AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Jadalnia 3

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Czw Cze 16, 2016 11:14 pm

First topic message reminder :

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 3:54 pm

- Kolejka zaraz się zrobi chętnych do urwania jej głowy - mruknął pod nosem Karel, który znów zakręcił pasmem włosów na palcu.
- Nawet nie kłam, że sam nie masz na to ochoty... - pokrzywił się Indonezyjczyk, patrząc przy tym na niego wyzywająco.
- Nie powiem, sprawiłoby mi to przyjemność - przytaknął na te słowa Czech. - Ale ustąpię innym. To nie jest coś, co by mnie spełniło.
- Uroczo z twojej strony - Magnus słodko się uśmiechnął.
- Nie dziękujcie! - Karel olewczo machnął dłonią. - Obawiam się, że będzie to ciężka walka - dodał, wracaj ciut do tematu mocy ich przeciwniczki.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 1:01 pm

- Oczywiście, że nie urwiesz jej głowy boś pizda i już dawno temu ocipiałeś - mruknął Xavjer obserwując jak znów zakręca włosy na palec. - Imitacja faceta.
- Ja tam mam zamiar zapolować - wtrącił Tobias.
- Ja oczywiście pomogę... jak będzie po odprowadzę ją w odpowiednie miejsce i kto wie? Może nawet zadbam by jej było ciepło - wtrącił Lucek, a jego oczy złowieszczo rozbłysły.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 3:18 pm

- Dołączam się! - Karel z uroczym uśmiechem zaoferował się do uczestnictwa w polowaniu na tę czarownicę. - Z chęcią się zabawię!
- Wchodzę - Magnus również wpisał się na listę.
- I ja - Hamid wyraził chęć uczestnictwa.
- Nie ma szans. Mamy parokrotną przewagę liczebną! - Karel z szaleńczym błyskiem w oku uśmiechnął się pod nosem złowróżbnie.
- Najpierw trzeba wysłuchać góry. Potem polecimy zapolować - Magnus ostudził zapędy brata, który by już poleciał, gdyby mógł.
- W tym tempie, to wieczność będziemy na to czekać - białowłosy skrzywił się mimowolnie na tą myśl.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Sob Cze 25, 2016 3:55 pm

<--- Restauracja / Merenven i Furiel

Wyklęty skierował się do zamku. Co prawda miał iść do gabinetu, bo tam ostatnio, jak się orientował, byli jego synowie i brat, ale usłyszał rozmowy z jednej z jadalń. Tam też się skierował, wraz z elfką na rękach. Wszedł do jadalni, lekko się uśmiechnął, widząc tylu prześmiewców i brata, a potem odstawił kobietę na ziemię.
- Życzę spóźnionego smacznego - odezwał się, odsuwając krzesło dla elfki. - Mam nadzieję, że nie kazaliśmy na siebie zbyt długo czekać?
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 7:11 pm

Lucek niemal natychmiast poczuł woń alfarki i równie natychmiast skrzywił się pod nosem. Kiedy weszli do środka, obrócił się przez ramię i zerknął na parę, unosząc lekko brew.
- Dzięki... zakładam, że już jedliście? - mruknął, wbijając swoje spojrzenie w drobną elfkę. - I tak... długo na was czekamy. Więc załatwmy to, bo chciałbym zająć się bardziej... przyziemnymi sprawami.
Meri widząc tłum w jadalni, znanych już dla siebie twarzy, podobnie jak za pierwszym razem pokryła się rumieńcem. Odetchnęła z ulgą, kiedy Furiel postawił ją na nogach. Bez słowa zajęła wskazane przez niego miejsce i nieśmiało spojrzała na jego synów.
- Smacznego - odparła niemal szeptem, przenosząc stremowane spojrzenie w kryształową szklaneczkę.
- No cóż lepiej późno niż wcale - wtrącił Tobias, którego spojrzenie mimowolnie powędrowało na kobietę, następnie na ojca. - Coś się stało?
- Gdzie byliście? - spytał Xavjer, który również zerknął na dziewczynę i ojca. - Bo Murata z tą nową też wywiało. Więc zastanawialiśmy się, czy coś się stało.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 9:05 pm

Nosy prześmiewców również niemal natychmiast wychwyciły woń elfki, z którą właśnie kroczył ojciec w stronę jadalni. Kiedy wyklęty wraz z Merenven weszli do środka, przenieśli na nich spojrzenie.
- Od rana - dorzucił Magnus, dopowiadając do słów wuja. - Mniejsza o to - machnął ręką, leniwie i niedbale, podkreślając te słowa.
- Mam nadzieję, że chociaż miło spędziliście ten czas..? - Karel uniósł brew, zerkając pytająco na ojca i jego towarzyszkę.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Sob Cze 25, 2016 9:21 pm

- Tak, spędziliśmy ten czas miło, w restauracji - Furiel opowiedział zgodnie z prawdą, a potem zerknął na Merenven. Zamyślił się na chwilę nad tym, czy nie powinien zabrać na rozmowę i jej, ale uznał to za głupotę. - Tak, niedługo będziemy musieli porozmawiać z aniołami. Myślę, że na obecną chwilę nie powinni się dowiedzieć o Merenven - podrapał się po karku, a potem pośpieszył z wyjaśnieniem: - Mogą chcieć wykorzystać ją przeciw nam. A przynajmniej porwać i usunąć z pola gry - dodał, a w jego oczach widać było, że za coś takiego by po prostu zabił. - Jesteście gotowi? Im szybciej tym lepiej. Acz nie wiem, czy Murat nie chciałby, byśmy na niego poczekali - zwrócił się do brata i synów, a potem spojrzał na alfarkę. - Pamiętaj, moja droga, że jakbyś czegoś potrzebowała, to mów komukolwiek z obsługi - lekko uśmiechnął się do elfki.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 9:44 pm

Meri przerzucała spojrzenie po rosłych mężczyznach, na końcu przeniosła wzrok na Furiela i posłała mu blady uśmiech.
- Nie jestem zbyt wymagająca - odparła. - Ale dziękuję za troskę.
- Jak to nie? Chcesz spędzać czas w zamkowych murach nie prosząc o nic? Toż to niedorzeczność - wtrącił Lucek. - Pokojówki i obsługa jest tu nie za darmo, każdy ma z tego jakiś zysk. Jeśli nie mogą dać daniny to pomagają jak chcą, zresztą większość tych ślicznych młodych kobiet jest tu z jednego powodu - dodał, po czym wyzywająco spojrzał na Furiela. - A ten powód siedzi obok ciebie. Która by nie chciała usidlić takiego ogiera!
Meri leko rozchyliła usta, jakby chciała coś powiedzieć, lecz głos ugrzązł jej w gardle. Dopiero po chwili namysłu, lekko stremowana, spojrzała na Lucifera.
- Nie jestem przeszkodą dla żadnej z tych ślicznych pań - odparła.
- Oczywiście, że nie - zaśmiał się Xavjer. - Połowa tych ślicznych pań już ma ochotę zjeść ciebie lub tę nową na śniadanie albo zrobić sobie z was skórzane rękawiczki. Ale nie martw się, mój wuj troszkę się myli, gdyż owe panie w zamku, chcą usidlić nie tylko mego ojca, ale też co niektórych moich braci. W końcu jest to doskonałe miejsce na znalezienie dobrej partii.
- Och przestańcie... - mruknął Tobias. - Po co opowiadacie takie rzecz...
- Ale to prawda jest! - Lucek nie pozwolił dokończyć Tobiasowi, po czym przywołał jedną ze służących. - Witaj maleńka - zamruczał, wpatrując się w twarz dziewczyny. - Powiedz... czego chcesz najbardziej na świecie?
Merenven przyglądała się tej scenie ze spokojem, choć nie podobało się jej to co wyprawiał Lucek. Młoda dziewczyna w pewnej chwili zaczęła zachowywać się jak zahipnotyzowana.
- Chciałabym aby twój bratanek Magnus, zwrócił na mnie swoją uwagę - odparła.
- Interesująco się zaczyna... - zamruczał. - Mów dalej...
-Dość! - skrzywił się Tobias. - Dajcie temu spokój. Tylko straszycie tę biedną dziewczynę!
Pokojówka, otrząsnęła się jak z letargu, oblała purpurą i niemal natychmiast prawie uciekając opuściła jadalnię.
- A nie mówiłem? - zaśmiał się Xavjer. - Cud, że nie chciała ciebie wuju.
- Też się dziwię! - odparł Lucek, nie kryjąc zaskoczenia. - Nie wie co traci.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 11:54 pm

Prześmiewcy wysłuchali tej rozmowy. Z raz czy dwa któryś otworzył usta, by powiedzieć coś i wtrącić się w rozmowę, ale po prostu nie zdążał. Kiedy Magnus usłyszał swoje imię, zerknął na służącą, która je powiedziała, i uniósł brew w geście zaciekawienia. Karel z Hamidem zerknęli na niego, a potem na speszoną kobietę i znów na brata, a na ustach mieli tajemnicze uśmiechy.
- Nono... ciekawie, nie powiem - zamruczał Czech.
- Cicho być - mruknął Indonezyjczyk. - Zazdrośni... - pokręcił w niedowierzaniu głową, cicho śmiejąc się pod nosem.
- Odezwał się! - prychnął białowłosy. - Nie ma czego zazdraszczać - dodał z wyraźnym fochem wymalowanym na twarzy.
- Tak, tak. Zwłaszcza ty nie masz! - Magnus wskazał Czecha palcem. - Nie umiesz się odpowiednio zająć kobietą... wstydziłbyś się!
- Umiem! - pokrzywił się bratu.
- No jakoś tego nie widziałem - roześmiał się złotooki.
- Wróć... - Karel zatoczył palcem koło. - Jak to "nie widziałeś"?
- Toż nie podglądam cię po nocach - Magnus wywrócił oczyma i zaplótł ręce na piersi, acz musiał przyznać że foch brata był uroczy. - Po prostu raz na ruski rok można cię zobaczyć z kobietą u boku - wyjaśnił z westchnieniem.
- Przyganiał kocioł garnkowi!
- Uspokójcie się... nie przy delikatnej towarzyszce naszego ojca - skarcił braci Hamid.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Nie Cze 26, 2016 12:10 am

Furiel również nie mógł się wtrącić w tę rozmowę. Skakał tylko spojrzeniem to z jednego, to na drugiego, by w miarę być na bieżąco i rozumieć o czym kto mówi. Spojrzał na drobną elfkę, przy której usiadł, a której posłał bezradne spojrzenie.
- Często jest, że wszyscy mówią na raz. Musisz się powoli przyzwyczajać - westchnął cicho do kobiety, nie przeszkadzając pozostałym w ich dysputach. - I przepraszam za nich. Mam tylu synów, że po prostu nie sposób ich doprowadzić do porządku i spokoju - pokręcił lekko głową w niedowierzaniu.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Nie Cze 26, 2016 12:18 am

Merenven również przysłuchiwała się tym dysputom z niedowierzaniem wymalowanym na twarzy. Kiedy Furiel zaczął do niej mówić, niechętnie oderwała od nich oczy i przeniosła spojrzenie na anioła.
- Macie tu chyba na prawdę mało kobiet, bo ten temat wydaje się być dość emocjonalny - odparła szeptem, z wyczuwalną nutką niepewności w tonie.
- Karel nie ma i nie będzie miał baby bo sam jest jak baba! Toż to zniewieściałe, kto by to chciał?! - W rozmowę wtrącił się Xavjer, kompletnie lekceważąc Hamida.
- Każda potwora znajdzie swego amatora - wtrącił Tobias. - Karel też ja znajdzie.
- Taa... albo on jego. Bo wygląda jak niewiasta. Gdybym był naeba...- Xavjer zerknął na alfarkę i natychmiast się poprawił - pijaaany... to z pewnością pomyliłbym to z babą.
- Wydupczyłbyś swojego brata? - Lucek skrzywił się pod nosem. - Cóż za nietakt!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Nie Cze 26, 2016 1:59 pm

- Cicho być. Nie potrzeba mi stałego związku - mruknął Czech, na komentarz że nie będzie miał kobiety, bo po części sam jest jak kobieta.
Kiedy potem Xavjer powiedział, że gdyby był pijany, to pewnie pomyliłby białowłosego brata z kobietą, wszyscy parsknęli śmiechem. Nawet sam zainteresowany, który po prostu był na swój sposób przyzwyczajony do takich docinek.
- Czego się dowiadujemy! - Magnus spojrzał na Xavjera, podobnie Karel który jednak nie skomentował tego inaczej, niż uniesiona w zaciekawieniu brew.
- Może zmieńmy temat? - zasugerował Hamid. - Zgodzę się z Merenven. Ten temat tylko niepotrzebnie podgrzewa atmosferę.
- Na jaki proponujesz?  -Magnus zerknął na niego spojrzeniem, w którym czaiło się lekkie niedowierzanie zmieszane z politowaniem.
- Jest tyle innych... - Haitańczyk westchnął i spojrzał na Merenven. - Jak podoba ci się ta wyspa? - zagadnął elfkę.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Nie Cze 26, 2016 2:53 pm

Furiel przysłuchiwał się kolejnej części rozmowy, w którą się nie wtrącał w żaden sposób. Raz, po prostu nie zdążał wejść w słowa komukolwiek. Dwa, że po prostu to był sposób, na poznanie swoich synów choćby odrobinę. Dopiero na pytanie, które zadał Merenven jeden z jego synów sprawiło, że aż się wtrącił.
- Dołączam się do pytania, moja droga - spojrzał na elfkę, kiedy Hamid zagadnął ją jak się jej podoba Świat Wyklętych. - Jak ci się tu podoba?
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Nie Cze 26, 2016 3:40 pm

Meri nie kryła zażenowania i zawstydzenia, gdyż nie spodziewała się, że zostanie usłyszana. Musiała się jeszcze wiele nauczyć i do wielu dziwnych jak dla niej rzeczy przywyknąć.
- Jest tu pięknie - odparła ściszonym tonem. - Malowniczo, macie tu piękne krajobrazy i widoki tuta różnią się od tych, które widywałam w swoim świecie. Nawet powietrze pachnie tutaj inaczej. Jest czyste, przejrzyste, a jego woń niesie morską bryzę. Nie widziałam jeszcze zbyt wiele, ale już mogę powiedzieć, że jest tu pięknie... gdyby nie różnorodność ras, mogłabym poczuć się tu wolna i bezpieczna. Niestety... - opuściła wzrok. - Co chwilę ktoś uświadamia mnie, że mogę zostać przekąską lub wyprawką na skórzane rękawice.
Tobias przysłuchiwał się dziewczynie w milczeniu, podobnie Xavjer i Lucek. Kiedy skończyła mówić, zerknęli po sobie.
- Cóż nie ma na tym i innym świecie miejsc pozbawionych jakiekolwiek ryzyka - odparł Tobias. - Tutaj jesteś bezpieczna.
- Jeśli tylko nie będziesz wychodzić sama, nie wpadniesz na pomysł samodzielnego życia, gdzieś tu w mieście lub na jego obrzeżach, możesz czuć się swobodnie - dodał Xavjer.
- Biedulka - mruknął Lucek. - Póki masz przy boku mego brata, nic ci nie grozi, chociaż muszę przyznać, że twa woń, może doprowadzić do rozstroju u co niektórych. Pachniesz wiosną, a świeżości na wyspie nam brakuje. Dlatego nie dziw się, że większość patrzy na ciebie jak na słodką przekąskę, boginię sexu czy nawet wyprawkę na rękawice. Musisz się przyzwyczaić i my również - uśmiechnął się szeroko.

<-------------- Restauracja / Murat i Luthien.
Już od wejścia poczuł woń alfarki i słyszał rozmowy w jadalni. Postawił Luthien na nogach i skierował się prosto do konkretnego pomieszczenia. Kiedy wszedł rozejrzał się wokół i wbił wzrok w braci.
- Dzisiaj jem tutaj? A w jadalni głównej tłumy. Wszyscy na ciebie czekają - odparł, przenosząc wzrok na ojca. - Postanowiłeś nie pokazywać im naszych nowych dziewcząt? Poza tym... - Odsunął krzesło alfarce i wskazał dłonią miejsce. - Coś mnie ominęło?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Nie Cze 26, 2016 5:58 pm

- Jakby któryś się naprzykrzał, powiedz - Magnus z uśmiechem poprosił Meri. - Nauczymy go, jak powinno się traktować damy.
- Nie masz się czego bać - powtórzył Czech, który również się uśmiechał.
- Nie ma bezpieczniejszego miejsca, zwłaszcza gdy obok jest ojciec - zapewnił Hamid, który spojrzał na Furiela a potem znów na Meri.
Mieli coś dodać, ale zgodnie usłyszeli kroki, które stawały się wolno coraz głośniejsze. Jak jeden mąż spojrzeli na drzwi, a widząc w nich brata wraz z towarzyszką, uśmiechnęli się tajemniczo. W oczach większości czaiło się pytanie, podobne, które gościło przy przybyciu ojca i Merenven.
- O, kolejne zguby się wreszcie znalazły! - złotooki spojrzał na Murata, który wraz ze swoją elfką wrócił na zamek.
Luthien, podobnie jak Merenven, nie czuła się zbyt dobrze w takim tłumie. Niepewnie się uśmiechnęła do Murata, zajmując wskazane przez niego miejsce. Z rumieńcem wyraźnie widocznym na jej bladej skórze nie odzywała się, bo po prostu nie czuła takiej potrzeby. Podobnie jak druga z elfek, czułą się jak eksponat, oraz jak mała owieczka wśród wilków. Całej watahy głodnych wilków.
- Gdzie was na tyle wcięło? - zagadnął zaciekawiony Karel, zerkając z uniesioną brwią po bracie i drobnej elfce.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Nie Cze 26, 2016 6:04 pm

- Cieszę się, że ci się tu podoba - uśmiechnął się Furiel na odpowiedź kobiety. Spoważniał jednak, gdy powiedział że nie czuje się tu bezpiecznie. Delikatnie przesunął dłonią po jej ramieniu, by dodać jej choć odrobiny otuchy. - Nic ci nie grozi. Nie, gdy jestem w pobliżu - zerknął w jej tęczówki i ciepło się uśmiechnął. - Nie masz powodu do strachu - i on o tym zapewnił, przesuwając dłonią po jej policzku.
Miał dodać coś jeszcze, jak i on usłyszał coraz głośniejsze kroki. Kiedy Murat z Luthien weszli do środka, powitał ich skinieniem głowy, a potem poczekał aż zajmą swoje miejsca, nim się odezwał:
- Nic cię nie ominęło, poza żywą dyskusją - uśmiechnął się lekko, udzielając odpowiedzi na zadane pytanie. - Mieliśmy również iść na rozmowę z aniołami, ale pomyślałem, że zechcesz w niej uczestniczyć i że wolałbyś, by na ciebie poczekano.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Pon Cze 27, 2016 9:47 pm

Murat posłał mordercze spojrzenie bracią po czym przeniósł wzrok na ojca.
- Oczywiście, że chcę - mruknął. - Poza tym co was to obchodzi, gdzie byliśmy? Nie muszę się przed wami spowiadać.
- Spowiadać nie musisz, ale rąbka tajemnicy mógłbyś uchylić - zaśmiał się Lucek. - Od kiedy taki tajemniczy jesteś?
- Przygruchał panienkę i jaki się nieprzystępny zrobił - wtrącił Xavjer.
- Urwać ci język? - spytał Murat, krzywiąc się pod nosem. - Za dużo kłapiesz dziobem.
- Uważaj mamy nad tobą przewagę liczebną - zaśmiał się Tobias. - Wszystkim rady nie dasz.
- A założysz się? Musiałbyś mi związać ręce... mmm... wtedy też nie, jednak. No chyba, że wuj przyjdzie wam na ratunek.
- Nie wtrącam się w takie sprawy, dopóki, dopóty nie zechcecie regulować sobie wzroku widelcem - dodał Lucek poczym spojrzał na Luthien. - Ptaszyno! Ile masz wiosenek?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Pon Cze 27, 2016 10:12 pm

- Przewaga liczebna czasem nic nie daje - mruknął pod nosem białowłosy Czech, który zgodził się ze słowami Murata.
- Acz bywa pomocna - mruknął Indonezyjczyk.
Karel z Magnusem mieli mocniej drążyć dziurę w całym, ale uznali to za zły pomysł. Prześmiewca odmówił odpowiedzi na to pytanie, więc Anna również siedziała cicho. Elfka jednak przy tym czuła, jak płoną jej policzki, które pokryły się widocznym szkarłatem. Nad pytaniem upadłego musiała chwilę się zastanowić.
- Jeśli dobrze liczę, czterysta dwadzieścia osiem lat mam na karku - odpowiedziała Luthien na pytanie Lucifera po chwili szybkiej kalkulacji w głowie. Zerknęła na Lucifera pytająco, bo nie do końca wiedziała, czemu zadał to pytanie, a raczej nie spodziewała się że jest to jedynie ciekawość. - Coś nie tak?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Pon Cze 27, 2016 10:47 pm

- Więc, kiedy będziecie gotowi, pójdziemy porozmawiać - Furiel uśmiechnął się na słowa, że Murat faktycznie chciałby w tej rozmowie uczestniczyć. Kiedy Lucifer zadał Luthien pytanie, ile ma lat, spojrzał na brata spod oka. Nawet on nie do końca wiedział co chodzi mi po głowie, ale gdy elfka powiedziała swój wiek, niemal natychmiast doszło do niego, że przez odbicie zaklęcia mogła stać się źródłem. Albo raczej potwierdza to teorię, o której rozmawiali. - Co ci chodzi po głowie, bracie? - zagadnął, woląc się upewnić, czy chodzi mu tylko o potwierdzenie teorii, czy może i coś więcej.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Wto Cze 28, 2016 8:40 pm

Lucek uśmiechnął się szeroko i zerknął na Furiela z wyraźnym podekscytowaniem.
- Przeszło czterysta lat... Mój drogi czy to nie mniej więcej tyle ile zaciukałes swój sabat?
Tobias zerknął z uniesioną brwią na wuja i ojca.
- Sugerujesz, że ona... - zmarszczył brwi. - Że ojciec ją stworzył?
- To by wiele wyjaśniało - mruknął Xavjer. - Ładniusio.
Murat uśmiechnął się znikomo, po czym sam zerknął na ojca nie kryjąc zaciekawienia.
- No chyba tylko ty możesz to sprawdzić.
Meri nie wiedziała o co chodzi, więc przerzucała spojrzenie po wszystkich, próbując zrozumieć o czym rozmawiają. Po chwili jednak się poddała i cicho westchnęła, lokując spojrzenie gdzieś na stole.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Wto Cze 28, 2016 9:24 pm

Po tej wymianie zdań, bracia zerknęli po sobie,. na ojca i na drobną elfkę. Karel również zerknął kątem oka na Meri, bo widział po niej, że dziwnie się czuje. Zerknął również kątem oka na na ojca, czekając na jego reakcję. Milczeli, czekając na jakieś słowa wyjaśnienia, albo inne rozwinięcie tematu.
- W jakim sensie "stworzył"? - po dłużącej się chwili milczenia, niepewnie spytała elfka, zdezorientowana zerkając po prześmiewcach i upadłym, a na koniec wzrok lokując na wyklętym, czekając na wyjaśnienia.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Wto Cze 28, 2016 9:37 pm

- Zgadza się - przytaknął na słowa Lucifera. - Około czterystu lat temu mój sabat chciał mnie usunąć z gry. Za co wytłukłem go co do osoby - dodał, również przyznając się do tego błędu, acz przy tym bał się, jak Merenven zareaguje na takie rewelacje. - W jednym z zaklęć, moim lub sabatu, musiał wkraść się błąd. Błąd przerodził się w energię, która znalazła sobie... kontener. - Rzucił szybki czar, w wyniku którego Anna zaczęła emanować lekkim światłem, które znikło po paru sekundach. - Wchłonęłaś ją, Luthien, stając się źródłem potężnej mocy. Możliwe, że z racji specyfiki tego wadliwego zaklęcia, wszystko, co  znajduje się dookoła ciebie, jest wchłaniane, acz nie jestem pewien gdzie. Możliwe, że do osady Paran - dodał, zastawiając się nad tymi słowami, wyjaśniwszy to starszej z elfek, a potem zerknął na Merenven. - Czy u ciebie, moja droga, zdarzyło się chociaż raz, że wyzwalałaś magię bez swojej wiedzy? - zagadnął z czystej anielskiej ciekawości, zerkając na nią pytająco.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sro Cze 29, 2016 12:57 pm

Murat obserwował całe zajście w milczeniu, a kiedy Luthien rozbłysła delikatną poświatą uśmiechnął się pod nosem.
- No i wszystko jasne - odparł. - Jesteś źródłem i wiemu już skąd czerpiesz moc. Problem tylko w tym, że nawet mój ojciec nie wie co poszło nie tak i po dziś dzień nawet on i my nie możemy dostać się do tej cholernej osadki. Musielibyśmy poznać jeszcze, jakie zaklęcie użyły te cholerne wiedźmy, a że najpewniej wspierane były przez Olimp, tym bardziej jest to trudne. Myślisz, że wciąga wszystko do Paran? - spytał, mierząc ojca zaciekawionym spojrzeniem. - To by było nawet logiczne.
- Niesamowite... jednak świat jest mały - mruknął Tobias, po czym z zaciekawieniem zerknął na Meri.
- I nadal w martwym punkcie tkwimy - westchnął Xavjer.
Meri przysłuchiwała się rozmowie w milczeniu. Kiedy Furiel zadał jej pytanie spojrzała na niego lekko stremowana.
- Nie kojarzę takich sytuacji - odparła ściszonym tonem. - Nigdy nie zastanawiałam się nad tym i chyba miałam mało czasu na zgłębienie samej siebie. Raczej to ja byłam ciągle pod wpływem magii. Moi opiekunowie nie troszczyli się o moje dobro.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sro Cze 29, 2016 6:20 pm

<--- Pokój Oliwiera / Shikamaru i Mayia

Kiedy Furiel rzucał na nią zaklęcie, Luthien poczuła delikatne ciepło rozlewające się po całym jej ciele. Kiedy zaczęła emanować lekkim światłem, prześmiewcy spojrzeli w jej stronę. Elfka poczuła, jak policzki ją palą. Po raz kolejny była w centrum zainteresowania, w którym po prostu nie lubiła być.
- Co może znaczyć, że portal przysłał źródło? - zapytał Karel, mierząc Luthien spojrzeniem, na co ta jedynie instynktownie przysunęła się do Murata.
- Źródło? - zdziwiła się Indianka, która tyle posłyszała, no i właśnie weszła z Japończykiem do jadalni, rozglądając się po obecnych w niej osobach.
- Tak, nasza nowa towarzyszka - Magnus wskazał na Annę.
Maya zerknęła w stronę drobnej elfki. Widząc, jak blisko jest do Murata, uśmiechnęła się uroczo, a Anna to odwzajemniła. Czy nie to właśnie mówiła, że będzie? Prędzej czy później? Cicho zaśmiała się pod nosem.
- Mówiłam? - szepnęła do Murata, przechodząc tuż obok niego.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Sro Cze 29, 2016 7:22 pm

- Tak, mamy tu źródło - przytaknął na to Furiel.
W czasie, gdy Shikamaru i Mayia wchodzili do jadalni, anioł spojrzał na drobną elfkę, która siedziała tuż przy nim. Wysłuchał jej słów, na które cicho westchnął pod nosem. Delikatnie złączył palce ich dłoni, by dodać jej otuchy.
- Rozumiem - Furiel odezwał się do Merenven. - Obiecuję ci, że tutaj nic ci nie grozi. Nikt nie podniesie na ciebie ręki - dodał, zerkając w jej tęczówki.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach