AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Jadalnia 3

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Jadalnia 3

Pisanie by Wyklęty on Czw Cze 16, 2016 11:14 pm

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sob Cze 18, 2016 10:31 pm

<--- Gabinet / Wesoły autobus

Prześmiewcy, wraz z upadłym, zdecydowali się na obiad w jednej z licznych jadalni w starej części zamku. W wielkim złotym pomieszczeniu lśniły talerze i sztućce. Zmieszany zapach wielu apetycznie wyglądających potraw, rozkosznie drażnił nosy mężczyzn. Karel nie mógł się powstrzymać i podkradł po drodze babeczkę, na co pozostali jedynie skarcili go spojrzeniem, a potem zajęli miejsca przy stole.
- Tyle pyszności - zamruczał Magnus, omiatając spojrzeniem stół.
- Aż ślina leci - przytaknął białowłosy.
- Smacznego - rzucił luźno Hamid, a pozostali również tego pożyczyli.
- Ciekawe, gdzie nasi uciekinierzy... - Karel zaczął się bawić sałatką.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sob Cze 18, 2016 10:37 pm

- Jak to gdzie? - zaśmiał się Lucek. - Zapewne pysznie się bawią.
- I poznają gołąbeczki jedne - odparł Xavjer.
- Taa... poznają się bliżej. Swoją drogą już nie pamiętam kiedy ojciec ostatni raz opuszczał zamek - zauważył Tobias, spoglądając po braciach. - Już dawno nie wychodził. No chyba, że mnie coś ominęło.
- Tez sobie nie przypominam. Chyba o dłuższego czasu, nie wychodził. Tylko papiery i papiery - wtrącił Xavjer.
- A więc należy mu się jak psu buda - dodał Lucek, po czym nałożył sobie pieczeni, ziemniaków i suto polał to wszystko sosem. Zacierając dłonie uśmiechnął się szeroko i chwycił za sztućce. - Smacznego... wygląda i pachnie wspaniale.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Nie Cze 19, 2016 12:16 am

Prześmiewcy przysłuchiwali się rozmowom mężczyzn w milczeniu jedząc posiłek. Raz jeszcze podziękowali i pożyczyli smacznego. Każdy nakładał sobie to, na co miał ochotę. Na słowa że należy się Muratowi i ich ojcu wycieczka tak, jak buda psu, zaśmieli się, ale szybko spoważnieli, bo uznali że nie wypada.
- Muszą rozprostować skrzydła - powiedział Czech. - Oby się liczyli z krzyżowym ogniem pytań, jak wrócą - dodał, wsuwając kęsa mięsiwa do ust.
- Myślę, że wiedzą o takiej możliwości - Magnus tajemniczo się uśmiechnął, nabierając porcję pieczeni na talerz. - I że psychicznie się na to gotują.
- O ile nie uciekną, albo nie będą gadać wymijająco - białowłosy podał dwa, jego zdaniem najgorsze z możliwych scenariuszy na wyptyki.
- A to jest dość prawdopodobne...
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Pon Cze 20, 2016 9:45 pm

Lucek zaśmiał się przysłuchując rozmowie bratanków.
- Chyba nie liczycie na to, że wasz ojciec ma obowiązek się przed wami tłumaczyć? - spojrzał na prześmiewców i raz jeszcze głośno zachichotał. - Murat szybciej wam te gładkie buźki poobija niż odpowie na jakiekolwiek pytanie. Więcej realizmu wam życzę.
- Ja chyba nawet bałbym się zapytać - wtrącił Tobias, cicho chichocząc pod nosem. - Chociaż troszkę mam ochotę się podroczyć jak wrócą.
- A ja tam się nie boję - dodał Xavjer. - Chyba nie mają nic do ukrycia nie? - dodał, po czym zerknął za okno, gdzie właśnie się błysnęło, a odgłos burzy głośno dał o sobie znać. - No pięknie... teraz to na pewno nie wrócą. Tatko raczej nie zaryzykuje lotu ze swoją maleńką alfarką w taką pogodę. Swoją drogą nie poznaję go.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Pon Cze 20, 2016 11:52 pm

- Do odważnych świat należy! - zawołał wesoło Czech.
- Do odważnych tak, ale nie do samobójców - zganił brata złotooki.
- Zaraz samobójców... - skrzywił się białowłosy na pesymizm brata. - Odrobina dyplomacji, skrzętne lawirowanie między wierszami i tyle w temacie.
- Chciałbym to zobaczyć! - Magnus postawił mu wyzwanie. Potem zamyślił się nad słowami Tobiasa, który mówił, że nie poznaje i Murata i Furiela. - Fakt, towarzystwo alfarek działa na nich... terapeutycznie - przytaknął po chwili.
- Dość trafnie powiedziane - zgodził się Haitańczyk.
- To miła odmiana - stwierdził luźno Karel.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 12:19 am

- A skąd wiecie? - mruknął Lucek. - Przecież nie wiecie co i dlaczego Murat wybył z zamku. Więc skąd ta gadka o terapeutycznym działaniu, bo co do waszego ojczulka to nie mam wątpliwości, ze mu lekko pod kopułką się pomieszało - pokręcił w niedowierzaniu głową. - Cóż za ironia losu - skrzywił się pod nosem.
- Co do ojca to może i tak, a co do Murata to jednak ciężko wyczuć - wtrącił Tobias.
- To fakt. Z nim to nigdy nic wiadomo. Zresztą, przecież on od lat nie miał kobiety, nawet na żadną nie spojrzał - dodał Xavjer.
- Nie licząc niechlubnych jego występków - wtrącił Tobias.
- Otóż to - znów przytaknął Xavjer.
- W rzeczy samej... Murat raczej nie leci na panienki, a jeśli już to bierze je siłą. Stąd też moje domniemanie, że nie wiemy takna prawdę co było powdem jego wybycia wraz z tą hybrydką z zamku.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Wto Cze 21, 2016 1:05 am

- To widać, słychać i czuć - powiedział Karel do wuja. - Takie rzeczy się czuje, a początkowo są subtelne - dodał w ramach wyjaśnień. - Zwłaszcza jak... zainteresowany jest dość bliski obserwatorom - dodał, wzruszając lekko ramionami.
- Potwierdzenie twojej teorii dostaniemy, jak Murat i ojciec wrócą ze "swoimi" - to słowo Magnus powiedział z tajemniczym uśmiechem - elfkami na zamek. A na to się szybko nie zapowiada z racji pogody - dodał, zerkając kątem oka za okno.
- Cierpliwi zostaną nagrodzeni - mruknął beznamiętnie Haitańczyk.
- Cierpliwość nigdy nie była moją mocną stroną - zaśmiał się cicho Magnus, upijając łyka soku ze szklanki.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 8:03 pm

- Czas pokaże nie mędrkujcie - odparł Lucek. - Ja nadal nie tracę nadziei, że mój brat się opamięta i przestanie się wygłupiać.
- A co jeśli się nie wygłupia? I to co widzi, w rzeczy samej podoba mu się? - wtrącił Tobias.
- Że co...? Merenven? Och... to z pewnością jest chwilowe i szybko się o tym przekona.
- Skąd ta pewność? - spytał Xavjer. - Już dawno ojca nie widziałem w takim stanie.
- Och nie psuj mi obiadu młodzieńcze. -Lucek skrzywił się pod nosem i zapakował do ust solidny kawałek mięsa. - To nie możliwe. Po tym jak się zawiódł, na pewno będzie ostrożny i będzie się bał.
- Srali muchy będzie wiosna, będzie trawsko szybciej rosła.
- Powiedział co wiedział...
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Wto Cze 21, 2016 9:59 pm

- Myślę, że to nie jest czasowe, a stałe. Ale przy tym strach pomyśleć, co będzie, jak to się posypie - westchnął cicho Karel, ujadając kęsa posiłku.
- Yhym. Armagedia murowana - poparł te słowa Magnus.
- Nie będzie źle - Haitańczyk wykrzesał z siebie dozę optymizmu.
- Oby nie było. Wolę, jak jest spokój - złotooki polał sobie do szklanicy.
- Nie ty jeden! - poparł jego słowa Czech. - Ale mylę, że jeśli tylko uporamy się z niebiańską konspiracją, często tu będzie słońce.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 10:23 pm

- Póki co nie wiemy co to za konspiracja i czy w ogóle jest - wtrącił Lucek. - Nawet jeśli to i tak mamy ciężki orzech do zgryzienia. Być może jest tam jakiś bunt, być może chcą wsadzić tu kogoś swojego i ściągnąć buntowników... wszystko jest jakieś dziwne, a co do ojca waszego... to może i dobrze, że mu w główce zawróciła. Będzie miał powód by w końcu odegrać się na tych co mu ten los zgotowali i w końcu być może zechce zawalczyć o swoje. W gruncie rzeczy ma tu całkiem dobrze. Jest tu panem i władcą, nie musi słuchać góry, nie musi słuchać ich w ogóle. Żyje sobie tutaj całkiem spokojnie i milutko. Gdyby tu było źle, przecież nie siedziałbym tu już tyle czasu prawda? - Uśmiechnął się szeroko.
- Teoretycznie tak - mruknął Tobias. - I t comówisz jest nawet całkiem logiczne. Być może na Olimpie dzieje się coś o czym my nie wiemy?
- To całkiem trafna uwaga - dodał Xavjer.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sro Cze 22, 2016 12:48 am

Karel zaplótł pasmo włosów na palcu, nabijając trochę sałatki na widelec. Magnus podrapał się po brodzie, wpatrując się w swój talerz. Zaś Hamid zerknął na wuja kątem oka. Wszyscy rozważali słowa upadłego, próbując wyszukać w nich coś, co może im pomóc. Niestety, nic takiego nie znaleźli.
- Nie dowiemy się, póki nie dojdzie do rozmowy z górą - skwitował Karel. - Choć wątpię, czy się wygadają...
- Dobrze podpuszczeni mogą się wypaplać - Magnus wzruszył ramionami.
- Nie mniej, coś się dzieje na górze, a to coś tylko czeka to, by odkryć i zbadać! A w razie konieczności poszatkować - Czech uroczo się uśmiechnął.
- Nie ekscytuj się tak... - Magnus wywrócił oczyma. - Może być też równie dobrze to, że chcą, by wuj wrócił na "swoje miejsce" - to ostatnie określenie powiedział, udając że stawia cudzysłów w powietrzu. - Nie musi, ale najpewniej chodzi, iść tu o ojca. Może równię dobrze o wuja. Albo obu.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 5:32 pm

- Ja wrócę wtedy kiedy uznam, że mi się chce! - ryknął Lucek, a jego oczy ponownie zapłonęły. - A kiedy ich sprowokuję... sami zaczną gadać! Koniec tematu... wcześniej czy później i tak dowiemy się o co chodzi.
- Zapewne - odparł Tobias. - I po co te nerwy? Złość piękności szkodzi wujaszku.
- Mi nie zaszkodzi... bez obaw.
Xavjer jedynie parsknął stłumionym śmiechem i łypnął wzrokiem na Karela, który zaplatał pasmo włosów na palcu, ciężko wzdychając.
- Wyglądasz jak grabowa cipa Karel. Nie jak chłop tylko jak pizda - odparł, pakując do ust kawał mięcha.
- Darujcie sobie! - Tobias zerknął na braci, w niedowierzaniu kręcąc głową. - Musicie teraz?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sro Cze 22, 2016 8:36 pm

- Dziękuję za komplement! - Karel uśmiechnął się do brata. - To miłe z twojej strony. Doceniam to! - dodał z lekkim uśmiechem na ustach.
- Skończcie już, nie pora na przekomarzanki - mruknął Hamid, który podobnie jak Tobias z wolna tracił już cierpliwość.
- Ale trzymanie kija w tyłku również nikomu nie pomogło - Indonezyjczyk złapał za kubek z herbatą, której upił niewielkiego łyka.
Karel na to cicho się zaśmiał, a Hamid jedynie zmierzył ciemnowłosego brata morderczym spojrzeniem. Czech nie brał do siebie takich uwag, zaś Hamid od zawsze był zbyt poważny. Ile prześmiewców, tyle osobowości.
- Ciekawe, czy Vanessa już wróciła do domu... - białowłosy ujadł kęsa jedzenia, wracając na chwilę do poszukiwanej przed obiadem druidki.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 8:45 pm

- Panna Vanessa jest intrygującą kobietką - zamruczał Lucek. - Nie widziałem jej od lat, a wydawałoby się, że świat jest jednak mały, a co dopiero nasz świat?
- Panna Vanessa podobno miała kilku mężów, których nieźle urządziła. Jest jak modliszka - wtrącił Tobias. - Cud, że jeszcze żyje.
- Też o tym słyszałem - zaśmiał się Xavjer. - Wiesz wujaszku... Posiądzie takiego biednego samca, a potem gdy już jej nie potrzebny pożera go i szuka kolejnej ofiary.
- Och! - skrzywił się Lucek. - Jesteście obrzydliwi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Sro Cze 22, 2016 10:27 pm

Bracia zgodnie cicho zaśmieli się pod nosem na tę wymianę zdań. Porównanie Vanessy do modliszki było aż nazbyt pasujące do tej kobiety. Z jednej strony, prześmiewcy jej unikali, z drugich większość ciekawiła.
- Świat jest mały, ale jak się kobieta uprze ukryć, to nie ma bata i zmiłuj. Poza tym, kokiety to mistrzynie kamuflażu. Zwłaszcza władające magią! - Magnus pokręcił w niedowierzaniu głową, śmiejąc się na te słowa.
- Tsa. Wieczorem piękna i odpicowana, a rano strach oczy otworzyć - potwierdził Karel, teatralnie krzywiąc się przy tym.
- Więc może się z nią spotkałeś. Ale ukrywała swój wygląd i tożsamość - wyjaśnił pytaniem Indonezyjczyk, zerkając na wuja.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 11:43 pm

- Vanessa jest piękną kobietą i możesz być pewna blondyna, że po otwarciu oczu, nadal miałbyś na nią ochotę - odparł Lucek. - A, że się ukrywa? Stop...! Nie rzuca się w oczy... to może oznaczać, że albo spasowała, albo ma jakiś grzeszek na sumieniu.
- Ja tam bym się nie chciał przekonać jaka jest o poranku - mruknął Tobias. - Nie lubię takich bab. Niby ładne to i kobiece, ale jej przeszłość ma wiele do życzenia. Jeśli któryś jej mężem zostanie i nagle ślad po nim zaginie, albo kipnie w dziwnych okolicznościach, będziemy wiedzieć czyja to sprawka.
- Taa... po takiej to nigdy nic nie wiadomo. A co do słów Karela... raz miałem taką odpicowaną a rankiem wyszedłem jak jeszcze spała - skrzywił się pod nosem. - Cóż za pasztet w świetle dziennym. Nie rozumiem po co kobiety to robią. Tona szpachli a potem wypada tylko dłuto wziąć i kilof.
- Och dramatyzujesz mój drogi - odparł Lucek. - Jeśli bierzesz kobietę na jedną noc żeby się zabawić, to co ci przeszkadza jak wygląda bez makijażu? Ważne żeby było miło, czyż nie?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Czw Cze 23, 2016 1:24 pm

- Dlatego odwieczną prawdą jest to, by na randkę kobietę zabierać na plażę. Tam jest prawie naga i jest blisko wody - Magnus z tajemniczym uśmiechem zacytował podpatrzoną ostatnio w odmętach Internetów mądrość.
- O ile w głowie ci, by się z nią związać - Karel zerknął na brata, unosząc przy tym brew. - W  przypadku jednonocnej przygody podpisuję się pod zdaniem wuja. Nie ważne z kim, ważne by było przyjemnie - wzruszył lekko ramionami.  -A szpachlują się dla drugiej kobiety, ot i co. Żeby zaszpanować jakie to zadbane i młode.
- Kobiet nie da się zrozumieć... - mruknął Hamid.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Czw Cze 23, 2016 7:36 pm

- Kobiety się da zrozumieć. - Lucek zerknął na Hamida karcąco. - Każdej chodzi o jedno... a przynajmniej można je podzielić na grupy. Te skromne i delikatne, zwykle chcą stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa, troski i delikatności. Te mocne z kolei... wampy. Lubią dominować, są fantastyczne w łóżku, no i są żadne kasy, prezentów, uległości, lubią zdecydowanych facetów, czasem ostrzejsze traktowanie, imprezy i luźny styl bycia, no i nie dadzą się sobą zaopiekować. Z kolei te dystyngowane lalunie, inteligentne oczywiście w cudzysłowie, chcą kasy, prezentów, diamentów, klejnotów i wygodnego życia. Ot cała filozofia. Za to każda lubi być adorowana, każda chce widzieć w oczach swojego mężczyzny uwielbienie, i lubi komplementy.
- Otóż to - zaśmiał się Tobias. - Zapomniałeś dodać o tych niewinnych. Z nimi trzeba się obchodzić wyjątkowo delikatnie, przy czym każda liczy później na więcej... no prawie każda.
- Toż przecież mówiłem o tych delikatnych i skromnych - oburzył się Lucek.
- To nie to samo - żachnął się Tobias.
- Ja z takimi się nie zadaję... One są... mdłe.
- Ale za to jakie słodkie.
- Zara się porzygam - mruknął Xavjer. - Dupa to dupa... każda jest słodka, jak jej się nogi rozłoży... O rany - przewrócił teatralnie oczami.
- Otóż to! - dodał Lucek.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Czw Cze 23, 2016 9:55 pm

- Nie powiedziałbym, że psychika kobiet jest tak... prosta - odezwał się Hamid, zamyślając się na chwilę. - Są może proste, ale przy tym szalenie skomplikowane. Nigdy nie wiesz, co siedzi w głowie kobiety, która do perfekcji opanowała sztukę aktorstwa - Haitańczyk trzymał się uparcie swojego zadnia.
- Nie mniej, w gruncie rzeczy, wszystkie pragną i szukają tego samego - Karel poparł wuja, podkreślając to wyprostowanym palcem.
- Modliszek lepiej unikać - Magnus wtrącił się w rozmowę.
- A delikatne i mdłe wcale nie bywają gorsze - uzupełnił go Czech.
Kiedy ich brat skwitował, że nie ważne jaka kobieta jest, bo w gruncie rzeczy o jedną część ciała facetom chodzi, wszyscy się zaśmieli zgodnie po nosem. Niestety, to było prawdziwe stwierdzenie, niestety mające potwierdzenie na wielu przypadkach z życia. Dotyczyło to zwłaszcza prześmiewców, którym takie przygody nie były obce w żaden sposób. Każdy wybiera, jak chce żyć.
- Najważniejsze, to miło spędzić czas - wzruszył ramionami Magnus.
- Dają się na to skusić! - ucieszył się białowłosy.
- Nam nie sposób odmówić - dodał złotooki. - Ma się ten urok!
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Czw Cze 23, 2016 10:51 pm

Tobias przewrócił oczami i westchnął przeciągle.
- Nic nie kumacie, zakute pały - odparł w niedowierzaniu kręcąc głową. - Ale co się dziwić. Młodzi jesteście, w dupie byliście i gówno widzieliście ot tyle w temacie.
Lucek zaśmiał się i wsunął do ust kolejny kawałek mięsa.
- O gustach się nie dyskutuje.
- Otóż to - mruknął Xavjer. - Tylko krowa poglądów nie zmienia, może z czasem jak "podrosnę" - zerknął na Tobiasa - to zmienię zdanie.
- Z pustego i Salomon nie naleje mój drogi - wtrącił Tobias.
- Pocałuj mnie w sam środek czekoladowej dziurki braciszku.
- Fuu... nie przy jedzeniu - skrzywił się Lucek.
- Na przyjemności trzeba sobie zasłużyć - odgryzł się Tobias, po czym sam zaczął konsumować swój posiłek.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 12:33 am

Bracia skakali jedynie spojrzeniem po mężczyznach. Powoli przestali już za nimi nadążać, ale próbowali nie wyjść z wątku. Nawet nieźle im się to udawało chyba. Podzielność uwagi czasami się przydaje.
- Nie ma jak rodzeństwo - Karel uroczo się uśmiechnął do braci.
- Tsa, od pilota wara, ale nerkę masz - Magnus wymamrotał pod nosem, upijając łyka ze szklanki, a potem ujadł małego kęsa.
- I to jest piękno takiej miłości! - Czech cicho się zaśmiał.
- Skoro mowa o rodzeństwie... - Magnus, krzywiąc się na komentarz brata, podłapał temat, a przy tym wrócił do podstawowego problemu omawianego. - Z iloma z naszych braci albo bratanków urwał wam się kontakt?
- W sumie dobre pytanie postawiłeś - białowłosy w zamyśleniu postukał się po brodzie. - Ilu prześmiewców i płanetników wchłonęło to spiskujące ścierwo - Karel podłączył się do pytania, szukając na nie odpowiedzi.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Pią Cze 24, 2016 12:52 am

- Pytanie za sto punktów - mruknął Tobias. - A ilu tak właściwie mamy braci, bratanków i tak dalej?
Xavjer zaśmiał się pod nosem.
- Nie wiem ja nikogo nie śledzę.
- W zasadzie to ja też - wtrącił Lucek.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 12:50 pm

- Chyba nawet ojciec tego nie wie. A wydawałoby się, że kto jak kto, ale on akurat powinien ogarniać takie sprawy - westchnął cicho Magnus; uznał że to pytanie zadał zbyt szybko, albo raczej nieprzemyślenie. - Ok, nie było pytania.
- Nie mniej, warto by było wiedzieć, na czym stoimy - Karel upił łyka ze szklanicy. - Nie wiemy, ile mocy zebrała.
- Ile by jej nie zebrała, i tak jej głowa zawiśnie na palu przed zamkiem - warknął pod nosem Indonezyjczyk, wysuszając zawartość szkła.
- W gorącej wodzie kompany - skomentował Hamid.
- Nie psujcie atmosfery... - skarcił ich Karel.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Moon on Pią Cze 24, 2016 1:21 pm

- I ile by nie zebrała, mając wasze pióra i pomoc z Olimpu, jest dość silna, by nieźle namieszać - wtrącił się Lucek.
- A że jest silna to już wiemy, chociażby przez to, że udało się jej powalić naszych braci, a to nie lada zadanie - dodał Tobias.
- Osobiście urwę jej łeb, jak tylko dorwę w swoje ręce - syknął Xavjer. - Już dawno nic się tu nie działo, więc trzeba ten czas dobrze wykorzystać.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Jadalnia 3

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach