AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Komnata przesłuchań

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Komnata przesłuchań

Pisanie by Wyklęty on Pon Kwi 04, 2016 12:06 pm

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Sro Kwi 13, 2016 5:44 pm

<--- Portal ze Świata zewnętrznego / Merenven i Magnus

Indonezyjczyk wybrał pomieszczenie, w którym nikt nie powinien poczuć jej zapachu i usłyszeć jej głosu. Ustawił ją tak, by wygodnie sobie usiadła na schodku. Nie skuwał jej. Przed nim i tak nie ucieknie daleko, bo szybko ją dogoni, a ona chyba o tym dobrze wie. Jak nie, prześmiewca nie widzi problemu, by pokazać jej to w praktyce.
- Nie próbuj uciekać - wskazał dyskretnie łańcuchy tuż za kobietą. - I tak cię złapię, więc nawet próba jest bezcelowa - uśmiechnął się lekko kpiąco i wyzywająco.
To mają już za sobą, teraz pora obmyślać pytania i ułożyć je w hierarchii, by nie zadać takich na które dość szybko poznałby odpowiedź bez nich, albo które łączą się z innymi. Przechylił głowę, mierząc ją chwilę spojrzeniem.
- Skąd pochodzisz? - zadał pierwsze podstawowe pytanie. - Ile masz lat? - kolejne pytanie z tych, które wszyscy zadają na pierwszym spotkaniu, o ile są dociekliwi. - Co wiesz o swoim pochodzeniu? - uniósł pytająco brew.
Zdziwiło go to, że nie wie, kim tak naprawę jest. Czyżby wychowywali ją jacyś opiekunowie, ale w takim razie dlaczego nikt nigdy nie zwrócił uwagę na jej zapach czy lekko szpiczaste uszy? Czy nigdy nie czuła czegoś dziwnego wokół siebie, co mówiło jej, że nie jest zwykłym człowiekiem? Tyle pytań, tak mało odpowiedzi.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 9:55 pm

Merenven w końcu postawiona na nogach zaczęła rozglądać się po obskurnym pomieszczeniu w jakim postawił ją ptakoludź. Po chwili dopiero, kiedy zaczął zadawać jej pytania, wbiła w niego nienawistne spojrzenie.
- Nie mam zamiaru odpowiadać na ani jedno twoje pytanie! - syknęła. - Nie masz prawa mnie tu przetrzymywać ty zwyrodnialcu. Żądam natychmiastowego uwolnienia! To co robisz jest karalne i nikt nie daje ci takiego prawa do traktowania w taki sposób ludzi!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Sro Kwi 13, 2016 10:17 pm

- Stąd nie ma odwrotu. Portal nie wypuszcza na zewnątrz - Magnus uśmiechnął się pod nosem. - Na Świecie Wyklętych prawem jest mój ojciec... a raczej nie niucham żadnego zamachu stanu, więc pewnie tak będzie jeszcze długo - mruknął Magnus, siadając sobie wygodnie, i opierając się plecami o kolumnę.
Znów chwilę na nią patrzył. Cóż, zawsze jest bolesna metoda, by wydrzeć mniej lub bardziej dosłownie pożądane informacje z głowy przesłuchiwanego, ale ze względu że rozmówczyni jest elfem, wolał tego nie robić, póki jest cień szansy, że jednak grzecznie odpowie.
- Radzę odpowiedzieć po dobroci - powiedział, zerkając na nią spod oka. - Znam wiele metod umilenia życia... z racji że jesteś alfarką, wolałbym ich nie wykorzystywać  - uniósł brew, zachęcając kobietę do zwierzeń.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 10:33 pm

- Nie jestem żadną alfarką - odparła bez namysłu, ruszając w kierunku wyjścia. - I nie strasz mnie... nie mam zamiaru się ciebie bać. Nic się ode mnie nie dowiesz i nic ode mnie nie wyciągniesz nawet siłą. Jesteś psychopatą, który żyje we własnym świecie, i któremu coś się wydaje. Powinieneś iść do lekarza - dodała, przyspieszając kroku i już niemal dochodząc do wyjścia. - Zostaw mnie w spokoju świrze jeden - dodała, starając się brzmieć spokojnie i łagodnie.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Sro Kwi 13, 2016 11:24 pm

- Nie czujesz swojego zapachu? - zmarszczył lekko czoło.
Dziwił się jej, ale nie żałował. Może w sumie nawet i dobrze, że nie była świadoma swojego pochodzenia i nikt jej w tym nie uświadomił? Gdyby je znała, miałaby kłopoty, a to mogłoby się skończyć co najmniej tragicznie i krwawo, więc ty lepiej, że się nie stało. Poza tym, coś nos podpowiadał Indonezyjczykowi, że ta kobieta jeszcze namiesza na Świecie Wyklętych, choć nie potrafił wyczuć jak.
- Od kiedy prześmiewcy chorują..? - Magnus stuknął się parę razy palem w brodę. - Na głowę fakt, kilku siadło i są to przypadki wręcz nieuleczalne... ale ja jestem zdrowy... - teatralnie postukał się po brodzie raz jeszcze.
W sumie, sam nie wiedział, czemu naszło go na odstawienie tego krótkiego teatrzyku. Może, by trochę się odsunęła i by pokazać jej coś, co dostał w ramach tego, że jest kim jest? Nadnaturalną szybkość, iż pokonuje długie kilometry w sekundy, i to bez zmęczenia czy innych szkód na organizm?
- Dokąd to? - w sekundzie znalazł się przed drzwiami, blokując drogę. - Nie chcesz rozmawiać po dobroci, to muszę wyciągnąć inne argumenty - zacmokał w dezaprobacie i pokręcił lekko głową.
Przyłożył jej palec do piersi, a potem szybko wymamrotał zaklęcie. Lekki prąd przeszedł przez ciało kobiety, która od tej chwili nie mogła się ruszyć. Nie mogła się ruszyć, ale wciąż czuła dotyk, choćby przenoszącego ją na wygodniejsze miejsce na kamiennym fotelu Magnusa. Albo ból, kiedy po prostu i bezpardonowo wbił się do jej głowy.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 12:08 am

Meri nie wiedziała co się stało. Nagle pojawił się jak duch tuż przed nią, a po chwili była sparaliżowana, co wzbudzało w niej panikę i tak wielki strach, że z trudem oddychała. Po chwili czuła, że jest przenoszona i nagły ból który niemal rozsadzał jej głowę. Jęknęła cicho, nie mogąc nic zrobić i czując jak kręci się jej w głowie i jednocześnie odczuwa mdłości.
Nie miała nawet sił by cokolwiek powiedzieć. Czuła się przytłoczona, a silny ból skutecznie pozbawił ją logicznego myślenia...
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 12:37 am

Magnus z uwagą przypatrywał się obrazom jej przeszłości. Nie była usiana różami i aż gdzieś się mu zrobiło jej żal. Niestety, ów żal szybko poszedł w siną dal, bo on po prostu nie miał uczuć. Kobiety lubił, owszem, ale tu też nie musiał mieć każdej na własność. Lubił je zdobywać. No ale to tak na marginesie.
- Twoi rodzice... - zamyślił się na chwilę, szukając jakiegoś punkty zaczepienia, by wyjaśnić na szybko tę sprawę.
Znów patrzył w obrazy. Nie do końca podobało się mu to, co widział. Acz przy tym notował skrupulatnie przydatne informacje. Nawet jak nie wykorzysta ich do celów magicznych, to może będzie to dobrym hakiem w razie rozmowy i argumentowania jakiejś prośby? Czas i jego głowa pokaże!
- No proszę, róża miała wiele kolców - westchnął cicho, zerkając na nią ze spokojem i bez cienia jakiejkolwiek emocji w swoim spojrzeniu.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 12:45 am

Meri milczała. Nie wiedziała i nie rozumiała co się dzieje i co z nią robi. Ból głowy był nie do wytrzymania, a do oczu nabiegły jej łzy.
- Wypuść mnie albo zabij - odparła ściszonym tonem. - Nic nie mam i nic ci nie dam. Więc przestań się nade mną znęcać bo nic ci nie zrobiłam. Chcę stąd wyjść! - syknęła, lecz nadal nie mogła się poruszać, co przyprawiało ją o jeszcze gorszy strach. - Co mi zrobiłeś?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 1:07 pm

Na jej prośbę, by po prostu dał jej odejść w spokoju, pokręcił głową w niedowierzaniu. Ileż razy ma jej powtarzać, że stąd odwrotu nie ma już? I że zabić też jej nie mógł, bo jest rzadkim okazem, zwłaszcza na Świecie Wyklętych, i że winno zapewnić jej ochronę, nie skończyć mękę zwaną życiem.
- Zakłóciłem połączenia nerwowe, które wysyłają impulsy odpowiedzialne za ruch mięśni - odpowiedział na jej pytanie, zerkając na nią kątem oka. - To jest czasowe, winno minąć do godziny plus prosto mogę ściągnąć to zaklęcie - patrzył na nią badawczo. - Nie będziesz już uciekać? - uniósł brew i czekał na jej odpowiedź.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 8:10 pm

- Ja nie uciekam! Ja po prostu wychodzę! I żądam abyś natychmiast mnie uwolnił! - syknęła wściekle. - Mam cię dość! Żądam rozmowy z twoim szefem! Natychmiast! Nie zgadzam się na żadne przesłuchanie, nie masz prawa! Wydrapię ci oczy jak tylko mnie uwolnisz! Zdejmuj to!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 9:07 pm

- Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem - na jej słowa odnośnie chęci zobaczenia się z szefem ciut się pokrzywił, ale wiedział że jednak nad nim ktoś jest. Nawet już nie licząc starszych braci, to ojciec z wujem dla przykładu. - Ojczulek poczeka - uśmiechnął się lekko pod nosem, zerkając na nią kątem oka. - Powiedz... - przeleciał myślami jej wspomnienia, które wydobył z jej głowy. - Nawet mimo tego porwania nie przestałaś myśleć, że jesteś zwykłym człowiekiem? - Nie wydawało ci się to dziwne? - dociekał, zerkając na kobietę badawczo, a potem zajął ręce nożami, które zaczął sobie przerzucać z dłoni do dłoni, ot tak z nudów. - Twoja krew jest jednym z najpotężniejszych składników magicznych. Jeśli ją upuszczał, ciekawe po co mu była... - myślał na głos, obserwując wirujące w powietrzu ostrza noży, które idealnie łapał za rękojeść.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 10:01 pm

Merenven skrzywiła się, na samą myśl o wspomnieniach,jednak nie rozumiała skąd o tym wiedział. Łypnęła na niego spod oka lecz z powodu braku możliwości poruszenia się, zamknęła oczy i cicho westchnęła. Postanowiła milczeć i nie odpowiadać na żadne pytania. Skoro on nie miał zamiaru jej uwolnić, to ona nie miała zamiaru nic mówić. Poza tym miała nieodparte wrażenie, że to kolejny spisek jej macochy i jej ojczyma, pomijając fakt, ze to nie on upuszczał z niej krew.
- Musisz zmienić informatora. Ktoś wprowadził cię w błąd - odparła.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 10:52 pm

- Wspomnienia nie kłamią, moja droga - wpatrywał się w nią badawczo. Była dla niego zagadką, którą dość trudno rozszyfrować, ale przy tym od zawsze lubił różnej maści i rodzaju gry, w tym logiczne. Żeby było mu prościej, pozbył się jednego z noży, który wbił się w ścianę około dziesięciu centymetrów nad głową elfki. Nie chciał jej zranić, więc wybrał takie miejsce, gdzie na pewno nie trafi jej ostrzem. - Jesteś tajemniczą istotą, Merenven Ciryatan - znów uśmiechnął się po drodze, a kolejny nóż wbił się w ścianę ciut bliżej ciała kobiety, iż poprzedni. - Czyżby była to ta słynna elfia skromność, czy to twój charakter napisany przez wychowanie? - lekko się uśmiechnął, obserwując ją badawczo i spojrzeniem oceniając jej reakcję. - Co wiesz o swoich rodzicach?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 10:58 pm

Meri milczała jedynie szybciej zaczęła oddychać, kiedy kolejne ostrza wbijały się tuż obok jej ciała. Zacisnęła oczy i zaczęła myśleć o czymś przyjemnym, próbując nie słuchać kretyna, który zaczynał swoje wywody.
Była osobą, która nigdy nie zwierzała się nikomu, a już tym bardziej obcym osobą. Poza tym kiedy wymienił jej imię, była już pewna, że jej macocha z ojczymem zrobili niezłe przedstawienie by tylko ją przestraszyć dlatego ani tyle nie miała zamiaru się odzywać.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 11:22 pm

- Dlaczego wiecznie macie chaos w głowie? - zagadnął Magnus, przysłuchując się myślom kobiety, ponieważ jej usta uparcie milczały. Wyłapał w jej głowie kilka pytań, które krążyły wokół planu jej przybranych rodziców, tego czy on jest jego elementem i ile jeszcze czasu tu spędzi. - Nie znam twoich rodziców, ni biologicznych ni przybranych - mruknął pod nosem i wywróci oczyma. - I uwierz mi, że jakbyś miała tu zginąć, nie rozmawialibyśmy tak długo - w niedowierzaniu pokręcił głową. - Czemu myślisz, że to część... planu, spisku czy innej taktyki, wobec ciebie, którą ułożyli twoi opiekunowie? - zapytał się, zerkając na nią pytająco, a tonem dał znak, że milczenie i cisza niemal dosłownie kaleczą jego uszy i miło by było, jakby się odezwała.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 11:41 pm

Meri nadal milczała choć jego słowa z każdą kolejną chwilą wprawiały ją w coraz większe osłupienie. W dodatku ból głowy z powrotem dał o sobie znać.
Nie miała zamiaru się odzywać tym bardziej, że widziała jak bardzo denerwuje go jej milczenie, a rozumiejąc, że ów ptakoludź rzeczywiście czyta jej w myślach zaczęła nucić w nich swoja ulubioną piosenkę by zablokować przepływ informacji.
- Mam cię w dalekim poważaniu upierzony pajacu - zanuciła, po czym na jej ustach pojawił się triumfalny uśmiech.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Czw Kwi 14, 2016 11:56 pm

Magnus wywrócił oczyma. Dla niego nucenie nie było problemem, była to stara sztuczka, którą odczyniali wszyscy, którzy chcieli coś ukryć, a co tylko prowokowało go do tego, by po prostu urwać takiemu delikwentowi głowę na dzień dobry, ale niestety za głowę Merenven zapłaciłby swoją własną, więc tu nie ryzykował. Jedynie pokręcił głową w niedowierzaniu, próbując przebić się przez melodię i odseparować względnie właściwą treść myśli. Było to niestety trudne, ale próbować można.
- To było dobre - pokiwał głową w aprobacie na określenie, jakim go nazwała. - Słyszałem gorsze, ale jest niezłe - znów wywrócił oczyma, mierząc ją spojrzeniem.
Potem mruknął pod nosem pytanie, czy aby nie jest jej za zimno, by, nie czekając na jej odpowiedź, dość mocno podgrzać atmosferę. Na tyle mocno, że z pewnością to odczuje, ale znowu nie na tyle, by spalić ją mniej lub bardziej dosłownie żywcem.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 10:32 am

Poczuła uderzenie gorąca i swąd nadpalonych końcówek włosów. Piekła ją także skóra i czuła jak oblewa ją pot. Zacisnęła zęby i milczała nadal. Było jej już obojętne co się stanie.
Miała cięższy oddech i czuła jak przed oczami pojawiają się ciemne plamki. nawet ją to cieszyło, bo wiedziała że straci przytomność i nie będzie czuć bólu. Nabrała głęboko powietrza do płuc i wypuściła je nie nabierając go ponownie i wstrzymując oddech. Chciała jedynie  jak najszybciej stracić przytomność.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 11:08 am

Magnus milczał, obserwując reakcję kobiety. Widział, że po prostu próbuje stracić szybciej przytomność i że na swój sposób się poddała i już jest jej wszystko jedno, czy przeżyje, czy nie. Gdyby nie była tak intrygującą istotą i gdyby nie była alfarką, może i by urwał jej głowę, jeszcze póki żyje, ale te dwie rzeczy sprawiały, że jak tylko mógł, tak z takimi myślami walczył, zaraz po tym jak przybyły do jego głowy.
- Nie mdlejemy - polecił, po czym ochłodził pomieszczenie i odpowiednio skierowanym podmuchem wiatru zachęcił, by wzięła oddech.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 12:40 pm

Meri poczuła ulgę kiedy powietrze się ochłodziło, a lekki podmuch wiatru przyprawił ją o dreszcz, jednak było za późno. Niemal natychmiast straciła kontakt z rzeczywistością.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 4:25 pm

- Aż tak działam na kobiety? - zapytał sam siebie, po czym szybko zdjął zaklęcie, które uniemożliwiało kobiecie jakikolwiek ruch. Następnie doprowadził pomieszczenie do względnej użyteczności jeśli chodzi o jego temperaturę. - Zabieram cię do ojca - mruknął, po czym wziął ją na ręce i skierował się do gabinetu, gdzie miał nadzieję albo najwyższe prawdopodobieństwo, że spotka wyklętego.

---> Gabinet Furiela / Meri i Magnus
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Pią Maj 06, 2016 11:22 pm

<---------- Portal / Lucek, Ariel & Olivier

Cała trójka weszła do dość sporego pomieszczenia. Nie wyglądało zbyt dobrze, ale nie było też najgorszym pomieszczeniem w tej części podziemi.
Artariel posadził chłopca na jednym z krzeseł i z niezadowoleniem, zerknął na wuja.
- No co? Czemu jesteś taki... skrzywiony? - spytał Lucek.
- Bo mamy przed sobą dzieciaka, który zapewne nic nie kuma, któremu muszę wpoić język do tej małej główki, a to będzie bolało i mimo iż czuć, że jest to mały wilkołak to jednak mam wrażenie, że jego przygoda nie kończy się na tym tylko gatunku bo goi się zbyt wolno, a on sam nie wie o sobie zbyt wiele.
- Ouu... co więc proponujesz? Jakieś sugestie Kowalski?
Artariel zerknął w sufit, próbując nie wkomponować pięści w twarz Lucka, po czym nadgryzł swój nadgarstek i podsunął go chłopcu, wnikliwie obserwując jego reakcję.
- Myślisz, że to... dziecko, jest w połowie wampirem?
- Zaraz się przekonamy - mruknął.
- Dzieci... są skomplikowane...
- Nie bardziej niż ty Lucyna.
- Dramatyzujesz Ariel... - odparł zerkając na chłopca. - Prawda dziecko? Artariel jest Bee! Lucek jest cacaśny - dodał szeroko się uśmiechając.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Auris on Sob Maj 07, 2016 11:14 am

Chłopiec nie był świadomy co go czeka, ale może to i lepiej. Gdy go pan nieznajomy uwolnił poruszał trochę obolałą nogą, ale nie protestował jak go zabierali w inne miejsce. Zerknął tylko za siebie ciekawy co się działo za jego plecami. W tym samolocie wcale nie było wygodnie, nie mówiąc już jak wyglądał.
Gdy już zjawili się tutaj rozejrzał się po pomieszczeniu, było takie nudne i monotonne. Jak tylko usiadł na krześle odruchowo podkurczył nogi, zostawiając tylko tą ranna bardziej wysuniętą, bo za bardzo bolała. Nie mając na czym zawiesić wzroku zaczął przyglądać się rozmowie jaką prowadzili panowie. Długo się nie nacieszył widokiem, bo gdy Ariel uronił trochę swojej krwi automatycznie poczuł jak coś skręcą go w żołądku. Z głodu. Spojrzał jeszcze na Lucyfera który go zaczepiał i sam uśmiechnął się uroczo
- Jest pan miły,ale wolę jego - odparł i przyssał się do nadgarstka pijąc krew.
avatar
Auris

Liczba postów : 612
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Moon on Sob Maj 07, 2016 8:41 pm

Lucek uniósł brwi wysoko i uśmiechnął się jeszcze szerzej.
- To znakomita wiadomość chłopcze! - okrzyknął, przyglądając się jak pije krew. - Ugh... Ty mała pijawko - zamruczał pod nosem przenosząc spojrzenie na bratanka. - To skoro już się dowiedziałeś kim jest, woli ciebie niż mnie to ja, pozwolisz, że ewakuuję się do klubu - dodał, odwracając się na pięcie.
- Nic z tego! Uczyń choć raz honory i naucz go języka - mruknął Ariel, wycofując swój nadgarstek. - Inaczej zaprowadzę go do twojej rezydencji!
Lucek zatrzymał się i obrócił ku Artarielowi.
- O co to, to nie! - Niemal krzyknął podchodząc do chłopca. - Mała kundelko-pijawko... to troszkę zaboli ale da się wytrzymać - dodał, po czym złapał chłopca za skronie i telepatycznie przekazał mu język święta, sprawiając przy tym nie mały ból. Nigdy nie zastanawiał się nad tym co czują inni po prostu robił swoje i wychodził. Tak też było i tym razem. Kiedy puścił chłopca, uśmiechnął się szeroko i spojrzał na Altariela. - Uprzejmie proszę i jeszcze uprzejmiej żegnam - wtrącił czym prędzej wychodząc z komnaty.
---------> Klubik / Lucyna.

Artariel podszedł do chłopca i przykucną przed nim zerkając prosto w jego oczy.
- Jak się trzymasz mały? - spytał, łagodnie się uśmiechając. - Witamy w Świecie Wyklętych. Mam nadzieję, że będzie ci się tu podobało - dodał, jednocześnie zastanawiając się, komu przekazać ów małą istotkę. - Jesteś głodny?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Komnata przesłuchań

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach