AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Restauracja Bansi

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Nie Kwi 03, 2016 11:09 am

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Wto Cze 14, 2016 9:09 pm

<--- Rzeka Keval / Merenven i Furiel

Wyklęty, wraz z elfką na rękach, wylądował nieopodal restauracji, do której sam uczęszczał raz na jakiś czas. Otworzył jej drzwi puszczając ją przodem, a potem sam wszedł do środka i niemal natychmiast zrównał się z Merenven. Z racji swojego pokaźnego wzrostu rozejrzał się szybko po sali, a potem wybrał miejsce, o które poprosił, a do którego delikatnie i dyskretnie zaczął kierować kroki towarzyszki.
Niestety, wyczuwał tu obecność wampirów, wilkołaków. Szczęście w nieszczęściu, że nie było tutaj żadnych druidów. Rasy, które mogłyby zagrażać Merenven po prostu ostrzegł krótkim spojrzeniem, acz wiele mówiącym.
Furiel osunął kobiecie krzesło, by było jej prościej usiąść, zerkając na nią z uśmiechem. Po krótkiej chwili kelnerka przyniosła im po menu, W lekkim skłonie zaanonsowała, że za chwilę przyjdzie odebrać zamówienie, a potem się ulotniła. Anioł otworzył kartę dań, pobieżnie przeglądając pozycję. Patrzył raczej na Meri.
- Wybierz to, na co masz ochotę - zagadnął zachęcająco.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Wto Cze 14, 2016 10:07 pm

Kiedy wylądowali nieopodal pokaźnego budynku, Merenven rozejrzała się wokół. Po chwili stali już za progiem restauracji tak ślicznej, że miała wrażenie iż odpłynęła z niej krew. Spojrzała na swoje przybrudzone ubranie, które również miejscami miało wypalone dziury i instynktownie się cofnęła, lecz Furiel zaczął prowadzić ją w głąb pomieszczenia. Usiadła, mając ochotę zapaść się pod ziemię.
- Nie pasuję tutaj - odparła niemal szeptem. - Spójrz na mnie. Wyglądam jak kopciuch. Ludzie patrzą na mnie jak na dziwadło, a tobie zapewne serdecznie współczują. Jutro rano w prasie przeczytasz o księciu z bajki, który przyprowadził żebraczkę i nakarmił. Nie jestem głodna. Chcę szklankę wody i jak najszybciej zapaść się pod ziemię. - Mówiąc miała opuszczone spojrzenie, a drżące dłonie trzymała na kolanach pod blatem stołu. Czuła jak jej policzki płoną, a serce pędzi jak stado dzikich bestii. Była w niekomfortowej sytuacji, a na domiar złego czuła na sobie spojrzenia obecnych w sali. Nawet rozmowy dziwnie ucichły, co kompletnie zbiło ją z tropu.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Sro Cze 15, 2016 1:02 am

Kiedy, z głupim opóźnieniem, zorientował się, w jakim stanie są jej ciuchy, speszył się na samą myśl. Że też był ślepy i głupi! Mogli wstąpić po drodze do sklepu. Speszony, szybko naprawił to niewybaczalne niedopatrzenie. Korzystając z magii, na okrętkę z racji obecnych wilkołaków, dyskretnie wszystko uporządkował. Elfka była już w sukienkę, a cała reszta, jak włosy czy stan cery, były wprost nienaganne.
- Wybacz... - stremowane spojrzenie wbił w czubki swoich butów. - Nie było moją intencją, by tak wyszło. Twoje piękno zaparło mi dech, odebrało rozum, iż całkiem wyleciał mi stan twoich ubrań... - podrapał się po karku. - Nie chciałem ci sprawić przykrości w żaden sposób. I nie przejmuj się gazetami.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Czw Cze 16, 2016 11:51 pm

Meri nie wiedziała co się dzieje, nagle poczuła delikatne ciepło na całym ciele i siedziała w innym ubraniu. Spojrzała na siebie po czym na Furiela nie kryjąc zaskoczenia.
- Nie wiem jak to zrobiłeś ale dziękuję - odparła niemal szeptem. - A przejmować się będę bo przy tobie wyglądam jak kopciuch. Nie powinieneś pokazywać się publicznie z kimś takim jak ja - dodała, opuszczając stremowane spojrzenie.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Pią Cze 17, 2016 12:46 am

- Magia niebiańska. Ta magia jest jedyną, którą da się praktykował przy wilkołakach. Inna jest przy nich nieskuteczna - westchnął cicho pod nosem. - Do tej pory jednak nie jestem stuprocentowo pewien, dlaczego tak się dzieje - zamyślił się chwilę nad tym zagadnieniem, ale szybko się ocknął z niego, bo nie wypada. - I nie rozumiem do tej pory twojej niskiej samooceny. Jesteś piękną kobietą. Delikatną, skromną i idealną.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Pią Cze 17, 2016 12:52 am

- Nie jestem idealna Furielu. Jestem zwyczajna - zaprzeczyła, próbując opanować emocje. To miejsce było piękne, a ona nigdy wcześniej w takich nie bywała. Co jakiś czas unosiła spojrzenie by rozejrzeć się dookoła. Lekko ją przytłaczało, ale mimo to bardo się jej podobało. - Byłam nikim od dziecka, nadal nikim jestem i to, że tak mówię nie wynika z mojej niskiej samooceny, lecz z faktu, że tak właśnie jest.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Pią Cze 17, 2016 12:24 pm

Przez chwilę ją obserwował. Jej gesty, zachowanie. Jak rozgląda się po sali, na co odetchnął z ulgą, bo widział w jej oczach że trochę jest pewniejsza siebie i że to miejsce jej się podoba. Kiedy znów zaczęła się samobiczować cicho westchnął.
- Pozwól więc udowodnić sobie, że twoje słowa to kłamstwo - z ciepłym, ale i tajemniczym uśmiechem zerknął w jej tęczówki. - Rozejrzyj się po kobietach. Żadna nie może się równać z tobą. Jesteś ideałem, którym inne nie dorastają do pięt.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Pią Cze 17, 2016 4:51 pm

Meri poczuła jak płoną jej policzki. Zerknęła na Furiela, i westchnęła cicho.
- To miło z twojej strony, ale ja się tak nie czuję. Wręcz przeciwnie... Jestem niska, blada, mam paskudne uszy. Jestem chuda i na dodatek pozbawiona honoru. Ne wiem, co się wokół mnie dzieje i jak się dzieje większość rzeczy. Mam przed sobą jednego z aniołów, o których jedynie czytałam i słyszałam, dowiaduje się, że mrożące krew w żyłach opowieści o wampirach i wilkołakach to prawda i ogólnie rzecz biorąc jestem do niczego. Potrafię tylko się żalić i uskarżać- westchnęła, podpierając głowę dłonią. - Przepraszamjuż nic nie będę mówić.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Pią Cze 17, 2016 5:47 pm

Kiedy Merenven się mocniej zarumieniła na policzkach, brunet zaciekawiony przechylił głowę, badając spojrzeniem tę reakcję. Na jej słowa uśmiechnął się lekko, a w spojrzeniu anioła było coś, pytające się elfkę czemu prawi takie głupoty.
- Powinnaś. Nie okłamałbym cię - zerknął w jej tęczówki. Kiedy Meri przeprosiła i obiecała milczenie, cicho westchnął i w niedowierzaniu pokręcił głową. - Nie musisz przepraszać, a już na pewno nie musisz milczeć - westchnął cicho Furiel. - Uwielbiam słuchać twojego głosu... - westchnął w rozmarzeniu.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Sob Cze 18, 2016 9:00 pm

- Czasem lepiej milczeń nić palnąć jakąś gafę - odparła, na krótką chwilę zerkając w jego oczy. - A co takiego wyjątkowego niby jest w moim głosie? - spytała, czerwieniąc się jeszcze bardziej. - Niby czemu? Mam głos jakiś inny?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Sob Cze 18, 2016 10:16 pm

- Nie popełniłaś do tej pory żadnej gafy - uśmiechnął się Furiel uroczo do elfki. - Jeśli nie licząc samobiczowania, którego nie rozumiem i chyba nie zrozumiem - dodał, kręcąc głową w niedowierzaniu, wpatrując się w kobietę. - Co jest w twoim głosie? - powtórzył pytanie, zamyślając się chwilę nad nim. - Masz głos melodyjny, łagodny, rozlewa przyjemne ciepło po sercu i duszy... po prostu otula spokojem i czułością.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Sob Cze 18, 2016 10:28 pm

Merenven spojrzała na anioła, przez chwilę wpatrując się w jego idealną twarz. Jej policzki i tak już płonęły, więc przestała się nimi przejmować, a głos na chwilę ugrzązł jej w gardle.
- Dziękuję. - Założyła włosy za ucho, próbując jednocześnie ukryć swoje zakłopotanie. - Jesteś bardzo miły, a ja nie jestem przyzwyczajona do tak miłych słów. Nie mniej jednak jest mi bardzo miło, choć zupełnie się z tobą nie zgadzam. Zresztą... - zmarszczyła lekko czoło - nigdy nie zastanawiałam się nad tym jak brzmię.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Nie Cze 19, 2016 12:37 am

- Nie masz za co - odparł, a potem zaskoczyło go słowo: - Miły? - ciepło uśmiechnął się do elfki. - Szczery. Mówię tylko to, co widzę i słyszę. I jestem pewien, że nie jedna osoba podziela moje zdanie - dodał, zerkając na nią badawczo. Miał dodać coś jeszcze, jak kelnerka przyniosła im zamówienie. Furiel podziękował, a potem chwycił za kieliszek. - Co powiesz na toast? Za nowe życie i początek? - z uśmiechem zaanonsował i cierpliwie czekał na odzew ze strony elfki.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Pon Cze 20, 2016 9:45 pm

- Za nowe życie? - zaśmiała się, przez krótką chwilę przyglądając się kielichowi z winem. - Nie wiem jak to nazwać i czy mogę nazwać to nowym życiem, ale niech będzie - westchnęła, delikatnie łapiąc za swoje szkło. - I za to abym nie ściągnęła tu kłopotów..
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Pon Cze 20, 2016 9:57 pm

- Tak, za nowe życie i nową szansę - z ciepłym uśmiechem przytaknął Furiel na upewnienia elfki. - I za to, byś częściej się uśmiechała - dodał, oczarowany jej delikatnym uśmiechem, na który wprost nie mógł się napatrzeć. - I żebyś zaznała tu szczęścia, na które zasługujesz, moja droga - dodał, zerkając w jej tęczówki. Stuknął się z nią delikatnie szkłem, a potem upił niewielkiego łyka trunku.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 12:28 am

Kiedy ich szkło się złączyło subtelnie zadrżała. Była pod wrażeniem jego delikatności i subtelności. Przez chwilę wpatrywała się lekko zdezorientowana w głąb jego ciemnych oczu, po czym spojrzał na szkarłatny trunek i upiła niewielkiego łyka.
- Szczęście... - odparła niemal szeptem. - Czym jest? Nie dane mi było go zaznać. Pewien pisarz twierdzi, że "Są ludzie, którym szczęście mig­nie tyl­ko na mo­ment, na mo­ment tyl­ko się ukaże po to tyl­ko, by uczy­nić życie tym smut­niej­sze i okrutniejsze." - Jej głos zadrżał, a stremowane spojrzenie opuściła w dno kielicha. - Boję się... Boję się nawet wymawiać to słowo. Boję się, że pęknie jak mydlana bańka kiedy tylko się zjawi, pomijając fakt, że straciłam wiarę w jego istnienie i fakt, że to uczucie w ogóle istnieje. Ja jestem chyba dzieckiem szczęścia, wciąż czekającym na zaległe alimenty. Woody Allen napisał, że "Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałos­ne. To są dwie ka­tego­rie. Straszne to, no nie wiem, śmier­telne przy­pad­ki, niewi­domi, ka­lec­two. Nie wiem jak so­bie ludzie dają z tym radę, to zadzi­wiające. A żałos­ne są życia wszys­tkich po­zos­tałych. Więc jeżeli jes­teś żałos­ny, po­winieneś być wdzięczny lo­sowi, że jes­teś żałos­ny, bo być żałos­nym to wiel­kie szczęście." Więc chyba je mam. - Odstawiła kielich na blacie i niepewnie zerknęła ponownie na anioła.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Wto Cze 21, 2016 11:11 am

Furiel wysłuchał słów kobiety, zastanawiając się nad nimi. Kobieta imponowała mu swoją inteligencją, iż po raz kolejny nie potrafił znaleźć języka w ustach. Upił niewielkiego łyka, badając ją spojrzeniem i raz jeszcze analizując jej słowa.
- "Ze szczęściem cza­sami by­wa tak jak z oku­lara­mi. Szu­ka się ich, a one siedzą na nosie." - Furiel również przytoczył cytat. - Nie wiem, czym jest szczęście. Myślę, że dla każdego znaczy to co innego - dodał po chwili, zerkając na elfkę. - Przede wszystkim jednak jest to poczucie bezpieczeństwa. I mienie kogoś, na kim możesz polegać. No i robienie tego, co lubi się robić.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 8:11 pm

Meri przysłuchiwała się mu w milczeniu, bacznie obserwując każdy jego ruch. Na moment zamyśliła się nad jego słowami, przesuwając opuszką palca po krawędzi kielicha.
- Masz dość dziwne i nietypowe podejście do tematu szczęścia - odparła po chwili namysłu. - Ja myślę, że szczęście to uczucie które przynosi uśmiech, to czas, w którym mimo kłopotów, wiesz, że nic złego się stać nie może, to także umartwianie się nad jego istotą, spokój, równowaga, bezinteresowność i radość. Poczucie bezpieczeństwa również, stabilizacja... sama nie wiem. Wszystko jest zbyt skomplikowane, za to zagadnienie strachu i nieszczęścia mogę rozwinąć i spisać na połaciach papieru. Ktoś kiedyś powiedział "Oto klucz do szczęścia; nie brać rzeczy zbyt tra­gicznie, ro­bić co możecie naj­lep­sze­go w da­nej chwi­li, życie uważać za grę, a świat za boisko."
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Wto Cze 21, 2016 9:32 pm

Tym razem to Furiel się zamyślił nad słowami Merenven. Jej słowa były doskonale ułożone. Widać było, że lubi filozofię i że się w tym doskonale odnajduje. Zważywszy na dodany cytat, widać było że jest oczytana, a przynajmniej jest na bieżąco z nowinkami kulturalnymi, na co sam, aż wstyd, nie miał czasu.
- Nasze słowa, mimo że są różne, są... uzupełniające się wzajemnie - lekko uśmiechnął się do kobiety, zerkając na nią badawczym spojrzeniem. - Imponujesz mi, moja droga. Całą sobą. Jesteś mądrą i piękną kobietą, Merenven. Zaszczytem jest, że mogę z tobą rozmawiać i cię poznać - uśmiechnął się ciepło w lekkim skłonie.  - Czuję się przy tobie maleńki... głupi i nic nie warty.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Wto Cze 21, 2016 10:31 pm

Meri zaśmiała się cichutko, opuszczając stremowane spojrzenie.
- Maleńki? A co ja mam powiedzieć? Przy tobie wyglądam jak chuchro. Głupi nie jesteś... poniekąd jestem na uczulona na głupotę, a jak widzisz nie kicham - zażartowała. - Nie mów tak Furielu. Jesteś władcą tego świata, przeżyłeś i widziałeś tyle, że najstarszym filozofom nie śniło się to wszystko co ty wiesz. Każdy na swój sposób jest wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju, szkoda tylko, że nie każdy postępuje sprawiedliwie i uczciwie, szkoda, że tak dużo jest w ludziach nienawiści i zawiści. Rywalizacji i podłości, ale nie wszyscy tacy są, choć jest ich coraz mniej. Kiedyś na wykładach jako wolny słuchacz dowiedziałam się, że "to niep­rawda, że człowiek wyk­ształco­ny jest bar­dziej war­tościowy od gorzej wyk­ształco­nego. Niep­rawdą jest, że człowiek in­te­ligen­tny jest bar­dziej war­tościowy od prze­ciętnie lub mało in­te­ligen­tne­go, sil­ny od słab­sze­go, piękny od brzyd­sze­go, bo­gaty od bied­ne­go, wład­ca od pod­da­nego - i w drugą stronę pat­rząc, również.
Je­dynie w jed­nym przy­pad­ku ta­ki sza­cunek ma praw­dzi­we uza­sad­nienie: Człowiek życzli­wy jest i zaw­sze będzie bar­dziej war­tościowy od człowieka ok­rutne­go. A nies­te­ty, ludzie są nap­rawdę bar­dzo ok­rutni." Najważniejsze, że jesteś dobry.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Sro Cze 22, 2016 12:53 am

- Myślę, że każdy człowiek jest wartościowy. Nie ma ludzi, w których nie można by znaleźć coś dobrego i wartego... uwagi - z lekkim uśmiechem odniósł się do jej słów. - Po prostu w niektórych jest to ukryte. Ukrywane - poprawił się, mając na myśli że niektórzy ludzie z własnej woli chowają w sobie to, co dobre i warte pokazania. - I na co mi cała wiedza świata, jak sprawiasz, że tracę język i zdolność logicznego formułowania zdań - cicho zaśmiał się pod nosem. - Nie mniej, jest to miłe uczucie. Dziwne, ale miłe - dodał, zerkając na nią z uśmiechem widocznym na ustach.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 5:26 pm

Kiedy się uśmiechał wyglądał cudownie, a ona przypatrywała się mu z zapartym tchem.
- Myślę, że mocno nad interpretujesz moje wywody słowne - odparła po chwili, kiedy dotarło do niej, że gapi się na niego jak ciemięga. - Myślę też, że mocno też nad interpretujesz moją osobę, niepotrzebnie kolorujesz coś co jest pozbawione blasku aniele. Nie jestem wyjątkowa i nigdy nie będę. Jestem zwyczajną kobietą i tak chciałabym żebyś mnie traktował, gdyż "Cała mądrość świata, była kiedyś nieakceptowanym wymysłem jakiegoś mędrca." Dlatego zwyczajność jest dużo lepszym towarem - dodała z uśmeichem.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Wyklęty on Sro Cze 22, 2016 8:03 pm

- Nie nadinterpretuję! - oburzył się Furiel na jej słowa. - Opisuję - poprawił ją z uśmiechem stale przyklejonym do twarzy. - Dlaczego miałbym cię nie wychwalać, skoro po prostu na to zasługujesz? - uniósł brew w wyzywającym geście. Badał jej reakcję, bo był jej ciekawy. Chciał poznać tę kobietę i chciał, by ona poznała jego. - Dobrze, zwykła niezwykła kobieto - zaśmiał się cicho, znów biorąc za kieliszek. - Co powiesz na toast za wszystkich zwykłych ludzi? - zachęcił, lekko przysuwając do niej szkło.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 8:34 pm

Meri zaśmiała się i wzniosła kielich w górę.
-Nie... proponuję toast za szczęście. Zwykli i niezwykli ludzie radzą sobie doskonale, a brak im jedynie szczęścia. Gdyby nie było tak ulotne, życie byłoby piękniejsze. Rozpamiętujemy wszystkie złe rzeczy, a nie zauważamy drobnostek dzięki, którym życie ma kształt i barwy. Może czas zostawić przeszłość za sobą i zacząć cieszyć się tym co się ma?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Bansi

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach