AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

SALON1

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

SALON1

Pisanie by Moon on Czw Paź 19, 2017 6:46 pm

avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Czw Paź 26, 2017 5:14 pm

<-------- holl / Maureen&Thomas

Wraz z wampirzycą przekroczyli próg salonu. Thomas zdjął z siebie marynarkę i niedbale jak to mężczyzna rzucił ją na skraj fotela po czym sam opadł wygodnie na jeden z nich.
- Pod stołem na półce powinien stać mój komputer. Możesz śmiało zamówić co chcesz ja pokryje koszty. Powinien działać tak samo jak w twoim świecie gdyż większość technologii właśnie stamtąd posiadamy. Wiesz jak to jest, każdy kto przybywa wnosi coś od siebie. Na czymś się zna i przenosi technologie tutaj. To w sumie fajny patent bo my nie mamy tu pieniędzy, odpłacamy się tym co posiadamy, czym się zajmujemy, dzięki temu wszystko współgra w idealnej harmonii, mamona nie rządzi naszym życiem i tak jest wspaniale, ale to już ci chyba mówiłem - dodał, ciepło się uśmiechając.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Czw Paź 26, 2017 9:58 pm

Maureen podziękowała skinieniem głowy, gdy powiedział, gdzie jest komputer i że ma dowolność, by z niego skorzystać. Wolnym krokiem podeszła do stołu i przykucając złapała za laptopa. Z urządzeniem przeszła w stronę Thomasa, zajmując fotel obok niego. Po rozstawieniu komputera, wybrała standardową przeglądarkę, a potem w ustawionej wyszukiwarce wpisała wyszukiwanie.
- Brak pieniędzy ma swoje dobre strony. - Potaknęła posłusznie. - Nie chcę cię naciągać na koszty. I tak wiele dla mnie robisz, dając mi dach nad głową, Thomasie. - Spojrzała na niego niepewnie.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Pią Paź 27, 2017 9:14 pm

Uśmiechnął się ciepło, spoglądając na nią z nieukrywaną pobłażliwością.
- Cała przyjemność po mojej stronie - odparł z uśmiechem. - A kosztami się nie przejmuj, mam wszystko co potrzeba do uiszczenia rachunku. Zwykle chcą materiał na ubrania, bawełnę, lub inne rzeczy, a pewien niziołek zobowiązał się zapłacić ów towarem za moje zakupy. Mamy spisaną umowę, wystarczy ze dam ją firmie a oni sami zwrócą się do niego po zapłatę. Zresztą takich umów mam bez liku - westchnął. - Wybieraj do woli - dodał, wstając wolno z miejsca. - Masz ochotę na coś do picia?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Sob Paź 28, 2017 12:54 am

- Rozumiem. To dobry, logiczny układ. - Uśmiechnęła się, zerkając na rozmówcę, a potem wracając spojrzeniem do swojego zamówienia. - Niziołki są tak wredne, jak kreują je książki i podania? - Zagadnęła, zerkając na wampira zaciekawiona. Kiedy zaproponował picie, skinęła krótko głową. - Z chęcią się czegoś napiję. - Uśmiechnęła się do Thomasa, zerkając na niego kątem oka i skinęła krótko głową, a potem znów zaczęła przeglądać oferty sklepów wysyłkowych.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Nie Paź 29, 2017 4:45 pm

Thomas nalał do jednej ze szklanek soku pomarańczowego i podał go dziewczynie, ponownie siadając wygodnie w fotelu.
-Jak wiadomo legendy o skrzatach od zawsze przedstawiały ich jako istoty chytre, przebiegłe, impulsywne i po prostu wredne. Coś w tym jest moja droga. Są pazerne, zapatrzone w czubek swojego nosa, bywają aroganckie, lubią psocić figle, wyglądają niepozornie, ot małe ludki, ale zadrzeć z takim to tak jakbyś rozjuszyła małego, zajadłego pieska, który nagle podbiega łapie cię za nogawkę i zaczyna kąsać. Wiadomo, że są wyjątki od normy, ale wszyscy mają swoją specyficzną naturę i sposób bycia. Lubią błyskotki, luksus, psoty, są przebiegłe, zazdrosne i pazerne.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Nie Paź 29, 2017 5:40 pm

Kiedy Thomas podał jej szklankę z sokiem, z uśmiechem ją odebrała i za nią podziękowała. Upijając małego łyka, wysłuchała jego wypowiedzi na temat niziołków. Na jego słowa, nie mogąc się powstrzymać, cicho się zaśmiała pod nosem.
- Nigdy nie spotkałam żadnego, ale z tego co mówisz, lepiej im nie podpadać i uważać przy robieniu z nimi interesów? - Spojrzała na niego z uśmiechem. - Większość chyba posiada swoje firmy. Dużo ich tu mieszka?
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Pon Paź 30, 2017 5:44 pm

- Znam tylko jednego. Mały sukinsyn, lepiej żeby nie pokazywał mi się na oczy - mruknął. - Oszust, drań, bałamuciarz i łgarz. Nie wiem czy jest ich tu więcej, ale ten jest zaiste wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju.
Thomas nie miał dobrego zdania o skrzatach. Jednego, którego znał uważał za furiata i zwykłego debila. Samo wspomnienie tej parszywej mordy, budziło w nim niesmak.
- To prawda, lepiej nie robić z nimi interesów. Są nastawieni na zyski, nie patrzą na to co i kto czuje, albo ile szkody komuś wyrządzą.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Wto Paź 31, 2017 1:55 am

- Kto nie jest nastawiony na zyski, gdy bogactwo jest niemal najważniejsze? - Maureen cicho westchnęła pod nosem. - To jest okropne. Tak samo jak osoby, które tylko patrzą, jak i co wyciągnąć z drugiego.
Westchnęła cicho pod nosem, wracając wzrokiem do ekranu laptopa. Po krótkiej chwili sok został całkowicie opróżniony, a zamówienie zostało skompletowane. Marquez miała wielką nadzieję, że wampir nie będzie zł, na ilość rzeczy w koszyku.
- Tym razem to ciebie proszą do ekranu. - Uśmiechnęła się do niego ciepło, mając namyśli konieczność wpisania danych do wysyłki i innych podobnych rzeczy.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Czw Lis 02, 2017 6:45 pm

Thomas uśmiechnął się ciepło i wolno podniósł się z miejsca. Odebrał komputer od dziewczyny i siadając obok nie bez zastanowienia wpisał dane i potwierdził zamówienie.
- Na pewno zamówiłaś wszystko? - spytał, zerkając na nią z ciekawością. - Jeśli masz jeszcze na coś ochotę to się nie krępuj, śmiało możesz zamawiać. A co do zachłannych istot niestety tutaj również ich nie brakuje. Zdaje się, że wszędzie znajdzie się jakaś czarna owca. Najlepiej trzymać się od nich z daleka i raczej ostrożnie prowadzić interesy. A tak z ciekawości? W świecie w którym żyłaś, dużo zostało takich jak my? Innych ras? Poznałaś kogoś?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Czw Lis 02, 2017 10:40 pm

- Tak. Jak patrzę, to myślę, że na razie będę mieć wszystko. - Z uśmiechem skinęła głową do wampira. - Nie potrzebuję wiele. - Zapewniła, zerkając w jego tęczówki ze spokojem. - Dziękuję. - Niepewnie pocałowała go w policzek.
Potem przez moment zamyśliła się nad jego pytaniem. Prześledzia znajome twarze, oraz znajome jej osobhy. Nie było ich mało, bo i ona nie była młoda. Po chwili wspominek spojrzała na rozmówcę.
- Mąż utrzymywał kontakty z wiedźmami i wampirami, rzadko uczestniczyłam w tych spotkaniach. - Odpowiedziała zgodnie z prawdą. - Jednak bezpiecznie powiedzieć, że pośrednio lub bezpośrednio znam pięćdziesiąt nam podobnych.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Pią Lis 03, 2017 10:12 pm

Thomas na moment zamyślił się mrużąc oczy. Był poniekąd w lekkim szoku, chociaż ten fakt nie powinien go też dziwić. W końcu byli gatunkiem, który mógł tworzyć inne podobne sobie.
- Sporo - odparł po chwili. - Sądziłem, że jesteśmy już gatunkiem na wymarciu, a tymczasem jak widać nadal stanowimy sporą grupkę. Niby świat idzie z postępem, niby czarostwo i magia zanika, a tm czasem, zwykli ludzie nie mają pojęcia jak blisko zagrożenia żyją. Chociaż zdaje się, że wilków jest już dużo mniej niż było.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Sob Lis 04, 2017 12:08 am

- Zależnie, jak na to patrzeć. Liczba wydaje się duża, jednak nie poznałam ich za jednym razem. - Maureen westchnęła cicho. - Może być ich mniej, niż się nam zdaje. - Ponuro się uśmiechnęła, zamyślając się tym razem nad wilkami. - Osobiście nie znam żadnego, ale myślę, że nie zostało ich wiele. Trudniej jest im się ukryć ze zwierzęcą postacią, gdy księżyc osiąga pełnię, a wtedy łowcy mają prosty łup.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Sob Lis 04, 2017 8:45 pm

- Dużo podobnych nam czy wilków trafiło tutaj. Kiedyś zamek trząsł się w posadach częściej niż teraz. Teraz jak wrota otworzą się raz na kilkadziesiąt lat to sukces. Teraz coś się dzieje i jakieś oblężenie mamy, ale to też o niczym nie świadczy. następne otwarcie pewnie za szybko się nie przytrafi.
Na krótką chwilę się zamyślił, nie krył zaskoczenia i lekkiej irytacji.
- To łowcy jeszcze istnieją? Sądziłem, że ludzie już nie wierzą w wampiry, wilkołaki i inne stwory.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Sob Lis 04, 2017 10:24 pm

- Ciekawe, czemu portal tak długo milczał. - Zamyśliła się wampirzyca.
Rzecz jasna nie miała pojęcia, poza tym, czego dowiedziała się od Thomasa, jak działa ten świat. Mogła się tylko domyśleć i pytać, licząc że rozmówca będzie znał odpowiedź na nurtujące ją pytania. Zauważyła, jak Thomas zareagował na wzmiankę o łowcach i cicho westchnęła, kiwając potakująco głową.
- Tak, gdy podróżowałam po świecie w paru miejscach, gdzie się zatrzymałam, słychać było o łowcach. - Maureen wyjaśniła na spokojnie. - Wiara w nam podobnych wymiera, ale nie umarła całkowicie. Dalej się nas boją, a jak boją, chcą zwalczyć.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Nie Lis 05, 2017 5:28 pm

Thomas zaśmiał się pod nosem, wiedząc doskonale o czym dziewczyna mówiła.
- Nie mniej jednak sam fakt, że ci nadal istnieją jest niewiarygodny - odparł. - Nie jesteś głodna? A co do portalu, widocznie na świecie zewnętrznym jest już mniej ponad naturalnych ras. Zresztą - zaśmiał się - i tak jak się otwiera to przybywają tu głównie wiedźmy. Ten fach jest nadal popularny i oblegany, co tak jakby przyprawia naszego pana o ból głowy. Wcale mu się nie dziwię. Większość kłopotów jakie tu były, były przez właśnie wiedźmy. Zachłanne istoty, ciągle żadne władzy, siły, potęgi i mocy. Nigdy im dość, chociaż trzeba przyznać, że czasem są przydatne, chociażby i dla nas.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Nie Lis 05, 2017 10:13 pm

- Z chęcią coś bym wrzuciła na ząb. - Uśmiechnęła się do wampira, zerkając na niego kątem oka. Wsłuchała się w jego słowa, dotyczące portalu i skinęła głową w zrozumieniu, uznając że musi się dużo o tym świecie dowiedzieć. - Magia pozwala na znacznie więcej, niż zdolności wampira. Lepiej w wiedźmach mieć przyjaciół, niż wrogów, choć o to drugie znacznie szybciej. - Widać tak skonstruowany jest świat. Osoba, która ma dużo, chce jeszcze więcej dla samego posiadania.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Nie Lis 05, 2017 11:49 pm

- Chcesz coś krwistego, czy stałego? - spytał nie będąc pewny, na co ma teraz ochotę. - A co do wiedźm, cóż... są dobre i te mniej dobre, złe i te zepsute do szpiku kości tak jak wśród nas. Jedni żywią się mało inwazyjnie, inni wręcz odwrotnie. Cóż począć takie życie. A wracając do przyjemniejszych tematów, mam w lodówce lazanie, ale jest z wczoraj, ewentualnie mogę upichcić coś na szybko, ale nie obiecuję że będzie zjadliwe, jest jeszcze trzecia ewentualność, możemy zamówić coś na wynos, na pewno będzie smaczne. Jest bar sushi, kebab, bar z tradycyjnymi posiłkami i kuchnie światów. Proponuję coś zamówić bo kucharz ze mnie jak z koziej d... - przerwał w ostatniej chwili, wymownie zerkając na Maureen. - Po prostu nie umiem gotować - dokończył, subtelnie się uśmiechając.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Pon Lis 06, 2017 3:28 am

- Krwistego, jeśli to nie problem. - Posłała Thomasowi łagodny uśmiech, odpowiadając na jego pytanie. Słów o wiedźmach nie skomentowała, jedynie skinęła, na potwierdzenie, że się z nimi zgadza w zupełności. Kiedy zaczął wymieniać, co mieliby do jedzenia, jeśli nie licząc krwi, zaśmiała się cicho pod nosem. - To nie jest problem, Thomasie. Jeśli masz ochotę, możemy ugotować coś wspólnie. - Zasugerowała z ciepłym uśmiechem, zerkając na niego i czekając na jego decyzję, jednak nic nie narzucając.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Pon Lis 06, 2017 10:01 pm

W milczeniu wyjął z wmontowanej w barek lodówki woreczek z krwią i podał go Maureen.
- Jeśli tylko masz ochotę coś ugotować nie widzę problemu, ale żeby nie było, że nie uprzedzałem - odparł, cicho chichocząc. - Nie umiem gotować i chyba nigdy się nie nauczę. Dla mnie gotowanie jest abstrakcją. Poza tym już dawni nie jadłem nic stałego, nie licząc dzisiejszego ciasta. Jakoś nie miałem czasu. - Potarł dłonią kark, lekko krzywiąc się pod nosem. - Oczywiście nie wątpię w twoje umiejętności, ale jeśli o mnie chodzi, to potrafię nawet wodę przypalić, jak trzeba.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Wto Lis 07, 2017 12:47 am

Kiedy Thomas podał jej woreczek z krwią, podziękowała, odbierając ją, a potem powoli zaczęła ją opróżniać. Na jego kolejne tłumaczenia cicho zaśmiała się pod nosem, zerkając na niego z uśmiechem.
- Zacznę może od pytania: Co masz w lodówce? - Zagadnęła, obstawiając gdzieś tam, że najpewniej tylko krew i wspomniane ciasto z lazanią.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Sro Lis 08, 2017 5:04 pm

Thomas zmarszczył czoło, a na jego twarzy malowało się teraz zaskoczenie.
- W kuchni? Eee... Mleko skondensowane do kawy, jajka, woreczki, keczup, sok, kostki lodu i lazanie - odparł. - Wiesz... żywiłem się na mieście, albo na wynos, nie mam zbyt wygórowanych wymagań. Nie miałem potrzeby zaopatrzania się jakoś specjalnie... Bułki! Mam jeszcze bułki i owoce. - Spojrzał na paterę, która stała na komodzie i parsknął stłumionym śmiechem, widząc na niej poczerniałe i zaczynające gnić owoce. - Aczkolwiek miałem - dodał, na powrót przenosząc spojrzenie na Maureen. - Wybacz, ale dziś chyba na kolację będziemy musieli coś zamówić.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Sro Lis 08, 2017 9:03 pm

- Nie ma problemu. Coś poszukamy. - Skinęła krótko głową, cicho śmiejąc się pod nosem. Szybko jednak próbowała się ogarnąć, dlatego jak tylko mogła, starała się przywrócić klasę i powagę. - Wybacz, Thomasie, ale z tym co masz nie da się nic ugotować. Co najwyżej jajecznicę z samych jaj na grzance, a mleko dodać do kawy. - Na spokojne i na głos, choć nie będąc pewną, czy powinna, przeanalizowała zawartość lodówki. - Lepiej zamówić coś do domu, czy wyjść gdzieś do restauracji?
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Moon on Pią Lis 10, 2017 2:32 pm

Zaśmiał się, siadając na fotelu obok niej.
- Mówiłem, że będzie ciężko - odparł, lecz nie przestawał sie uśmiechać. - Oczywiście jak sobie życzysz. Jeśli wolisz wyjść to możemy wyjść, jest tu sporo pięknych miejsc, w których nawet ja sam nie byłem jeszcze, albo zamówić kolację do domu. Powiedz tylko na co się decydujesz, a ja się dostosuję. Poza tym powinnaś wiedzieć, że z uśmiechem ci do twarzy, a fason który próbujesz utrzymać, robi z ciebie ponuraczkę. Czuj się przy mnie jak u siebie w domu i bądź sobą Maureen. Niepotrzebnie się przy mnie tremujesz - dodał, z ciekawością obserwując jej reakcję.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1668
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Near on Sob Lis 11, 2017 3:14 pm

- Właściwie, to z chęcią bym się gdzieś przeszła. - Uśmiechnęła się ciepło do wampira, a gdy skomentował jej uśmiech, zarumieniła się mocno na policzkach. - Dziękuję, Thomasie, ale nie czuję się piękna. - Pogładziła go dłonią po policzku. Kiedy poprosił, by po prostu była przy nim sobą, ciepło się uśmiechnęła i skinęła głową. - Wybacz. Przyzwyczajenie z obcowania z mężem. Obiecuję się rozluźnić.
avatar
Near

Liczba postów : 1072
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: SALON1

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach