AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Portal ze Świata zewnętrznego

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Wyklęty on Wto Kwi 12, 2016 9:56 pm

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Wto Kwi 12, 2016 10:16 pm

<--------------- Merenven / Londyn

Meri, leciała z Londynu do Francji, pod pretekstem odwiedzenia swojej znajomej, lecz powód jej wycieczki do obcego państwa był znany tylko jej. Uciekała przed swym ojczymem i macochą. Przelatując gdzieś wysoko nad oceanem, nagle poczuła jak samolotem zaczyna szarpać i trząść a silniki po prostu umilkły. Przez chwilę na pokładzie ogromnej maszyny nastała grobowa cisza, lecz po chwili wybuchła panika, a ludzie krzycząc kurczowo trzymali się foteli.
Odruchowo spojrzała w okno. Wokół panowała absolutna ciemność, w której od czasu do czasu rozbłyskiwało coś co przypominało pioruny. Przemknęło jej rzez myśl, że wlecieli w środek burzy, ale zaraz potem, że to jej macocha z ojczymem coś zrobili by sprowadzić ją w swoje szpony.
Po kwadransie gehenny, samolot stanął w miejscu, jakby zawieszony w przestrzeni. Krzyki ludzi ucichły. Rozejrzała się dookoła i zrozumiała, że wokół niej wszyscy śpią. Czuła jak serce podchodzi jej do gardła. Złapała swojego sąsiada za ramię i lekko nim potrząsnęła, ale ten mimo to nadal pogrążony był w głębokim śnie. Nie rozumiała co się dzieje i czuła jak zaczynają trząść się jej dłonie. Znów spojrzała w okno, skąd jedynym widokiem jaki się przed nią rozpościerał była błękitna poświata i wszechogarniająca pustka, w której unosiła się błękitnoszara mgła.
- Co tu się dzieje? - szepnęła sama do siebie, nie ruszając się z miejsca.


<---------- Zamek Furiela / Lucifer, Murat i Magnus

Lucek czując jak podziemia zamku zaczęły się trząść, leniwie zszedł do podziemi, by przywitać się z nową istotką, którą portal ściągnął do ich świata.
Wraz z bratankami przeszedł przez bramę portalu i stanął tuż przed potężną maszyną, która właśnie zatrzymała się w niedalekiej odległości od nich.
- Proszę, proszę... - zamuczał Murat, wnikliwie przyglądając się maszynie. - A kogóż nam tu licho niesie...
- Licho powiadasz? - zamruczał Lucien, szeroko się uśmiechając. - A co licho ma do tego miejsca?
- Nie odbieraj tego aż tak osobiście... To taka metafora - zironizował, kręcąc w niedowierzaniu głową.
- Licho nie licho, ale ktoś musi pobrudzić sobie dłonie, bądźcie tak uprzejmi i powitajcie naszych gości...
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Wto Kwi 12, 2016 10:37 pm

Magnus zerknął na wuja i braci, kiedy nagle zatrzęsło się podziemie. Wywrócił oczyma, bo nie cierpiał tam schodzić. Tortury mają być przyjemnością i winno się w nich zatracić, a nie obowiązkiem, który dla spokoju się odbębni i tyle. Właśnie tak traktował wypady po świeżą krew. Jako obowiązek, który się ciągnie za nim jak cień i jak na złość za Chiny Ludowe nie chce się odkleić.
- Manikiuru szkoda wujowi? - zapytał po krótkiej chwili, z ironicznym i wyzywającym uśmiechem widocznym na ustach.
Potem zaciągnął się zapachem, ale niestety, mimo prób, nie mógł poznać, że portal przysłał tu elfa. Poniekąd kobieta była jeszcze po drugiej stronie; przynajmniej w czymś, co można określić tunelem między startem a metą.
- Przywitajmy zagubioną duszyczkę - ze złowróżbnym uśmiechem na ustach podszedł bliżej portalu i przechylił zaciekawiony głowę.
Przygotowując sobie w głowie każdy możliwy scenariusz tortur, pytań. Scenariusz zależny od rasy, płci, wieku i innych czynników, których zaraz się dowie i bacznie oceni. Położył dłoń na tafli portalu. Wymamrotał szybkie zaklęcie, które go aktywowało, a potem wsunął rękę do błękitnej mazi, by następnie całkowicie przez nią przejść.
- Samolot! - ucieszył się prześmiewca, magią otwierając pojazd. - Dawno nie było tu samolotu! - wszedł do środka i bacznie rozejrzał się po pasażerach.
Portal działał tak, że wszyscy poszli spać. Z wyjątkiem tych, którzy mieli zostać na Świecie Wyklętych już na zawsze. A tak się złożyło, że na całym pokładzie samolotu tylko jedna osoba nie spała. Niemal w sekundzie znalazł się przy drobnej kobiecie, która wyraźnie zdezorientowała rozglądała się po otoczeniu.
- Witam piękną panią... - przywitał się z wyzywającym uśmiechem na ustach. - Czy dasz się skusić na mały spacer w pewne przyjemne miejsce?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Wto Kwi 12, 2016 11:08 pm

Murat parsknął śmiechem słysząc komentarz brata i ruszył za Magnusem w kierunku ludzkiej maszynie. Podobnie jak brat wznosząc się na skrzydłach, dostał się na pokład samolotu i z równym zainteresowaniem, zaczął przyglądać się pozostałym pasażerom.
Po chwili wyjrzał na zewnątrz, chcąc się upewnić czy pozostali jego bracia, mają zamiar zając się tym bajzlem a widząc, że lecą w ich kierunku, przeniósł wzrok na młodą dziewczynę, jednocześnie zdając sobie sprawę, że jej zapach bezlitośnie wnika w najgłębsze zakamarki jego umysłu.
Na moment znieruchomiał, chcąc się upewnić, czy jego wzrok nie płata mu figli. Miał przed sobą przedstawicielkę najrzadszej na świecie rasy, tak cenną, że nie mógł uwierzyć własnym oczom.
- Wiesz z czym masz do czynienia? - spytał, podchodząc bliżej czarnowłosej istoty. Odsunął z jej twarzy włosy, by przyjrzeć się jej uszom, kiedy nagle jego dłoń, została stanowczo cofnięta, przez ów młodą alfarkę.
- Nie dotykaj mnie! - syknęła, mocno odsuwając jego dłoń od swojej twarzy. Mężczyźni, którzy przed nią stali, byli ogromni i mieli skrzydła, co z każdą chwilą wprawiało ją niemal w panikę. Na dodatek nie rozumiała kompletnie co do niej mówią.
Wysoki mężczyzna, złapał ją za nadgarstek i podciągnął do siebie, zmuszając jednocześnie by wstała z miejsca.
- Popatrz Magnus... Takie małe a skacze - mruknął, po czym zaśmiał się złowieszczo i przytknął dłoń do czoła kobiety, magią wpajając jej znajomość języka, jednocześnie sprawiając dziewczynie niemały ból. - Tak powinno być zdecydowanie prościej. Coś mówiłaś maleńka? - spytał, wyciągając ją na środek pokładu. - I co tu z tobą zrobić?
- Puszczaj! - syknęła, próbując wyszarpać się z uścisku i czując jak pulsujący ból w skroniach, rozsadza jej głowę, jednocześnie orientując się, że jakimś cudem rozumie co do niej mówi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Wto Kwi 12, 2016 11:37 pm

- Tak - przytaknął na jego słowa i spojrzał na elfkę. - Tym bardziej ciekawi mnie jej drobna osóbka - uśmiechnął się lekko, w jego oczach zagrał błysk szaleństwa.
Co z nią zrobić. To było bardzo dobre pytanie, na które Magnus miał kilkaset odpowiedzi, ale która by była najlepsza? jest zgrabna, więc może dobrze się rusza? Z cała pewnością jest wojownicza, ale czy to przypadkiem jej nie zgubi w takim świecie, jak Świat Wyklętych? Z tego co wiedział, elfki były szalenie kruche, a jego bracia nie zawsze delikatni. Nie to, że się o nią troszczył. Po prostu był jej ciekawy. Zamyślając się nad tym pytaniem, obserwował jak Murat szybko uczy jej języków, a przynajmniej tego, którym obecnie się posługują. Wiedział, jak działa to zaklęcie, ale nie miał zamiaru niwelować bólu w skroniach alfarki. Ból przecież życiu nie zagraża.
- Dylematy... - westchnął, wpatrując się w sylwetkę kobiety. - Co powiesz na na zabawę w złego i gorszego glinę, a potem sprzedanie wujowi do klubu? Chociaż... z chęcią przygarnę ją do kasyna - na jego ustach znów rozwidniał uśmiech, po którym czort jeden wie, czego się można spodziewać.
Na jej urocze próby oswobodzenia się zaśmiał się pod nosem. Miała temperament, ale jednak znów naszły go myśli, czy aby faktycznie chce z nimi walczyć. On by zabił ją w sekundę, a co tu mówić o znacznie starszym Muracie czy Lucyferze, który czeka na nich przed portalem po drugiej stronie.
- Trafiłaś w ślepy zaułek, złotko - złapał ją za ramię. - Masz dwie alternatywy. Idziesz z nami i może żyjesz dłużej niż minuta, która starczy na wytłuczenie całego składu. Albo zostajesz tutaj i to będzie ostatnia rzecz, jaką zobaczą twoje oczy - znów uśmiechnął się z nutą szaleństwa. - Albo zabierzemy cię siłą, ale wtedy nie gwarantuję, że to co powiesz nie zostanie użyte przeciwko tobie.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Wto Kwi 12, 2016 11:49 pm

Merenven wbiła wściekłe spojrzenie w twarz ptakoludzia, który właśnie zaczął grozić jej śmiercią.
- Za kogo się uważasz, że mi grozisz?! - warknęła. - Myślisz, że jak jesteś większy i silniejszy to wolno ci wszystko?! Nie macie prawa mnie przetrzymywać! Czego ode mnie chcecie?! - krzyczała, nadal próbując oswobodzić się z uścisku dłoni drugiego mężczyzny, który niemal miażdżył jej nadgarstek. - Puść mnie ty przerośnięta kupo piór!
Murat wsłuchując się w słowa brata zaśmiał się szeroko, po czym wysłuchał cierpliwie wrzasków alfarki i zerknął na Magnusa.
- Ojciec urwałby ci łeb, gdyby się dowiedział, że potomka anioła zaciupałeś. Durniu jeden, czy ty rozumiesz, że najprawdopodobniej mamy tu najrzadszy gatunek świata? W dodatku, wiesz czym jest jej krew? Nie mniej jednak, poza zapachem nie mamy ani dowodów ani pewności, że jest alfarką. - Przeniósł spojrzenie na dziewczynę po czym drugą dłonią złapał ją za twarz i odwrócił jej głowę by spojrzeć na jej uszy. - Widziałem alfary... ale dawno temu - dodał.
- Puszczaj! - syknęła. - Co za brednie wygadujesz?! - Meri kompletnie nie rozumiała o czym rozmawiają obaj mężczyźni. - Nie jestem żadnym Alfarem! Jestem człowiekiem i chcę wrócić do domu! - Zaczął się jej łamać głos, a do oczu nabiegać łzy. Nic nie rozumiała i bała się niemal tak samo jak wtedy gdy była w niewoli swoich przybranych rodziców.
- Człowiekiem... - mruknął Murat, przenosząc spojrzenie na Magnusa. - I do tego kłamczucha...
- Co tak pachnie? - Nagle tuż za nimi pojawił się jeden z ich braci. - Mmmm... Czy myślicie o deserze? A można się dołączyć? Czy jednak zabieracie ją w odosobnione miejsce? Nie bądźcie tacy... podzielcie się łupem jak skończycie - zaśmiał się szyderczo.
- Zajmij się woreczkami z krwią i nie wścibiaj nosa w nieswoje sprawy... Kto pierwszy ten lepszy. Spóźniłeś się - odparł Murat, po czym przeniósł poirytowane spojrzenie na Magnusa.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Sro Kwi 13, 2016 10:48 am

Magnus lekko poklepał jakże uroczą złośnicę po głowie. Była wojownicza, a on jako wojownk sobie to cenił, jak mało co innego. Zwłaszcza, gdy to kobieta walczy o swoje. Zaimponowała mu tym, to musiał przyznać. Na słowa brata krótko skinął głową, jako znak, że je rozumie i wie kim jest i co może grozić że strony wyklętego, jeśli coś się jej stanie.
- Ja nie grożę, słońce. Ja stwierdzam fakt - odpowiedział z lekkim uśmiechem na ustach. - Nasz ojciec ceni sobie alfary, troszczy się o nie,  ale nie wszyscy z naszych braci przestrzegają jego reguł - westchnął cicho, mierząc ją spojrzeniem. - Nawet jak wisi nad nimi groźba śmierci.
Kiedy kolejny z prześmiewców zaciekawiony zapachem podszedł do nich, Magnus wywrócił oczyma. Miał wielką ochotę urwać mu głowę, nawet zerknął na niego wzrokiem, który mógł mordować.
- Rób co masz robić, albo nafaszeruję cię chryzolitem... - mruknął do niego głosem pozbawionym emocji.
- Taką zdobyczą się nie podzielą - oburzył się prześmiewca.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 12:02 pm

Merenven skrzywiła się pod nosem kiedy klepał ją po głowie i ostentacyjnie wychyliła ją by, mierząc go złowrogim spojrzeniem.
- Nie jestem Alfarem... Ile jeszcze razy mam wam to powtarzać nie wiem o co wam chodzi! To jakiś głupi żart?!
- Bynajmniej - mruknął Murat. Rozejrzał się wokoło a widząc coraz większe zainteresowanie braci osobą drobnej alfarki, przeniósł wzrok na Magnusa. - Chyba powinniśmy udać się w bardziej odosobnione miejsce. Im mniej osób wie o jej pojawieniu się tutaj tym lepiej. Nie uważasz?
- Nigdzie z wami nie idę! Chcę wrócić do domu!
- Tu jest teraz twój dom mała i radzę ci się oswajać z tą myślą. - Mówiąc to pociągnął ją w kierunku wyjścia, a że był teraz nabuzowany, zerknął na Magnusa i trącił ją w jego ramiona. - Sam sobie ją nieś... Ty ją znalazłeś, ty się nią zajmuj. Jak ją połamiesz sam będziesz tłumaczył się przed ojcem. - Zaśmiał się triumfalnie po czym wyskoczył z samolotu, rozkładając jednocześnie skrzydła i wzbijając się w powietrze skierował się do stojącego przy portalu Lucifera.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Sro Kwi 13, 2016 5:00 pm

- Stąd nie ma ucieczki... - dopowiedział do słów o nowym domu.
Na jej uroczego focha zaśmiał się pod nosem. Czy ona myśli, że tym zrobi na nim wrażenie? Może i by zrobiła, w sumie, to nawet gdzieś tam był z jej dumny, na swój sposób. Mimo że jej nie znał za dobrze i nie wiedział o niej nic, poza tym jakiej rasy jest. No i po akcencie piąte przez dziesiąte z jakiego kraju pochodzi.
- Nie widzę przeszkód - Magnus uśmiechnął się do brata kątem oka.
Odprowadził, z miną nic nie wyrażającą, brata spojrzeniem, a potem zerknął na alfarkę. Szybko obleciał myślami pomieszczenia, które znajdują się w Hadesie, a potem wybrał w miarę spokojne, oddalone miejsce, ale bez zbytniej ilości umilających czas zabawek. Lekko uśmiechnął się po nosem, a potem złapał kobietę na ręce.
- Pogadamy sobie - pobiegł wręcz w obranym kierunki.

---> Pokój przesłuchań / Merenven i Magnus
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 9:48 pm

Murat wylądował przy Luciferze. Obleciał go wzrokiem i uśmiechnął się pod nosem.
- Niespodzianka... Chyba mamy alfarkę na pokładzie - mruknął.
- Alfarkę... A to rzeczywiście niespodzianka - odparł, uśmiechając się szeroko. - Dlaczego nie przyprowadziliście jej do mnie?
- Magnus widać uznał, że sam sobie z nią poradzi. Waleczna jest - odpowiedział kierując się ku portalowi.
- Waleczna! Lubię takie...

--------------> Gabinet Furiela / Lucyna i Murat
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Auris on Czw Maj 05, 2016 9:52 pm

<---- Miaami/ Olivier

Miami było nawet urokliwym miastem o pięknej plaży, ale jak dla niego zbyt duże. Spędził tam ostatnie 6 tygodni poznając trochę bliżej naturę miasta, ale nie przypadło mu ono do gustu. Udało mu się poznać grupę ciekawych osób, za dorywczą pracę czyli pilnowanie bydła obiecali go podrzucić na Bahamy. Albo przynajmniej na lotnisko na wyspach. Nie myślał o tym gdzie się uda dalej, chłopak już dawno nauczył się żyć z dnia na dzień.
Gdy wystartowali była piękna i słoneczna pogoda, która popsuła się dosłownie w kilka minut. Samolot nie był wyszukany, była to zwykła awionetka która dość szybko odczuła silne porywy wiatru. Wtedy chmura opadła dość nisko zasłaniając pole widzenia, a przyrządy zaczęły pokazywać "błędne" dane. Po dłuższej chwili walki z maszyną oboje, chłopak z pilotem, znaleźli się w malowniczym tunelu utworzonym z chmur. widok był niesamowity, piękne delikatny obłoki rozświetlone promieniem słońca i dziwny spokój, nawet bez lekkiego wiaterku...
- Nigdy czegoś takiego nie widziałem - mruknął mężczyzna

Wtedy nagle coś rozbłysnęło przed samolotem  wydając z siebie syk i odrzucając maszynę na bok. Mężczyzna załapał a stery ale już stracił panowanie nad maszyną Elektronika się osmażyła. Piorun kulisty zdołał jeszcze uszkodzić ogon samolotu po czym zniknął gdzieś w chmurach. maszyna z uszkodzonym sterem zaczęła pikować w dół, na próżno zdały się wysiłki mężczyzny. Ostatnie co zdołał zobaczyć chłopak przed uderzeniem to tafla wody. zaraz potem coś szarpnęło samolotem i na chwilę stracił przytomność uderzając głową o szybę.
Gdy się ocknął pierwsze co zobaczył to wrak samolotu w którym siedział i smród spalenizny. Chyba nie chciał wiedzieć jak bardzo maszyna przypominała pieczoną grzankę. Spojrzał na pilota, ale nie był pewien czy ten jest nieprzytomny czy martwy. W każdym razie gdziekolwiek był to raczej nie wyglądało na toń oceanu!  Kilka ran na jego ciele już powoli zaczęło się goić, ale szybko odkrył, że nie może się ruszyć z powodu przygniecionej nogi.  
- Prze pana - zaczął szturchać mężczyznę z nadzieją, że się ocknie i zrobi cokolwiek.
avatar
Auris

Liczba postów : 612
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Pią Maj 06, 2016 12:19 pm

<-------------??? / Altariel

Kiedy zamek zatrząsł się w posadach, choć raz postanowi zejść i zobaczyć kogo licho niesie tak wcześnie rano. Stanął przed wrotami, w których pole magnetyczne drżało jak galareta.
Nie znosił podziemi, nie znosił przechodzić przez portal i nie znosił nowo przybyłych, zwłaszcza bab, które darły japy jak zarzynane prosiaki. Westchnął przeciągle i przez chwilę z wyraźną niechęcią wymalowaną na twarzy, wpatrywał się w taflę portalu.
- Szlag... - mruknął pod nosem, obserwując jeak kolejni bracia przechodzą przez portal.

<-------------- Jadalnie / Lucifer.

Lucek żwawym krokiem zszedł do podziemi zamku. Już z daleka dało się zauważyć poruszenie i kręcących się prześmiewców. Jego uwadze nie umknął również Artariel, który z nietęgą miną wpatrywał się w tańczącą w portalu taflę.
- Artariel! Na co czekasz? Wskakuj! A może mam ci pomóc hmm?
- Spróbuj tylko, a będziesz miał moją pięść wkomponowaną w ten swój uroczy uśmiech - syknął.
- Jakże miło z twojej strony - zamruczał Lucek, szeroko się uśmiechając. - Dziękuję za komplement a teraz wybacz... obowiązki wzywają - dodał po czym pchnął Altariela wprost do portalu i sam przekroczył bramy. - O! Widzisz żyjesz!
Altariel był wściekły. Spojrzał na Lucka poprawiając ubranie, po czym zerknął na małą maszynę, która właśnie mocno dymiąc stygła nieopodal.
- Zauważyłeś że te małe badziewie zawsze się u nas rozbijają? Z ciężkimi maszynami jakoś idzie lepiej, zawsze w całości zawisną nad nami, a to... - wskazał dłonią na awionetkę. - Zawsze się rozbija.
- Nie narzekaj Ariel. Cokolwiek tam jest na pewno żyje - odparł ruszając do przodu. Po chwili stał już przed kopcącym się samolotem, zerknął na swoją białą koszulę i skrzywił się pod nosem. - Gdybyś mógł? Był tak uprzejmy? No wiesz? Diabeł ubiera się u Prady. - Wskazał Arielowi metkę marynarki.
- Chyba cię jajka swędzą - zaśmiał się prześmiewca. - Właź tam i to już!
- Nie swędzą! Cóż za pomysł. Nie lubię tylko spalenizny... sam rozumiesz.
Artariel wolnym krokiem wszedł do awionetki magią sprawiając, że oczyściło się powietrze. Rozejrzał się po wnętrzu i ku swojemu zaskoczeniu dostrzegł małego chłopca, na co jedynie lekko uniósł brew, przez chwilę się mu przyglądając.
- A cóż to? - mruknął pod nosem. Miał słabość do dzieci, co czyniło go dużo słabszym w obliczu tego co dostrzegł. - Witaj... emmm... mały - odparł, przechylając głowę i zerkając na jego przygniecioną nogę. Po chwili obok niego pojawił się Lucek.
- Mały wilczek... - uśmiechnął się szeroko. - Witaj szczeniaczku.
- Hybrydka - mruknął Artariel. - Jest hybrydą, choć nie mam pewności.
- Ouu... w takim razie dowiesz się, a ja poczekam za portalem - wtrącił po czym nie czekając na wyjaśnienia, wyszedł z awionetki.
Ariel pokręcił głową w niedowierzaniu i teatralnie przewrócił oczami.
- Dobrze więc... kim jesteś... Chłopcze - zadał pytanie zwlekając z pomocą wydobycia go spod wraku.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Auris on Pią Maj 06, 2016 8:47 pm

Ale to nie jego wina, że się rozbili! On nie kierował, to też nie była jego maszyna, reklamacje składać o do tego przed nim, o ile nie był już trupem. Bo go szturchał i nie reagował, więc szturchał go mocniej, aż w końcu odpadł mu palec od ręki. Przestał dopiero kiedy powietrze się rozwiało, a jego uwagę przykuły czyjeś głosy. Szarpnął się jeszcze mocniej bez większego rezultatu, chyba że liczyć dźwięk prutego materiału, a potem spojrzał z mieszanymi uczuciami na dwóch zaglądających panów. Nie bał się dorosłych, ale nigdy nie wiedział z jakim nieznajomym ma do czynienia, więc wolał być ostrożny. Chociaż ten w białej koszuli z przyklejonym uśmiechem wyglądał całkiem uroczo. Tylko go trochę wystraszył pojawiając się nagle z drugiej strony,wiec podskoczył na siedzeniu, ale może go wyciągną? Nie chciał siedzieć w tym wraku cały dzień.
- Eee witam - odparł trochę niepewnie, a potem odprowadził Lucyfera wzrokiem. Czyżby ten pan miał klaustrofobię, że wyszedł z wraku? Bo przecież i tak nie wiedział o czym rozmawiają.
- Olivier. Tamten pan nie lubi latać?- zapytał wskazując za tym który opuszczał pokład tego co zostało z samolotu.
avatar
Auris

Liczba postów : 612
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Pią Maj 06, 2016 9:35 pm

Altariel przechylił głowę i ze zmarszczonym czołem przyglądał się dzieciakowi. Rozumiał go, choć był pewny, ze on nie rozumie jego. Westchnął przeciągle, bijąc się z myślami. Nie chciał sprawiać mu bólu, ale wiedział, że młokos musi poznać język tutaj panujący.
Spojrzał również za Luciferem, na którego wskazał chłopiec.
- Ten pan jest po prostu obibokiem i leniem, oraz mistrzem w wyszukiwaniu wymówek by wymigać się od roboty - odparł, pociągając nosem. Próbował wydedukować wiek młodzieńca, zrozumieć kim i czym jest tak właściwie. - Dobrze... masz szczęście, że znam język, którym do mnie mówisz. Ile masz lat? - Przykucnął przy chłopcu, jednocześnie zerkając na jego uwięzioną nogę. Po chwili spojrzał mu w oczy, jednak jeszcze wstrzymywał się z próbą wydobycia go spod sterty żelastwa. Zerknął również na trupa z boku, oraz pozostałych braci,którzy przeszukiwali wrak. Był ostrożny, gdyż przez swoją słabość do dzieciaków nie chciał go wystraszyć i odcisnąć się nieprzyjemnie na jego dziecięcej jeszcze psychice.
- Cóż za paskudne oszczerstwa snujesz pod moim adresem! - Zza wraku dało się słyszeć doniosły głos Lucifera. - Bee Ariel! Sprężaj się jestem umówiony z długonogą blondyną! Nie chcę tu spędzić całego dnia!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Auris on Pią Maj 06, 2016 10:39 pm

Zerknął na tych co przeszukiwali wrak. W sumie byli tylko oni, chyba ze ktoś się ukrył? Wysłuchał co nieznajomy powiedział, no proszę a to zawsze on obrywał, że jest leniwy! To było niesprawiedliwe, ale chyba to była prawda co powiedział. Bo mu zawsze powtarzali, że winny się zawsze tłumaczy... Ale ten pan wydawał się jakiś milszy. I nie za bardzo rozumiał jaki język, wszyscy raczej posługiwali się tym w którym nauczył się mówić. Jeden pan tylko kiedyś był chyba z niemiec ale mu się ten język nie podobał. Był taki dziwny i nie umiał nawet słowa powiedzieć.
- Osiem, ale raz podsłuchałem czyjąś rozmowę to powiedzieli,że zachowuje się jakbym miał z pięć. A pani nie wyglądała na zadowoloną - odparł krzyżując ręce na piersi. Szkoda ze ta pani z nim nie leciała i nie była na miejscu tego pana, bo jej nie lubił. Niby miała się nim opiekować, ale była wredna, więc i on był taki sam. Zaraz potem spojrzał na tył wraku
- O mój plecak - wskazał na jednego z mężczyzn trzymający czerwony plecak z breloczkiem.
avatar
Auris

Liczba postów : 612
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Pią Maj 06, 2016 11:07 pm

Prześmiewca wysłuchał Oliviera w milczeniu i zerknął na brata,który trzymał jego plecak, po czym wrócił spojrzeniem do chłopca. Zaśmiał się pod nosem słysząc jego skargi i był nawet lekko zaskoczony jego ufnością i faktem, że tak dużo mówił.
- Twój? Wróci nie martw się - odparł, po czym zaczął pod nosem mamrotać zaklęcie by uwolnić nogę chłopca. Po chwili Chłopiec był już wolny, choć jego noga nie wyglądała najlepiej. - Olivier... - zaczął, nieznacznie się uśmiechając. - Zabiorę cię w bardziej przyjazne miejsce i muszę dowiedzieć się kim jesteś mały wilczku - dodał po czym chwycił chłopaka na ręce i skierował się ku wyjściu.
Po chwili dołączył do Lucka, mierząc go wręcz morderczym spojrzeniem.
- Więc? Wiesz już kim jest to dziecko? - spytał Lucek, zerkając z uśmiechem na chłopaka.
- Gdybyś zaczekał to byś się dowiedział.
- Mam iść z tobą?
- Tak! - syknął, po czym ruszył w kierunku portalu.

---------------> KLIK / Lucifer, Artariel & Olivier.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Sro Maj 25, 2016 4:26 pm

<--- ??? / Anna

Kobieta miała właśnie wyjechać na kontrakt do USA. Wsiadła na pokład samolotu, zapięła się pasami, a potem tylko czekała na nowe i oby lepsze życie. Nie przebyła nawet połowy drogi, jak poczuła, że lekko zatrząsł się pojazd. Początkowo myślała, że to po prostu są zwykłe turbulencje, które się zdarzają na długich trasach. Niestety, dziwiło ją to, że wszyscy dookoła zaczęli zapadać powoli w sen. Zerknęła na pasażera na miejscu obok, delikatnie zaczęła go potrząsać, by się ocknął.
- Słyszy mnie pan? - to pytanie jednak pozostało bez odpowiedzi.
Czując kolejne drżenie, jakby samolot podchodził do lądowania, Anna poczuła jak strach powoli bierze nad nią siłę, bo nic nie rozumiała z tej sytuacji. Skuliła się w fotelu, by być jak najmniej widoczną i mocno zacisnęła powieki, mając nadzieję, że to tylko koszmar, który po prostu dziwnym trafem dotyczył podróży.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Sro Maj 25, 2016 7:49 pm

<--------- Gabinet F / Murat i Magnus

Murat z niezadowoleniem i swoistą niecierpliwością, wraz z Magnusem przekroczyli wrota. Ich oczom ukazał się potężny samolot pasażerski, który zawisł w niedalekiej odległości od nich.
- Pokaż kotku co masz w środku - mruknął jednocześnie rozkładając skrzydła. Kiedy dolecieli do maszyny, magią otworzył drzwi i zrobił krok przez próg samolotu. Niestety ciasnota jaka tam panowała, sprawiła, że musiał schować skrzydła. Zerknął na brata, po czym wolnym krokiem skierowali się ku kabinie pasażerskiej.

avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Sro Maj 25, 2016 9:35 pm

Magnus westchnął cicho i przeszedł wraz z Muratem przez portal. Z racji że jego brat otworzył drzwi, po prostu wszedł na pokład samolotu. Rozejrzał się, a potem skierowali się do części dla pasażerów.
- Większych samolotów nie mieli? - wymamrotał Magnus, widząc jak wielkim pojazdem przybył kolejny gość.

Kiedy pojazd się zatrzymał, kobieta rozejrzała się raz jeszcze po pomieszczeniu. Tak, by jak najmniej ją było widać. Bała się, nie wiedziała co się dzieje. A to z kolei sprawiało, iż instynktownie zaczęła uciekać. Początkowo szła w stronę kabiny pilota, bo tam było wyjście z pojazdu, ale z racji że dwaj wysocy mężczyźni właśnie weszli na pokład, czym prędzej zaczęła biec w drugą stronę...
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Sro Maj 25, 2016 10:41 pm

Murat zmarszczył czoło widząc, drobną uciekającą postać. Zapach jaki wbił się w jego nozdrza, przeszył go niemal na wskroś i niemal natychmiast upewnił się z jaką istotą ma do czynienia.
- Kolejna alfarka? To jakiś głupi żart?! - syknął pod nosem zerkając na Magnusa. Maleńka postać, uciekała w głąb samolotu, a on wolnym krokiem podążał tuż za nią. - Wygląda na to, że jest tu tylko ona - mruknął. - Jak chcesz się ulotnić to zmykaj. Zajmę się nią.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Czw Maj 26, 2016 12:49 am

Magnus zerknął podejżliwie na Murata, jednak krótko skinął głową. Widział w jego oczach coś, co mówiło mu że lepiej zrobi, jak sobie pójdzie. Wycofał się o krok, znów spoglądając na drobną elfkę, która uciekała ile sił w nogach.
- Wrócę do gabinetu. Powiadomię ojca o przybyszce - mruknął do brata, po czym udał się w wymienione miejsce szybkim krokiem.

[---> Gabinet Furiela / Magnus]

Anna biegła ile sił. Próbowała otworzyć drzwi do kolejnej części, ale ze stresu ręce jej się trzęsły, że nie po prostu ześlizgiwały się po klamce i nie mogła ich otworzyć. Kiedy w końcu otworzyła, potknęła się o próg, więc szybko spróbowała wstać. Nie udało jej się, za to doszło do niej, że cała drżała, co znaczyło tyle, że niedługo może stracić kontrolę nad mocą. Mocą, której nie rozumiała i mimo lat nie potrafiła pojąć. Nie minęło parę sekund, jak jej oczy stały się całe białe, a na dodatek lekko zaczęły się świecić. Samolot zaczął delikatnie drżeć...
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Czw Maj 26, 2016 4:03 pm

Murat nawet nie spojrzał na brata,który wycofywał się z kabiny. Szedł wolnym krokiem za uciekającą alfarką. Słyszał jak inni jego bracia wchodzą do samolotu i zajmują się pasażerami, lecz nie na to zwracał teraz uwagę. Zachowanie elfki zaczęło go niepokoić. Wiedział już, że nie ma do czynienia ze zwykłą alfarką. Rozejrzał się po samolocie, który lekko zaczął drżeć i zatrzymał się w większej odległości od dziewczyny. W milczeniu czekał co będzie działo się dalej.
- Co się dzieje? - spytał jeden z braci, który również zaczął przyglądać się dziewczynie.
- Nie mam pojęcia - mruknął.
- To ciota. Pół wiedźma, pół elf. Zapewne próbuje swoich sztuczek - roześmiał się prześmiewca. - Czemu nie nauczysz jej rozumu? - zerknął na brata.
- Nauczę... na wszystko przyjdzie czas - odparł.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Czw Maj 26, 2016 4:33 pm

- Nie! - krzyknęła Anna, łapiąc się za głowę.
Zaczęła głębiej oddychać. Chciała schować emocje, uspokoić się szybko. Miała nadzieję, że to poskutkuje, nawet, jak doskonale wiedziała, że to nigdy nie pomaga. Kiedy moc, jaka w niej drzemie, wymyka się spod jej kontroli, nic nie jest w stanie jej zatrzymać i ogarnąć. Nie minęło kilka sekund, jak z krzykiem zwróciła głowę do sufitu, a z jej ciała uwolniła się biała, jasna energia, która pozornie zaczęła spopielać wszystko, co miała po drodze...
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Moon on Czw Maj 26, 2016 5:00 pm

Murat zmarszczył czoło, a to co działo się na jego oczach, zaczynało mu się coraz mniej podobać. Energia jaka wydobywała się z jej ciała zaczęła potrząsać nie tylko maszyną. Jeszcze chwilę przyglądał się temu wszystkiemu, próbując ustalić, czy wiedźma skończy się popisywać, ale po chwili dostrzegł, że dziewczyna nie panuje nad swoją mocą.
- Ty... Muracik ona tak na poważnie, czy mam omamy?
Murat milczał. Zamknął oczy i zaczął wymawiać zaklęcie, niestety bezskutecznie. Dopiero po chwili wmieszał w swoje zaklęcia magię niebiańską i wyrzucił ja w stronę elfki, ogarniając całe jej ciało. Czuł jak słabnie i sam nie wiedział co się tak do końca dzieje.

<--------------- ??? / Fritr
Fritr miał niecodzienne przeczucie, więc gdy tylko zatrzęsło hadesem, z ciekawości zszedł do podziemi, by zobaczyć co się dzieje.
Nie podobało mu się poruszenie i nerwowa atmosfera, która panowała za portalem. Nie podobał mu się widok i jaskrawo biała łuna jaka przebijała się przez okna z tyłu samolotu. Bez zastanowienia rozwinął skrzydła i wszedł na pokład a widząc Murata walczącego z czymś dla niego niezrozumiałym, podobnie jak on, zaczął mamrotać zaklęcia by wesprzeć go w tym co robi. Niestety nie widział z czym się mierzy, gdyż blask był oślepiający i tak jaskrawy, że był zmuszony zamknąć oczy.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Near on Czw Maj 26, 2016 6:29 pm

Anna po prostu stała się niemal dosłownie nieobecna duchem, a była tu tylko ciałem. Ciałem, które choć odrobinę okalało zaklęcie, które rzucali na nią wdaj prześmiewcy. Nie wiedziała, że jeden z nich się jakoby zamienił z bratem. Nie wiedziała już nawet kim jest i gdzie. Jedyne, czego chciała, to to by wreszcie się to skończyło. Mimo, że duchem była gdzie indziej, to doskonale czuła ból, który powodowała przechodząca przez jej ciało energia. Zaklęcia prześmiewców, nałożone jedno na drugie, były stosunkowo skuteczne. Po paru sekundach, wraz z ostatnim krzykiem, biała poświata gwałtownie wniknęła w ciało elfki, która nieprzytomna osunęła się na ziemię...
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Portal ze Świata zewnętrznego

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach