AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Park Hitendra

Go down

Park Hitendra

Pisanie by Wyklęty on Czw Mar 31, 2016 7:17 pm

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Wto Cze 07, 2016 12:56 pm

<----------- Komnata 5 / Murat i Luthien

Wylądował w najgłębszym zakamarku parku Hitendra w miejscu gdzie wolno płynęła niewielka rzeka Hitendra, a wzdłuż jej brzegów ustawione były ławki i rosło sporo dzikich róż.
- Nie jestem romantykiem, nie znam się na miejscach, ale myślę, że ti mogłoby ci się podobać - odparł, zerkając w jej oczy. - Generalnie nie przepadam za wierzbami płaczącymi, ale lubię róże, więc jedno drugie jakby wyklucza, ale ma i swój urok. Usiądziemy? - spytał, wskazując dłonią jedną z ławek.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Wto Cze 07, 2016 8:56 pm

Kiedy lecieli nad miastem, Luthien nie patrzyła na Murata. Nie bała się, że ją upuści, po prostu podziwiała przepiękne krajobrazy. Kiedy ją postawił, rozejrzała się dookoła, słuchając słów, na które delikatnie się zarumieniła. Piękno tego miejsca oraz towarzystw prześmiewcy sprawiało, że straciła język w ustach.
- Tu jest pięknie... - szepnęła, gdy tylko odzyskała język w ustach. Kiedy wskazał na ławkę, kątem oka na nią zerknęła, a potem przeniosła spojrzenie na Murata. Przytaknęła z uśmiechem na tą sugestię. - Jasne, usiądźmy - wysunęła w jego stronę dłoń, by zachęcić go do tego, by usiadł.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Wto Cze 07, 2016 10:01 pm

Przez chwilę patrzył na jej dłoń, lecz po chwili wahania podał jej swoją i wraz Luthien usiadł na jednej z ławek.
- Cieszę się, że ci się podoba. Jednak jest tu też niebezpiecznie - odparł. - Różne paskudztwo lgnie do takich rzeczek. A wśród drzew żyją też przeróżne paskudy, które mogą dać się we znaki. Wielu już się przekonało, że nie należy po tej wyspie przechadzać się samemu. Nawet my prześmiewcy często podróżujemy w kilka osób, zwłaszcza po trudnych terenach.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Sro Cze 08, 2016 8:37 pm

Widziała niepewność i zakłopotanie w jego oczach. Widziała, że chyba po raz pierwszy ktoś się tak do niego odnosił. Uśmiechnęła się na to ciepło, by dodać mu otuchy, potem usiadła na ławce obok prześmiewcy.
- Domyślam się, ale przy tym, przy tobie czuję się bezpiecznie - odparła, zerkając na niego z ciepłym uśmiechem wymalowanym na ustach. - Obiecuję, że nie będę się sama szwendać po wyspie - dodała tę obietnicę. - Nie rozumiem tylko, czego mieliby się bać prześmiewcy... w końcu jesteście potężni? - pytająco uniosła brew.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Sro Cze 08, 2016 9:27 pm

- Potężni, a jednak jakiejś ciocie udało się na nas zapolować. Nawet my mamy swoje słabości. - Wbił wzrok w taflę wody, przez chwilę się namyślając. - Wiedźmy to przebiegłe istoty, chociaż czasem na pierwszy rzut oka wydają się całkiem miłe. Nie znaczy to jednak, że wszystkie są złe - dodał przenosząc na nią swoje spojrzenie. - Czemu postanowiłaś zostać pielęgniarką?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Sro Cze 08, 2016 9:51 pm

- Każdy je ma, nie ma ludzi bez wad. Ale z niektórymi można, a nawet trzeba, walczyć i je przezwyciężać - uśmiechnęła się ciepło na jego słowa, zerkając przy tym w widoki, jakie rozpościerały się tuż przed nią. Kiedy zadał pytanie, czemu wybrała ten a nie inny zawód, cicho zaśmiała się pod nosem. - Przez całe moje życie łapałam się wielu zawodów, ale pielęgniarstwo to zawód, w którym najlepiej się odnajduję. Lubię pomagać ludziom, a jako pielęgniarka mogę to robić.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Czw Cze 09, 2016 12:24 am

- Ale tutaj na nic ci się zda - zaśmiał się pod nosem. - Tutaj z chorobami radzimy sobie nieco inaczej. Przykro mi Luthien - dodał, posyłając jej znikomy uśmiech. - CHcesz coś wiedzieć? Masz jakieś pytania? W lochach byłaś chyba zbyt przestraszona, a podobno miałas mnóstwo pytań.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Czw Cze 09, 2016 11:15 am

- Te "inne" metody są dla mnie dostępne? Może nie wszystko jednak stracone - Luthien cicho zaśmiała się pod nosem. Kiedy poprosił, by zadała pytania, zastanowiła się chwilę. - Co stało się z innymi pasażerami? - zagadnęła po chwili, nie będąc pewnej, czy nie oberwie się jej za pytania,. Ciągle bowiem miała wrażenie, że za któreś Murat może wybuchnąć, a tego nie chciała. - Mogę się jakoś skontaktować ze znajomymi ze świata zewnętrznego? Kedy portal mnie wciągnął, wspomnienia o mnie zostały jakoś... przekłamane?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Pią Cze 10, 2016 10:15 pm

Murat westchnął cicho i ponownie zerknął na Luthien.
- Obawiam się, że nawet jeśli to masz w sobie tak potężny składnik, że uleczysz wszystko. Magia, twoja krew, oraz z pewnością umiejętności jakie posiadłaś, mogą wnieść coś do społeczności. Co do pasażerów... zostali odesłani tam gdzie lecieli, jednak ty zniknęłaś i tak też będzie mówić się o tobie. Zapewne nawet nikt nie zauważy, że cię nie ma. Nie mamy wpływu na to co mówi się na ziemi. Nie obchodzi nas to. Tutaj życie jest zapewne inne i nic pod tym względem się nie zmienia od lat.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Pią Cze 10, 2016 10:40 pm

- O ile nie stracę kontroli nad magią - westchnęła cicho, zerkając na przepływającą tuż obok rzekę. - Jest sposób, bym nauczyła się nad tym panować? A przynajmniej bym nikomu nie zagrażała? - zerknęła na niego pytająco, mając wielką nadzieję, że znajdzie jakiś sposób i go podsunie. Potem się ciepło uśmiechnęła. - Nie mniej, cieszę się, że jednak nie będę piątym kołem u woza i na coś się przydam. Nie chcę być dla was ciężarem i nie chcę sprowadzać na wasze głowy kłopotów.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Nie Cze 12, 2016 9:36 pm

Zerknął na nią z zaciekawieniem. Kiedy wpatrywała się w rzekę mógł się jej przyjrzeć. Miała ładny, delikatny profil, nieskazitelną cerę, o mlecznym kolorze i śliczne lśniące włosy. Jej zapach z zapachem róż, które rosły nieopodal, odprężały go i mógł rzec, że już nie pamiętał kiedy ostatni raz czuł się tak spokojnie.
- Nie sądzę, że nauczysz się to kontrolować. Myślę, że czynnikiem zapalnym twojej mocy jest stres. Im silniejszy tym szybciej się wyzwala. Ktoś bardzo potężny rzucił to zaklęcie, gdyż nawet ja miałem problem z ujarzmieniem jej. Prawdę mówiąc nie spotkałem kogoś tak silnego jak ty i to skłania do myślenia. Ponad to nie jesteś ciężarem... Skąd ten pomysł?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Nie Cze 12, 2016 10:24 pm

Ciepło się uśmiechnęła do niego. Przy nim czułą się aż nazbyt bezpiecznie. Patrzyła na niego w milczeniu przez chwile. Był mężczyzną urodziwym, o delikatnych ale przy tym męskich, rysach twarzy. Jego zapach również rozkosznie wdzierał się w jej nozdrza i mimo że nie czuje go zbyt mocno, to przyjemnie otula.
- Jest to prawdopodobne. Jeśli pamięć mnie nie myli, moje ataki poprzedzał zawsze stres lub zagrożenie - przytaknęła na tą teorię po chwili zamyślenia, a potem westchnęła cicho na jego dociekania. - Głównie przez tą... moc - Luthien odpowiedziała po chwili milczenia. - Nic o niej nie wiemy. Mówisz, że miałeś problem, by zatamować wybuch energii - cicho westchnęła pod nosem, chowając zaróżowione policzki i podenerwowane spojrzenie za płaszczem gęstych włosów.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Pon Cze 13, 2016 12:00 am

Zmarszczył brwi kiedy odwróciła spojrzenie. Przez chwilę w milczeniu obserwował jej reakcję, po czym pewnym siebie ruchem, delikatnie ujął w palce jej podbródek i skierował twarz elfki na siebie.
- Nie jesteś ciężarem, mimo mocy - odparł, posyłając jej znikomy uśmiech. - Przestań się obwiniać za coś, czemu nie jesteś winna. Jesteś ofiarom wypadku najprawdopodobniej i widać taki los był ci pisany - dodał, wpatrując się w swój kciuk, na środku jej małego podbródka, którym wolno przesunął po jej gładkiej skórze. - Umiem poskromić twą moc Luthien - dodał, przenosząc wolno wzrok w jej oczy. - I z pewnością to zrobię, gdy zajdzie potrzeba.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Pon Cze 13, 2016 12:52 am

Kiedy Murat złapał ją za podbródek, Luthien poczuła, jak jej serce zaczyna bić szaleńczo. Nie zauważyła kiedy, a oddech również przyspieszył nieznacznie swojego tempa. Słuchała jego słów z zapartym tchem. Kiedy spojrzał w jej oczy, odwzajemniła to spojrzenie. Milczała, bo zachowanie prześmiewcy sprawiało, że po prostu brak jej było słów i straciła język w ustach. Miał duże, ciepłe dłonie, które o dziwo, były delikatne. To wszystko powodowało, że nawet myśli nie potrafiła ułożyć.
- Nie zasługuję na taką pomoc - westchnęła po chwili. - Poza tym, czyżby znaczyło to, że zawsze będziesz przy mnie, albo ja przy tobie? - uniosła brew, pytająco, zawadiacko, ale w oczach grała iskierka strachu i niepewności, mimo że gdzieś tam nawet chciała, żeby potwierdził. - Czy zamkniesz mnie w komnacie i więcej nie wypuścisz?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Pon Cze 13, 2016 2:22 pm

-Jeśli zajdzie konieczność zamknę cię w komnacie, albo na szczycie wierzy - odparł, puszczając jej podbródek, jednak na jego twarzy zagościł blady uśmiech. - Po prostu nie martw się na zapas. Nikt nie ma zamiaru cię więzić, zniewolić i pozbawiać cię radości życia. Po prostu teraz jesteś tu, na zamku, a co będzie dalej? Los zadecyduje. Podobno, co komu przeznaczone na drodze rozkraczone - dodał, przenosząc wzrok na spokojnie płynącą rzeczkę.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Pon Cze 13, 2016 4:16 pm

Luthien cicho zaśmiała się na zapowiedź prześmiewcy. Był uroczy i mimo tego, że raczej szybko nie zapomni sposobu, w jaki się poznali, to i tak go polubiła. Lekko zarumieniła się na jego słowa, i znowu odwróciła spojrzenie, chowając je za płaszczem włosów. Lekko skinęła głową i cicho westchnęła.
- Tak, słyszałam to nie raz i nie dwa - przytaknęła posłusznie. - Mam nadzieję, że się tu szybko odnajdę. Póki co mam wielki chaos w głowie... - westchnęła cicho, przeczesując palami loki. - A czy znajdę szczęście w życiu... nie jest to wykluczone, ale też raczej mało prawdopodobne - cicho zaśmiała się pod nosem.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Pon Cze 13, 2016 5:14 pm

-Nigdy nie mów nigdy mała Luthien - zaśmiał się pod nosem, spoglądając w jej kierunku. - Jak każdy nowicjusz potrzebujesz czasu na odnalezienie się. Myślę, że z odrobiną pomocy przyjdzie ci to szybciej niż myślisz - dodał, przyglądając się jej drobnej cielesnej powłoce. - Nie jesteś głodna? Zdaje się, że zaraz będzie lać, więc chyba za chwilę będziemy musieli uciekać przed burzą.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Pon Cze 13, 2016 5:52 pm

- Pogoda tutaj jest tak zmienna? - zagadnęła, zerkając w niemal całkowicie błękitne niebo, jeśli nie liczyć paru białych i niewielkich chmur, które wolno sunęły po nieboskłonie. Cicho westchnęła, zerkając potem na Murata. - Właściwie, z chęcią bym coś zjadła - uśmiechnęła się ciepło do mężczyzny i skinęła głową.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Wto Cze 14, 2016 1:14 pm

- Wolisz zjeść na zamku czy w barze? - spytał, również zerkając w niebo. - I tak pogoda tutaj jest zmienna. Dookoła jesteśmy otoczeni oceanem, stąd ta zmienność. Poza tym mam lepszy słuch od ciebie i ja już słyszę pierwsze oznaki burzy i wiem, że nadciąga ku nam - dodał, przenosząc na nią spojrzenie. - Lot w burzy nie należy do przyjemnych, a dla ciebie może okazać się niebezpieczny. No i czasami moi bratankowie płatają figle swoim ojcom - zaśmiał się pod nosem. - Celowo potrafią psuć pogodę.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Wto Cze 14, 2016 4:42 pm

- Wesoło tu macie... - cicho zaśmiała się, kiedy Murat powiedział o płatających pogodowe figle bratankach. - Często się to zdarza? Lepiej być chyba przygotowanym na każdą pogodę? - zerknęła na niego, czekając na rozwinięcie tematu. Kiedy spytał, gdzie wolałaby zjeść, bezradnie rozłożyła ręce. - Jest mi to bez różnicy - uśmiechnęła się lekko do prześmiewcy. - Zdam się na twój wybór.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Wto Cze 14, 2016 4:55 pm

- Dość często - mruknął z uśmiechem. - Zwłaszcza jak pokolenia są skłócone. Wiesz jak to jest... z rodziną dobrze ale na zdjęciu - dodał, na moment się zamyślając. - To co? Może być jakaś restauracja?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Near on Wto Cze 14, 2016 6:41 pm

- Ważne, że jeśli przyjdzie co do czego, potraficie ustać murem za potrzebującym z rodziny. A czuję, że tak właśnie jest - uśmiechnęła się Luthien, zerkając na Murata. Kiedy zapytał, czy może być restauracja, skinęła krótko głową. - Nie widzę przeszkód. Acz mam nadzieję, że nie przyniosę wstydu w tak... niewyjściowej aparycji - dodała, mając na myśli lekko zakurzony strój i odrobinę rozwalone makijaż z fryzurą. Nie to, że wyglądała źle. Po prostu przy nim wolała wyglądać nienagannie, zwłaszcza w restauracji.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Moon on Wto Cze 14, 2016 6:53 pm

- Zabiorę cię w takie miejsce gdzie wygląd zewnętrzny nie jest aż tak ważny - zaśmiał się, wolno wstając z miejsca. - Cóż... chyba znów jesteś zdana na moje ramiona - dodał, po czym wziął ja na ręce i wzbił się w powietrze.

------------> TU TU/ Murat i Luthien
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Park Hitendra

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach