AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Klub Savir

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Klub Savir

Pisanie by Wyklęty on Czw Mar 31, 2016 4:34 pm

First topic message reminder :


Własność Lucifer Morningstar
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Wto Maj 17, 2016 10:02 pm

Kama zerknęła na pasmo włosów, które zaplótł sobie na palca i już miała odpowiedzieć na jego pytanie, kiedy nagle dotarły do niej jego słowa.
- Że cooo? O kim mówisz? Jaka przybyszka? Jest ktoś nowy na wyspie? Kim ona jest? I co go tak urzekło? Przecież on od setek lat nie miał nikogo! Mówisz poważnie czy se ze mnie żarty stroisz? Czyli, że co? Jest zajęty? A ta małpa nic mi nie powiedziała jak ja ją spotkam nogi z dupy powyrywam!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Sro Maj 18, 2016 1:29 pm

- Powiedzmy... że na obecną chwilę jedynie nieoficjalnie ze sobą flirtują - po krótkiej chwili namysłu Shikamaru odpowiedział wersję najbliższą prawdy. - Młoda elfka. Przybyła na wyspę wczoraj, czy tam dwa dni temu. Zagubiona, cicha i niepewna siebie i swojej wartości. No i jak większość nie potrafi znaleźć tu sobie miejsca - cicho westchnął, zerkając na Kamę spod oka badawczo. - Ojciec ma ciężki orzech do zgryzienia, bo mimo że jest inteligentna, nie dopuszcza do siebie nikogo i jest zagubiona dość... nieźle. Mayia ponoć widziała, że będą mieli córkę - podrapał się po karku. - A potem dodała, że na ową córkę będzie polować druidka, po której słuch zaginął, a którą musimy znaleźć.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Sro Maj 18, 2016 3:25 pm

Kama siedziała jak ciemięga z rozchylonymi ustami, a wsłuchując się w jego dalsze słowa jej usta opadały coraz niżej.
- Alfarka?! - niemal krzyknęła, niepotrzebnie zwracając na nich uwagę bawiącej się w lokalu ludności. - O rajuśku... Toż to rzadki okaz i na pewno poszukiwany. Ile osób wie, że jest na zameczku? No i ojcu się spodobała taa? Słyszałam kiedyś, że on... że ma słabość do tych istotek. Nigdy nie widziałam alfara. Ładne są? No i jakim cudem córka? - zachichotała jak szalona. - To nie możliwe. On nie może mieć córki. Niby czemu teraz. Polej mi cholerka, muszę się napić. Toż to cud na kiju jakiś jest.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Sro Maj 18, 2016 9:24 pm

Na prośbę, by popolewał do kufli czy też innych szklanic, złapał za butelkę, jaka znalazła się w zasięgu jego ręki. Bursztynowym trunkiem niemal do pełna wypełnił ich szklanice, a potem delikatnie, by nie uronić nawet kropli, stuknął się szkłem z druidką.
- Twoje zdrowie, Kamciu! - wzniósł toast, nim odpowiedział na jej pytania. - Tak. Młoda na dodatek, co jest tym bardziej... interesujące - odpowiedział, zaczynając od ostatniego z pytań. - Cóż, widać to jest... znak, że odzyskał anielską stronę. Żadne inne wytłumaczenie nie wpada mi teraz do głowy.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Czw Maj 19, 2016 12:41 am

- No proszę cię - zamruczała, wpatrując się w jego wielkie oczy. - Twój ojciec działa na kobiety jak magnes, ale od wieków tylko je wykorzystuje. No i jakim cudem on wielkolud, maiłaby tworzyć parę z malutkim elfkiem? Zapewne zdusiłby ją swymi pięcioma palcami u jednej dłoni. Nie wiem ile w tym jest orawdy ale podobno alfary są niskie i mówię o mężczyznach, a alfarki zawsze niższe od panów alfarów więc reasumując... ona musi być mu po pas. No i niewiarygodne jest to, że gdzieś tam w świecie oni jednak istnieją i mnożą się.
- I pachną tak mdle, że nie sposób wytrzymać - wtrącił się Lucifer, który właśnie podszedł do baru. - Jest malutka, chudziutka, pachnie jak wszystkie łąki świata, aż mdli i jest cicha jak większość alfarek. Nudziłbym się przy takiej kobiecie.
- Emm... - kama zerknęła na Lucka, czując jak rumieni się na twarzy. - No cóż, to w końcu wasze potomki.
- Ja nie spłodziłem ani jednego... wypraszam sobie.
- Ale ten... no... jakby tyle o nich wiemy. I, że ich ciąże z innym gatunkiem kończą się tragicznie.
- Dlatego mój brat powinien się zastanowić co robi. Trza go ratować Loczek. Nie wiadomo czy jeszcze jest co, ale warto spróbować. Czyż nie?
- Ale przed czym?
- Przed głupią miłością moja droga. Miłość nikomu nie jest do szczęścia potrzebna. To przereklamowany temat.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Pią Maj 20, 2016 12:36 am

Shikamaru zerknął na pianino, gdy muzyka ucichła. Widząc kątem oka jak Lucifer wolno podchodzi w ich stronę, niemal natychmiast i ciut odruchowo sięgnął po kolejną szklankę i nalał wujowi alkoholu. Wypełnioną szklanicę podał mężczyźnie. Wysłuchał wymiany zdań z uwagą, nie wtrącając się w nią. Pociągnął niewielkiego łyka ze szklanicy.
- Nie sądzę, by ojciec chciał być uratowany - powiedział, drapiąc się po karku, przez chwilę zastanawiając się nad jego słowami. - Ba, myślę że wręcz chciałby tu przegrać... - dodał, kręcąc w niedowierzaniu głową.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Pią Maj 20, 2016 8:17 pm

Lucek zerknął na Loczka jak na głupka przez chwilę mierząc go wymownym wręcz spojrzeniem. Podobnie Kama zerknęła na Loczka i przeniosła wzrok na Lucka zaczynając chichotać, na co zawtórował i on.
-Twój bratanek ma bujną wyobraźnię - odparła, nadal chichocząc.
- Loczuś... to nie możliwe. Nawet jeśli to chwilowe zauroczenie, a podkreślam chwilowe. Minie jak wszystko. Poza tym skąd pewność, że nasza mała elfka będzie chciała podzielić jego uczucie? Być może upodoba sobie któregoś z was? Nic nie wiadomo.
- Nawet jeśli to źle się to dla niej skończy. Elf w tym miejscu jest jak porcelana ze słoniem w środku.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Sob Maj 21, 2016 12:18 am

Brunet wysłuchał tej krótkiej wymiany zdań, a potem w milczeniu chwilę pogrążył się w myślach. Coś czuł, że to oni się mylą i racja będzie po jego stronie. Co prawda nie miał stu procentowej pewności, ale miał jej przy tym na tyle, by się upierać i bronić swojego punktu widzenia na omawianą sytuację.
- Myślę, że w tej sprawie głowa mi dobrze podpowiada - Shikamaru ze spokojem upierał się i bronił swojego zadnia. - Ojca na prawdę wzięło - dodał, lekko wzruszając ramionami i upijając sporego łyka ze szklanicy. - Może mężczyźni nie mają intuicji takiej, jak kobiety, ale coś mi mówi, że wyjdzie z tego coś więcej - lekko się uśmiechnął, zerkając kątem oka na wuja i na towarzyszkę.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Sob Maj 21, 2016 10:27 pm

- Uparciuch - Lucek uśmiechnął się, zerkając na bratanka i Kamę.
- Skąd ta pewność? Poza tym Maya jest już bez głowy. Nic mi nie powiedziała. Chciałabym ją zobaczyć - odparła Kama. - Tą alfarkę.
- Och... Kobieta jak kobieta, tylko niższa i okrutnie pachnąca. Jej zapach wdziera się do nozdrzy i bezlitośnie do umysłu... Kamuś nic ciekawego.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Nie Maj 22, 2016 12:17 am

- Czasami trzeba postawić na swoim i bronić swojego zdania - Shikamaru mruknął pod nosem, zerkając na wuja kątem oka. - Poza tym, jakby wszyscy zgadzali się we wszystkim, byłoby nudno, nie sądzisz, wuju? - lekko uśmiechnął się do Lucifera. - Zgodzisz się z tym, słoneczko? - zerknął na Kamę, szukając u niej aprobaty. - Poza tym, jak swoją matkę kocham, tak pierwszy raz widzę w oczach ojca... - tu chwilę się w milczeniu zastanowił, jaki wyraz byłby najlepszy do określenia tego, co widział w oczach wyklętego - ...szczęście z łagodnością i troską?
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Nie Maj 22, 2016 12:45 am

- Cóż za absurd - odparł Lucek. - Raczej zaskoczenie i ciekawość bym rzekł. Dawno nie widział alfara, a jak wiadomo, są mu bliskie i wcale mu się nie dziwię. Gdyby mnie uratował jakiś alfar, zapewne też byłbym mu wdzięczny i miał do tej rasy sentyment.
- Ja nie mogę się wypowiedzieć bo nie widziałam twojego ojca ani razu, choć na zamku bywałam. Jedyne co to słyszałam plotki i jakieś mity na jego temat. Wy znacie się lepiej - Kama wzruszyła ramionami i wychyliła swój kieliszek. - Nie mniej jednak, jeśli takie jest twoje zdanie... to cóż, nikt nie będzie cię przekonywał na siłę.
- A nawet jeśli coś poczuł, to zakładam, że będzie bardzo ostrożny. Raz już nauczkę dostał. Ach te kobiety... Wodzicie na pokuszenie - dodał, oglądając się za szczupłą blondynką.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Nie Maj 22, 2016 10:39 am

- Obiła mi się o uszy ta historia - zamyślił się na chwilę Shikamaru. - I nie ma co się dziwić, w takim razie. Sam jestem ciekaw tej kobiety. Zdaje się, że ojcu po raz pierwszy przy niej brak języka w ustach i brak poczucia czasu - westchnął cicho, zerkając przy tym kątem oka na blondynkę, za którą oglądał się Lucifer. - Zawsze wyłapiesz coś, na czym można zawiesić oko na dłużej niż parę sekund- zamruczał półtonem. - Nie mniej, ja wolę patrzeć się tutaj - spojrzał na Kamę z uroczym uśmiechem na ustach widocznym. - Jesteś tak słodką i uroczą istotą, Kamciu, że nawet cukier z herbatą nie jest tak słodki!
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Nie Maj 22, 2016 12:05 pm

- Och... - Lucek skrzywił się pod nosem. - Twoje wywody są tak słodkie, że zaraz zwymiotuję - odparł zerkając przy ty na Kamę. - Poza dobrą gadką trzeba mieć jeszcze urok osobisty - poklepał go po ramieniu, szeroko się uśmiechając.
Kama patrzyła to na jednego to na drugiego czując jak zaczynają płonąć jej policzki.
- Zejdźcie ze mnie okej? - mruknęła, zaplatając ramiona na piersi. - Czas pokaże nie ma co gdybać. A co do mnie... powiedziałabym, że nie jestem słodka lecz raczej jak tykająca bąbka zegarowa... Chyba musisz lubić ryzyko skoro zaprowadziłeś mnie tutaj - dodała, głośno chichocząc.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Nie Maj 22, 2016 3:10 pm

- Mam urok! Czyż nie widać? - zagadnął wuja, z teatralnym fochem, jednak cicho się pod nosem zaśmiał. Potem spojrzał na Kamę, której rumieniec był doprawdy uroczy, iż nie mógł się na niego napatrzeć.
Przecież tym się zajmują przeszkoleni w tym fachu ludzie. A to że mogą się pomylić tylko raz, to już uroki tego zawodu. Kiedy się zaśmiała, sam się zaśmiał. Jej chichot był melodyjny, radosny i przede wszystkim prawdziwy.
- Ryzyko jest upierdliwe - powiedział wzruszając ramionami. - Nie mniej, czasem jest warte, by go podjąć. Poza tym, każdą bombolę można rozbroić, prawda, Kamciu? - zerknął na druidkę, które pasmo włosów znów zaplótł sobie na palcu.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Nie Maj 22, 2016 10:16 pm

- Nie wydaje mi się - odparła, wyciągając włosy z jego palców. - Nikomu do tej pory jeszcze się nie udało - dodała.
- Nikomu powiadasz! - zawtórował Lucek. - Fascynujące. To dopiero chodzący cud natury... i nie wdzierasz się w nozdrza co jest w zaistniałych okolicznościach zdecydowanym walorem.
- Dzięki - mruknęła. - Chociaż nie wiem czy mam walory... raczej jestem prostaczką i raczej wszyscy wolą trzymać się z dala ode mnie.
- Hmm... za mocno rozpalasz atmosferę. - Przysunął się do niej bliżej zerkając jej prosto w oczy. - Ale to raczej również walor. Niektórzy lubią gorące kobiety.
- Że ja?! Ja nie jestem gorąca maleńki ja jestem wybuchowa.
- To jeszcze większa przywara. Gorąca i wybuchowa, jesteś chodzącym wyzwaniem.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Nie Maj 22, 2016 11:37 pm

- Dlatego zimne drinki są fajne - tymi słowami skomentował, że Kama podkręca atmosferę i że zaczyna się tu robić gorąco. - Nie zwracaj na niego uwagi - szepnął do Kamy, którą przeniósł sobie na kolana. - Traci tę właściwą głowę przy każdej kobiecie w promieniu paru metrów. Przypadek nieuleczalny. Wiele próbowało, żadnemu się nie udało... - westchnął cicho z udawanym smutkiem, zerkając na wuja, jakby przykro mu było ze względu na ową wyimaginowaną chorobę.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Pon Maj 23, 2016 12:11 am

- Wyczuwam zazdrość i frustrację! - okrzyknął Lucek. - Czyżby i ciebie wzięło? Czy może tylko zazdrościsz mi mojej aparycji?
Kama nie wiedziała co się dzieje. Lucek miał uroczy uśmiech i coś w spojrzeniu, czego nie potrafiła określić. Spojrzała na Loczka i jeszcze mocniej jej twarz pokryła się szkarłatem.
- Ekhmm... czy ten no? Ja jestem ciężka. Jak hipopotam, więc może nie narażaj swych kolan na bóle albo coś? Zawsze tak sobie porywasz kobiety i sadzasz je sobie na kolanach kiedy chcesz? A co jeśli stracę kontrolę i coś rozpuknę? To nie jes śmieszne. Ja na prawdę rozpukam czasem coś niekcący. - Spojrzała na Lucka i Loczka, próbując przyjąć poważny wyraz twarzy. - Nie wierzycie mi? Mam pokazać?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Pon Maj 23, 2016 12:40 am

- O gustach się nie dyskutuje, wuju, oraz o lekkiej pomocy w dyskretnej manipulacji. I dalej myślę, że prędzej czy później któraś się skutecznie obroni przed twoim urokiem - dodał, te słowa podkreślając wyprostowanym palcem. Potem spojrzał na właśnie mówiącą swoje Kamę. - Nie, obejdzie się bez prezentacji - szepnął, lekko pochylając się nad jej uchem. - Poza tym, szkoda lokalu, kosztów... no i twojej energii oraz twojego wyglądu wręcz nienagannego - dodał z lekkim uśmiechem.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Pon Maj 23, 2016 12:52 am

- Też coś... - mruknął Lucek. - Nigdy nie było, nie ma i nie będzie takiej kobiety, gdyż mnie po prostu nie można się oprzeć. - Uśmiechnął się szeroko, upijając solidnego łyka trunku.
Kama wpatrywała się w oczy Loczka, a na jej twarzy malował się delikatny uśmiech.
- Mnie to nic nie kosztuje, poza wrogami, których sobie robię. No i fakt... szkoda tego miejsca i pewnie zezłościłabym twojego wuja, gdybym rozpukła część tego lokalu.
- Zdecydowanie moja droga. Gdzie ja wtedy będę pił? - wtrącił Lucek.
- Ekhmm... psze się nie martwić... nie rozpuknę nic, no chyba, że mnie ktoś wytrąci z mojej równowagi psychicznej wtedy może stać się wszystko i wtedy lepiej zbieraj waść flachy z regałów za pazuchę i zwiewaj gdzie pieprz rośnie... dobrze radzę. A ty mi tu oczy nie mydelniczkuj, wiem jak wyglądam lusterko w domu posiadam i niechętnie... powtarzam niechętnie w nie zaglądam, bo mój paryj nawet mnie czasami przeraża... zwłaszcza kiedy mam kaca lub niestrawność - skrzywiła się, wspominając swoje dolegliwości sprzed tygodnia, kiedy to zjadła pięć opakowań wiśni w czekoladzie i popiła je kwasem z ogórków kiszonych.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Pon Maj 23, 2016 12:35 pm

- Zawsze znajdzie się wyjątek od reguły! - Shikamaru ostawał przy swoim.
Potem przysłuchiwał się rozmowie między wujem a Kamą. Ich wymiana zdań była urocza, iż nie mogąc się powstrzymać, cicho zaśmiał się pod nosem. Delikatnie podrzucił Kamę na kolanie, w ramach rozśmieszenia jej i troszkę pokrzywienia się na jej słowa. Nawet zamiaru się zgadzać z nimi nie miał.
- Jak można się bać tak urodziwej twarzy?! - zadął pytanie, zerkając na nią badawczo, jakby szukał choć jednego powodu, dla którego mogłaby budzić strach. - Niee, nic takiego tu nie widzę - dodał, oglądając ją pod każdym kątem.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Pon Maj 23, 2016 2:31 pm

Kama zerknęła na Loczka w niedowierzaniu kręcąc głową.
- Jesteś niereformowalny przypadek czy ty nie rozumieć w naszym języku? Jak ci mówię to ci gadam, a jak gadam to znaczy, ze wiem.
- A cóż to za kwaśna minka była? czyżbyś nabawiła się niestrawności? Może za dużo wiśni w czekoladzie? - Lucek zaśmiał się szeroko, zerkając na puste opakowanie po czekoladkach. - Sama to zjadłaś? Ty obżartuchu!
- Taa... i lepiej żeby mi w cycki a nie dupę poszło.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Pon Maj 23, 2016 5:20 pm

Shikamaru jedyni westchnął cicho na te pytania, pokręcił głową w niedowierzaniu oraz teatralnie wywrócił oczyma. Kiedy Lucifer zagadał, że opróżniła całe opakowanie wiśni w czekoladzie, Japończyk aż zerknął na pusty karton, bo nie wierzył własnym uszom. Zerknął potem zaskoczony na Kamę, a potem cicho westchnął raz jeszcze, bo tylko tak mógł skomentować to, że w tak krótkim czasie zjadła tyle słodyczy.
- Podziwiam twój spust... - mruknął, otrząsając się z nadmiaru niepotrzebnych jego głowie myśli. - I na pewno pójdzie w miejsce, gdzie chcesz, żeby poszło! Chociaż, szczupła jesteś... parę deko dodatkowych by ci nie zaszkodziło - dodał, zerkając na Kamę z brwią lekko i  zawadiacko uniesioną.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Wto Maj 24, 2016 2:17 pm

- Ty już nie słodź bo ci nie wychodzi. - Pokazała mu język, ironicznie się uśmiechając. - Kłamcy jesteście... to już wszyscy wiedzą.
- Wypraszam sobie! - mruknął Lucek. - Nigdy nie kłamię.
- Taaa... Za to pokrętnie wymijasz prawdę.
- Nieprawda... raczej robię sprytny unik.
- Toż na jedno wychodzi!
- Unik a wymijanie prawdy? - Lucek zrobił wielkie oczy. No może i tak. Niech ci będzie Kamcia - dodał, szeroko się uśmiechając.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Near on Wto Maj 24, 2016 5:20 pm

- Cukier jest dobry. Kalorie idą na działanie mózgu - mruknął, podkradając jedno z ciastek, które zaczął jeść. - A o ile wykorzystuje się go w odpowiednim stopniu, nie odkładają się w boczkach - ujadł kolejnego kęsa, zerkając na Kamę z uroczym uśmiechem widocznym na jego ustach. - Nie neguję tego, Kamciu, że jesteś mądrą istotą, bo masz głowę na karku. Acz z tego co mówisz z magią sobie nie radzisz - popacał ją po głowie. - Jeśli chcesz, mogę wygospodarować trochę czasu, by cię poduczyć - zasugerował, zerkając na nią pytająco i z uśmiechem lekkim oraz zachęcającym.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Moon on Wto Maj 24, 2016 6:14 pm

- Co ty wygadujesz? - Kama skrzywiła się pod nosem, patrząc na Loczka jak na idiotę. - Że jak z tym cukrem? Możesz się powtórzyć, bo żem chyba nie dosłyszała. Może i jestem głupia... ale chyba nie aż tak. Poza tym chcesz popełnić samobójstwo? Popełniaj! Ale nie za moją przyczyną. Potem mnie twoi bracia będą z patykiem gonić dookoła domu.
Lucek parsknął stłumionym śmiechem i popacał Loczka również po głowie.
- Bystry to ty może i jesteś Loczuś, ale jak woda w klozecie - odparł, posłał Kamie szeroki uśmiech i raz jeszcze zerknął na parę. - Gruchajcie sobie gołąbeczki, a ja przejdę się do mojego wyklętego brata.
-----------> Zamek / Lucek
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Klub Savir

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach