AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Restauracja Amrit

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Restauracja Amrit

Pisanie by Wyklęty on Nie Kwi 03, 2016 11:55 am

First topic message reminder :

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1010
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 8:41 pm

- Nie wyglądasz jak koło Luthien - zaśmiał się, upijając kolejnego łyka szkarłatnego alkoholu. - Co do Vanessy Bond... nie chciała mówić, a była w Hadesie. w związku z tym, że nie przepadamy za ciotami miała dość ciężkie powitanie, a skomplikowała je sobie jeszcze bardziej brakiem chęci współpracy. Gdyby nie mój ojciec urwałbym jej łeb i nabił na pal przed wejściem na zamek, ku przestrodze innym. Niestety, albo i stety... wkroczył w porę między nas. Musiał wiedzieć coś więcej niż ja, gdyż puścił ją jakby nigdy nic. Do dziś nie wiem o co chodzi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Sro Cze 22, 2016 9:49 pm

- Panie Muracie, niech mnie pan nie łapie za słówka! - na jego słowa Luthien zaśmiała się cicho, wskazując go palcem i wyzywająco patrząc w jego tęczówki. Miał piękne, duże oczy, w których na chwilę pozwoliła sobie utonąć. Miał w sobie coś, co sprawiało że czuła się przy nim pewnie i bezpiecznie. Coś hipnotyzującego, z czym nawet nie zamierzała walczyć. Z uwagą wysłuchała skróconej opowieści o Vanessie. - Ciekawe, cóż w sobie kryje panna Bond, że twój ojciec puścił ją wolno - zamyśliła się, upijając łyka wina. - Nie mogłeś z niej wyciągnąć tego magią?
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sro Cze 22, 2016 11:47 pm

- Mogłem, ale panna Bond potraktowała mnie swoją magią i powiedzmy... - potarł dłonią kark. - Pierwszy raz ktoś mnie zaskoczył tak jak ona. Mam nawet po jej sztuczce bliznę, co jest równoznaczne z cudem. Poza tym sądzę, że to nie jest jej prawdziwe imię, a swoje prawdziwe skrzętnie udaje się jej ukryć, łącznie z tym, że potrafiła zablokować swoje wspomnienia. Może jakby ojciec dał mi chwilę na to bym się z nią jeszcze pobawił, to złamałbym te jej awra kadawra... ale cóż. Upiekło się jej, a mi żal dupę ścisnął. Nie mniej jednak, ponownie daliśmy się zwieść, gdyż zapomnieliśmy o niej i jakby przez kilkaset lat nie mieliśmy jej na oku.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Czw Cze 23, 2016 12:45 pm

Kiedy powiedział o bliźnie, jaką miał od spotkania z Vanessą, zerknęła na niego z troską. Tym bardziej, że sam stwierdził iż zakrawa to o cud. Nie widziała jednak żadnej blizny na twarzy czy odkrytych kawałkach skóry, więc odetchnęła w myślach z ulgą. Nie chciała po prostu, by coś mu się stało.
- Rozumiem. Czas może zdradzi te tajemnice - uśmiechnęła się do niego ciepło. - Póki co, trzeba żyć dalej - upiła łyka trunku. - Zmieniając temat na przyjemniejszy... - zerknęła na niego kątem oka. - Czym się interesujesz?
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Czw Cze 23, 2016 7:38 pm

Jej pytanie go zaskoczyło. Zerknął na nią nie kryjąc swojego zażenowania.
- W zasadzie to... wszystkim po trochę - odparł po chwili namysłu. - Żyję już tyle lat, że chyba wszystko już mi się znudziło. A ty? Ty czym się interesujesz poza medycyną oczywiście?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Czw Cze 23, 2016 9:26 pm

- Lubię dobrą muzykę, ale nie nadaję się do jej tworzenia, mimo że nucić lubię. Ale nie w obecności świadków - uśmiechnęła się pod nosem. - Szkicuję trochę, ale nie uważam tego za dzieła sztuki - niepewne spojrzenie wbiła w czubek swoich butów. - Traktuję to jako formę pracy nad sobą. To mnie odpręża - lekko wzruszył ramionami, potem upiła małego łyka trunku. - Jednak, najlepsza odpowiedź jest bliska twojej. Interesuję się wszystkim i niczym. Poza pielęgniarstwem do niczego nie ciągnie mnie mocniej.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Czw Cze 23, 2016 10:55 pm

- Czasami poszukiwania trwają całe życie - odparł z uśmiechem. - A czasami jedno hobby trwa całe życie. Ja nie lubię przywiązywać się do rzeczy. Mam mało czasu, gdyż tutaj wiele się dzieje. Lubię polować... i nie koniecznie chodzi mi tu o zwierzynę. Lubię pobawić się magią, w gruncie rzeczy to ją szlifowałem przez większy okres swojego życia - zamyślił się. - I chyba to ona pociągała mnie najbardziej. Niestety zapas mych i ojca ksiąg się wyczerpał, a on niechętnie dzieli się niektórymi zaklęciami.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 12:17 am

- Nie znam się zbytnio na magii. Może dlatego, że moi... nauczyciele... zwykle knuli na mnie, a nie faktycznie uczyli. Miałam pecha do druidów - westchnęła cicho, a potem upiła niewielkiego łyka. - Po paru takich wybrykach po prostu przestałam próbować i szukać, a także się rozwiać. Choć coś niecoś wiem - zaśmiała się cicho pod nosem, bo po prostu się czuła jak idiotka. Miała również wrażenie, że chaos wypowiedzi może Murata odstraszyć od niej, a tego nie chciała. - Nie mniej, magia jest piękną sztuką, tylko ktoś musi umiejętnie pokazywać odpowiednią dla niej drogę.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Pią Cze 24, 2016 1:08 am

- To prawda. Magia wiele upraszcza, ale potrafi być też zła i siać zniszczenie. Przekonałaś się o tym - odparł, cicho wzdychając. - Tutaj też ma swoje złe i dobre strony. Ale może nie psujmy nastroju złymi wspomnieniami. - Spojrzał na zegarek i zmarszczył czoło. - Późno już, chyba czas za chwilę wracać, bo puszczą za nami list gończy - przeniósł wzrok na Luthien i blado się uśmiechnął. - masz jeszcze na coś ochotę? Deser?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 11:07 am

- Tak, znam smak niszczącej magii - westchnęła cicho, przesuwając dłonią po ramieniu, a potem upiła małego łyka. - Ale też znam jej pozytywne strony, które chyba zwyciężają - zaśmiała się cicho, dojadając posiłek. Kiedy powiedział, że robi się późno i pora powoli ruszać, zerknęła za okno. Potem spojrzała na towarzysza, gdy ten zagadnął czy nie chce deseru. - Czemu nie - uśmiechnęła się ciepło na propozycję deseru. - Ale potem będę narzekać, że tyłek mi rośnie - Luthien znów zaśmiała się cicho pod nosem, zerkając kątem oka na Murata.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Pią Cze 24, 2016 1:17 pm

Murat bez słowa przysunął do niej kartę menu i sięgnął po lampkę z winem.
- Więc wybierz coś, na co masz ochotę - odparł. - Ja nie przepadam za łakociami i nie doradzę w tej kwestii niestety. Moje podniebienie nie zna się na deserach. A co do magii. Jaka by nie była, każda jest zła i każda ma swój początek od złej strony mocy. Bez względu na wszystko, niesie więcej złego niż dobrego.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Pią Cze 24, 2016 4:04 pm

Luthien zamówiła sobie coś prostego i mało wymyślnego.  Ceniła sobie prostotę, więc na to postawiła. Kelnerka szybko odebrała zamówienie, a w tym czasie elfka wysłuchała słów Murata, dotyczące magii.
- Człowiek zawsze pragnie władzy. Tym mocniej, im więcej jej ma - Anna cicho westchnęła pod nosem. - To samo z potęgą. To jest smutne, niestety prawdziwe i odwieczne - zerknęła za okno. - Masz potęgę, wiedzę, urodę - spojrzała na Murata. - Ale, w przeciwieństwie do większości, masz serce.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 12:58 pm

Zaśmiał się cicho, w niedowierzaniu spoglądając w jej drobną twarz.
- Serce... - powtórzył z nieschodzącym z ust uśmiechem. - Wielu uważa, że go nie mam i z wieloma niestety muszę się zgodzić. Nie znasz mnie i nie wiesz o czym mówisz. Wielu uważa mnie za bezduszną istotę, wyzbytą ze skrupułów i emocji. Mam sporo grzeszków na sumieniu i większość po prost się mnie boi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 1:55 pm

- Tak. Masz dobre, czułe serce, ale je chowasz, Muracie - uśmiechnęła się do Murata. - Nikt nawet nie próbował mi pomóc, kiedy... - tu przełknęła nerwowo ślinę; po prostu nie chciała się denerwować - ...kiedy było to konieczne - dokończyła, idąc drogą okrężnej dyplomacji, bo uznała to za najbezpieczniejszą opcję. Kelnerka przyniosła jej ciasto, a Luthien niemal natychmiast przekroiła je na pół. Połowę podsunęła z ciepłym uśmiechem Muratowi, zerkając na niego łagodnie. - Nie zjem tak dużego kawałka ciasta sama... - zachęciła, by i on uraczył się choć odrobiną deseru.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 7:04 pm

- Nie jadam słodkości - odparł, zerkając na nią z lekkim niedowierzaniem. - Nie przepadam za słodyczami więc dziękuję i smacznego. Zjedz ile możesz. Poza tym pomogłem ci, bo nie mogłem dopuścić byś jak czarna dziura wchłonęła mnie i moich braci. Nie doszukuj się w moim czynie czegoś szlachetnego, jeśli już to powinnaś szukać w nim egoizmu moja droga - dodał, po czym rz jeszcze zerknął na zegarek. Poza tym nie wiem czy na ziemi, ktokolwiek dałby radę cię powstrzymać a nawet jeśli, to nie miałby czasu zastanowić się nad odpowiednim zaklęciem. Tutaj pomógł inny rodzaj magii, który zna tylko mój ojciec my i to najstarsi z nas. Magi, która działa nawet na wilkory.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 8:12 pm

Kiedy Murat odmówił kawałka ciasta, Luthien uśmiechnęła się lekko do prześmiewcy, ale skinęła głową w zrozumieniu. Ujadła małego kęsa ciasta, słuchając jego słów. Kiedy on sprawdzał godzinę, elfka wyjrzała za okno, a potem szybko przeniosła wzrok na towarzysza tej rozmowy i ujadła kolejnego kęsa.
- Nie mniej, i tak myślę, że masz serce - upiła małego łyka. - Po prostu nie chcesz, albo się boisz, do tego przyznać - z ciepłym uśmiechem mierzyła go spojrzeniem. - Nie będę się z tobą sprzeczać - cicho zaśmiała się pod nosem. - Ale pod żadnym pozorem nie zmienię zdania. Zrobiłeś dla mnie więcej dobrego, niż mało kto.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 9:30 pm

- Twoja sprawa moja droga, nie będę przekonywał cię na siłę. Jeśli taka jest twoja wola i twoje zdanie nie mnie wyprowadzać cię z błędu. Powtórzę może, ale nie znasz mnie. Nie mniej jednak nie zabronię ci mieć swojego zdania, prawda? - Przyglądał się alfarce z bladym uśmiechem na ustach. Jej poglądy go chwilami bawiły, a ufność jaką go obdarzyła była interesującym przeżyciem, gdyż zwykle kobiety, które wiedziały kim i czym jest, uciekały gdzie pieprz rośnie, a ona wręcz przeciwnie. Poniekąd go to bawiło, ale i intrygowało zarazem. Nie rozumiał jej poczucia bezpieczeństwa i nie rozumiał jej wiary w jego osobę, za to był pod dużym wrażeniem jej adaptacji. Radziła sobie doskonale i był cholernie ciekaw, czy Merenven równie dobrze przyjmuje te wszystkie rewelacje.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Sob Cze 25, 2016 10:17 pm

- Myślę, że nawet jak poznam cię bliżej, to i tak dalej będę myśleć o tobie w ten sam sposób - zerknęła na niego wyzywająco, a potem ujadła kolejnego kęsa. - Nie przełknę już nawet okruszka - odsunęła resztkę ciasta, a potem westchnęła cicho. - Na zamku pewnie się za tobą stęsknili - wysiliła się na lekki uśmiech. - Może powinniśmy wracać, by ich nie niepokoić? - zagadnęła, zerkając na mężczyznę łagodnie.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Sob Cze 25, 2016 10:54 pm

- Czy stęsknili to nie wiem... raczej nie - odparł z beznamiętnym wyrazem twarzy, dopijając wino. - Nie mniej jednak na pewno zastanawiają się, gdzie się podziewamy i co robimy nie wspomnę o teoriach spiskowych, jakie snują co niektórzy. Myślę też czas wracać. Burza przeszła w miarę szybko, jest już popołudnie i powinnaś chyba odpocząć. Wiele przeszłaś. - Wstając z miejsca, wysunął ku niej dłoń, zapraszając do wyjścia. - Jeśli jesteś już syta i zasłodzona, to możemy iść.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Near on Nie Cze 26, 2016 12:50 pm

Na jego słowa cicho się zaśmiała. Nie mniej, rozumiała doskonale, dlaczego tak mówił. Nie bała się jednak ewentualnego gradu pytań, ale może po prostu liczyła, że go jednak nie będzie. Kiedy wysunął do niej dłoń i zaprosił do wyjścia, Luthien uśmiechnęła się ciepło do niego, a potem delikatnie podała mu rękę.
- Możemy iść, nie widzę problemu - z uśmiechem i pomocą prześmiewcy wstała, zerkając na niego spod oka łagodnie.
avatar
Near

Liczba postów : 1002
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Moon on Nie Cze 26, 2016 3:27 pm

Murat uchwycił dłoń elfki i po chwili byli już na zewnątrz. Delikatnie chwycił ją na ręce, rozprostował skrzydła i wzbił się w powietrze.

---------------> Zamek / Murat i Luthien
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1589
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Restauracja Amrit

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach