AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Kawiarnia Aira

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Go down

Kawiarnia Aira

Pisanie by Wyklęty on Sob Kwi 02, 2016 8:04 pm

First topic message reminder :

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Sob Cze 04, 2016 12:16 pm

Maya aż się chwile zamyśliła, jak to wyjaśnić jej najlepiej.
- Żeby zneutralizować potężną magię, Furiel wykorzystał jeszcze potężniejszą magię - odpowiedziała po chwili namysłu, jak to ująć. - Zderzenie się zaklęć wywołało taką energię, że musiała gdzieś ulecieć.
Potem spojrzała na Shikamaru, który nie robił sobie absolutnie nic z tego, że patrzą na niego jak na idiotę. Zbyt często, przez swój stosunek do życia, na niego tak patrzą, by miał się tym przejmować!
- Kamuś - Japończyk uśmiechnął się uroczo. - Nie wątpię, że jesteś mądrą i uroczą kobietą, ale nawet ja wiem, że do dzieci trzeba mieć odpowiednie podejście - popacał ją po głowie, a potem zerknął na Oliviera, któremu podał czystą kartkę. - To cię nauczę paru sztuczek z papierem! - uśmiechnął się do niego szeroko, a potem zaczął składać jeden z arkuszy, tłumacząc przy tym małemu co w danej chwili robi.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Moon on Sob Cze 04, 2016 9:40 pm

Kama patrzyła to na Loczka to na Mayię i pokręciła w niedowierzaniu głową.
- Nie wiem o jakim podejściu mówisz, choć nadal uważam, że twoje pytanie było idiotyzmem samym w sobie - mruknęła. - Co do odbitego odbitego... to do tej pory miałam o tym inne pojęcie - wzruszyła ramionami, zabierając się za swoją porcję lodów. - Widać durna jestem bardziej niż sądziłam.
Artariel przysłuchiwał się rozmowie w milczeniu po czym westchnął przeciągle i oparł łokcie na blacie stołu.
- Mayia troszkę poknociłaś - zaśmiał się. - Owszem ojciec użył silniejszej magi niż ustawa przewiduje, ale podczas rzucania zaklęcia, emocje i złość, sprawiły, że coś poknocił. Źródło tak zwane, powstaje na skutek błędu w sztuce, kiedy coś idzie nie tak. Ojciec rzucił zaklęcie, ale w skutek tego czterysta lat temu wiedźmy z wiedźmiego drzewa zniknęły, a samo drzewo jest po dziś dzień otoczone magią, że nawet ojciec nie może się tam dostać. Nikt po dziś dzień nie wie co się stało z tymi ciotami i jak to się stało, że zniknęły. Powinny nie żyć, a one wyparowały jak kamfora. Zapewne jego zaklęcie odbiło się od sabatu, znalazło ujście i istotkę, która w świecie zewnętrznym jest albo superbohaterem, albo ma poważne kłopoty sama z sobą. Zderzenie się dwóch magii jednej silniejszej drugiej słabszej, sprawi, że ta silniejsza pokona tę słabszą, jeśli jednak następuje błąd w ingrediencji, wtedy robi się mały problem i można uznać to jako wypadek przy pracy. Stąd na ziemi mówi się o ludziach w których rzekomo trzasnął piorun i nagle mają nadprzyrodzone zdolności, zaczynają widzieć przyszłość i tym podobne, w zależności od tego, jaka magia dotknęła danej osoby. Tu było zaklęcie degradujące, miało na celu zniszczyć, zabić i poskromić sabat, więc zakładam, że jeśli był tu błąd w sztuce, to osoba która oberwała, jest czymś bardzo degradującym, czyś nad czym kompletnie nie panuje... o ile żyje i nie została zabita przez łowców czarownic bo jakby nie patrzył to było cztery wieki temu.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Auris on Sob Cze 04, 2016 10:47 pm

Olivier wziął jedna kartkę przyjrzał się jej a potem zaczął robić to co pokazywał mu nauczyciel. Nie wychodziło mu to tak dobrze jak Loczkowi, ale coś tam już zaczeło nabierać kształtu. No i nie zapomniał o swoim lodzie, który też raz po raz systematycznie ubywał. nie zwracał większej uwagi na to o czym rozmawiają. Znaczy coś tam słyszał, ale się skupił na kartce.
- Ale to prawda. jak się jakaś pani wkurzy to naprawdę potrafi walić piorunami z oczu i rzucać talerzami. Przyszłość też przewidują. "Nie wybiegaj na jezdni bo cie auto przejedzie""nie bujaj się na krześle bo się przewrócisz", "nie wkładaj palców w kontakt bo cie popieści", albo " nie mów Zośce ze piję bo jak się dowie to auto zniszczy" - skomentował maluch. A z innymi super mocami raczej się nie spotkał.
avatar
Auris

Liczba postów : 611
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Sob Cze 04, 2016 11:17 pm

- Instynkt rodzicielski  - wyjaśnił Kamie  w dwóch słowach.
Shikamaru również powoli jadł swoje lody, żeby się nie rozpuściły, acz większą uwagę miał przy papierze i by pokazać małemu parę prostych sztuczek z papierem i parę dość łatwych rzeczy, jakie można z niego wyczarować. Jednym uchem cały czas nasłuchiwał rozmowy brata z druidkami.
- Nie wszystkie panie są straszne - powiedział z uśmiechem do Oliwiera, w przerwie między małymi porcjami lodów wsuniętymi do ust.
Mayia z uwagą wysłuchała tego, c omówił Altariel w ramach rozjaśnienia jej słów. Kiedy prześmiewca mówił, Indianka analizowała je, porównując z tym, co sama mówiła. Raz czy dwa pokiwała głową w zrozumieniu, a przy tym, mimo że tego po sobie nie chciała pokazać, jedyne o czym marzyła to zapaść się pod ziemię.
- Dziękuję za objaśnienia! - uśmiechnęła się ciepło do Altariela. - Człowiek się uczy całe życie, a i tak głupi umiera - cicho westchnęła i pokręciła głową w niedowierzaniu. - Zdarza się też palnąć gafę, przepraszam - dodała, patrząc ponuro na przyjaciółkę. Potem znów zamyśliła się nad ostatnimi zdaniami, jakie powiedział prześmiewca. -Myślę, że nawet jak nie panuje nad mocą, to nie dałoby się tak prosto zabić. Innymi słowy: raczej żyje. Tutaj, poza portalem. Nie wiem. Ale żyje.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Moon on Sob Cze 04, 2016 11:54 pm

- Być może - odparł. - Tego nie wiemy. Niemniej jednak nie wykluczam możliwości, że mogła zginąć. Podobno w tamtych czasach ludzkość tępiła innych, a za uprawianie magii, nawet osąd, ludzie ginęli całymi rodzinami - dodał, przyglądając się poczynaniom Loczka. - No co ja widzę... Masz talent, a nawiasem mówiąc? Czy może jest coś o czym nie wiemy, a czym chciałbyś się z nami podzielić? Hmm? Instynkt rodzicielski? - Był zaciekawiony słowami brata i sam nie wiedząc czemu zaczął rozbierać jego słowa na atomy. - No wiesz... każdy ma swoje tajemnice, ale żeby takie? Stworzyłeś płanetnika?
Kama wsunęła do ust łyżeczkę i zerknęła z zaciekawieniem na Loczka.
- O to cię nie posądzałam - mruknęła, po czym spojrzała na Mayię. - Nie przejmuj się, przeżywasz jak mrówka okres.
- Jak mrówka co? - spytał Artariel.
- Jajco - mruknęła, po czym zerknęła na chłopca. - Piorunami z oczu? Sie młody za dużo filmów dla dorosłych naoglądałeś - dodała, posyłając mu delikatny uśmiech. - Cóż, podobno dzieci rozumieją więcej niż myślisz, a myślą więcej niż czasem potrafisz zrozumieć, tylko czy aby ich tok rozumowania jest dobry? Dobrze, że nie jestem filozofem, bo mogłabym źle skończyć. - Wsunęła do ust łyżeczkę z lodami i zamruczała w aprobacie. - W istocie są pyszne.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Auris on Nie Cze 05, 2016 2:11 pm

- I nadal nas nie lubią- dodał Olivier z łyżeczka w ustach.Po prostu widział czasem, albo słyszał co się działo wokoło, zresztą jego też atakowali bo był inny. Ale teraz ju nie był na ziemi tylko po drugiej stronie portalu. Spojrzał na swoje origami, Shikamaru wyszło o niebo lepsze, wiec złapał za kolejną kartkę i spróbował powtórzyć to co robili, ale i tak po drodze się pomylił. Ciężko było to wszystko zapamiętać.
- Nie, kobiety są czasem groźne!- przytaknął. chodziło mu o sam wyraz twarzy, typ spojrzenia a nie dosłownie, ale nie potrafił tego inaczej wyrazić.
avatar
Auris

Liczba postów : 611
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Nie Cze 05, 2016 2:39 pm

- Może i jestem jak mrówka podczas okresu, ale głupio mi i nie lubię wprowadzać ludzi w błąd - cicho westchnęła Mayia, zerkając na przyjaciółkę, a potem z cichym chichotem przeniosła spojrzenie na Altariela. - Mężczyźni tego nie zrozumieją i dziękuj za to, bo to nic miłego - z uroczym uśmiechem skomentowała jego minę, kiedy zaczęły mówić o kobiecych dniach.
Ujadła trochę lodów, patrząc przy tym zaciekawiona na to, co odczyniają panowie i co im wychodzi po składaniu papieru w sposoby, których by nie potrafiła chyba powtórzyć, a przynajmniej nie z pamięci.
- Powoli - Shikamaru zerknął na Oliwiera z uśmiechem. - To nie jest trudne, ale trzeba mieć wręcz anielskie pokłady cierpliwości - dodał, kręcąc w niedowierzaniu głową, patrząc jednym okiem na to, co wyczynia z papierem chłopiec.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Moon on Nie Cze 05, 2016 3:53 pm

- Ha! Anielskie pokłady cierpliwości i kto to mówi? - zaśmiała się Kama, również obserwując poczynania Loczka i Oliviera. - Kobiety są groźne jak się je wkurzy - dodała. - Albo jak się złe urodzą. Poza tym wam facetom też nic nie brakuje... do świętych się nie zaliczacie. Maya każdemu się może zdarzyć, nikt nie jest alfa i omegą.
- Swoją drogą wy wiedźmy nie macie swoich sposobów, żeby... no wiesz - mruknął Artariel. - Poza tym my mamy inne problemy - zauważył.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Auris on Wto Cze 07, 2016 1:55 pm

Cierpliwy był, tylko papietr był zły! Ale popatrzył jeszcze raz uważnie na to, co wyczyniał Japończyk, w międzyczasie dbając o ubywanie swojej porcji lodów. I tak nie był do końca w temacie o czym rozmawiali, wiec mogli gadać dalej o czym chcieli. Powtórzył raz jeszcze co mu pokazał Loczek i nawet mu to wyszło, chociaż do bycia mistrzem mu było daleko.
-Znasz jeszcze coś innego?- zapytał donośnie origami. Niekoniecznie coś łatwego po prostu chciał popatrzeć co jego guru wyczaruje.
avatar
Auris

Liczba postów : 611
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Wto Cze 07, 2016 8:38 pm

- Na wszystko znajdziemy sposoby, o ile jest to konieczne - odpowiedziała Mayia, zerkając kątem oka na prześmiewcę i uroczo się uśmiechnęła.
Tak, jak każda kobieta miała wiele sposobów, na wyjście z równie wielu sytuacji. Z racji, że większość kobiet jest dość dobra, jeśli chodzi o wyobraźnię i intuicję, to tylko pomagało, tak samo jak cząstka magii, którą ofiarował jej los.
- Umiem! - odpowiedział chłopcu.
Aby potwierdzić swoje słowa, chwycił za papier. Po krótkiej chwili namysłu zaczął składać kolejną figurę. Tym razem papier przybrał kształt ptaka. Kiedy skończył, zrobił i drugiego, a po nim i jeszcze dwa kolejne.
- Podobno jeśli zrobi się tysiąc takich, spełnia się jedno życzenie - uśmiechnął się lekko, rozdając każdemu po jednym.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Moon on Wto Cze 07, 2016 10:10 pm

Artariel zerknął na origami loczka po czym przeciągnął się leniwie.
- Nie wiem jak wy, ale ja będę się zbierał. Mayia albo ty Loczek, odprowadzicie chłopca na zamek?
- Ja chyba też pomału będę uciekać - wtrąciła Kama. - Podrzucisz mnie do centrum? - zerknęła z niesmakiem na Artariela.
- Że jaaa? Teraz jestem dobry?
- No nie bądź żyła, bądź tętnica... przecie cie nie wykorzystam w locie nie? Chcę zajrzeć do jednej znajomej może ona coś wie. Przecie nie robiem tego dla siebie nie?
- Chodź wariacie, nim się rozmyślę - mrukną, kierując się do wyjścia.
Kama pośpiesznie wstała z miejsca, rzucając jeszcze ostatnie spojrzenie na Loczka.
- Dzięki za lody, wiśnie i drinka... - odparła, kierując się jednocześnie za rosłym prześmiewcą. - Maya możesz zjeść lody za mnie jak będziesz mieć ochotę.

---------------> Centrum miasta / Kama i Artariel.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Auris on Sro Cze 08, 2016 9:46 pm

Maluch przyglądał się jak sprawnie szło robienie orygami,jednego,drugiego i kolejnego. On też by tak chcioał umieć. kiedy dostał jeden z egzemplarzy przyjrzał mu sie uwaznie, ładny był. Z jednej strony miał ochotę go rozebrać i samemu się pomęczyć, z drugiej mu było szkoda.
- Ładny jest - skomentował. potem spojrzał na Artariela który sie zbierał z Kamą. pomachał im na pożegnanie i skończył swoja porcję lodów. Te drugą wolna porcje też moze przygarnac, gdyby chętnego nie było...
avatar
Auris

Liczba postów : 611
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Czw Cze 09, 2016 6:48 pm

- Jasne - Shikamaru skinął głową.
Kiedy wyszli, Japończyk zasalutował im na pożegnanie, a Mayia z lekkim uśmiechem pomachała dłonią. Indianka odprowadziła ich spojrzeniem, a prześmiewca uśmiechnął się do małego i pogłaskał go po głowie.
- Cieszę się, że ci się podoba - dodał, podsuwając mu kartkę. - Pokażę ci, jak to się robi - dodał, a w tym czasie Mayia podsunęła małemu lody.
- Na zdrowie - zachęciła, by się za nie zabrał.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Auris on Wto Cze 14, 2016 7:56 pm

Nie był pewny czy podoła,a le jak chciał pokazać to on nie pogardzi. lodami w gratisie też. Uśmiechnął sie na ich widok i podziękował. Takich pyszności to ciężko jest przecież odmówić!
Zaczął naśladować tym razem nieco bardziej skomplikowane ruchy Shikamaru i tak jak przedtem pilnując lodów by czasem nie odpłynęły
- Co potem będziemy robić? - zapytał z ciekawości
avatar
Auris

Liczba postów : 611
Join date : 03/05/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Near on Wto Cze 14, 2016 8:23 pm

- Lecimy na zamek... - westchnęła Mayia i zerknęła na Shikamaru.
- Burza będzie. I chyba któremuś bratankowi będę musiał urwać za to łeb - przytaknął, a potem na szybko dokończył lody. - To takie upierdliwe...
Nie minęła chwila, jak skończyli lody. Japończyk szybko złapał ich na ręce, a potem rozłożył skrzydła. Wyszedł na zewnątrz, westchnął przeciągle i szybkim lotem skierował się do zamku ojca.

---> Zamek / Oliwier, Shikamaru i Mayia
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kawiarnia Aira

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach