AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Gabinet Furiela

Strona 2 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Go down

Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Sob Kwi 02, 2016 12:58 pm

First topic message reminder :

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down


Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 4:50 pm

Lucifer spojrzał na bratanka z lekko uniesioną brwią i nieschodzącym z ust uśmiechem.
- Noo... ktoś się brzydko bawił ogniem i ktoś próbował zacierać ślady, ale zapomniał o nadpalonych włosach i temperaturze jej ciała - odparł, wstając z fotela. Zerknął również na brata, który rozkazał się jej obudzić i przechylił głowę jeszcze bliżej niego, jakby chciał mu spojrzeć w twarz. - To alfarka... - odparł po chwili. - Nieprzytomna alfarka... nie wiem czy zauważyłeś? - Uśmiechnął się szeroko, przenosząc spojrzenie na dziewczynę. Przechylił głowę i wsunął dłonie do kieszeni spodni. - Może gdyby cię słyszała to twoje słowa byłyby dla niej rozkazem, ale tak to chyba... jakby nadaremnie swój ozór strzępisz. Poza tym jest rozpalona... może chłodna woda pomoże... znawco kobiet - szepnął mu na ucho ostatnie dwa słowa i zaśmiał się triumfalnie.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 5:06 pm

- Fakt... trochę mnie poniosło - westchnął lekko na słowa wuja.
Magnus zerknął na ojca spojrzeniem, które nie wiadomo w sumie, co wyrażało. Może czaiło się w nim poczucie winy lub wyrzuty sumienia? Albo radość lub swoistą ekscytację, że mógł sobie uciąć pogawędkę z przedstawicielką tak rzadkiej rasy. Na karcący ton ojca jedynie z pokorą opuścił spojrzenie, ale tym ukrył lekki uśmiech.
- Nie miałem intencji jej zabijać. Wiem, jak cenisz sobie alfary, ojcze - powiedział, kiedy ułożył jeszcze nieprzytomną kobietę na sofie.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 5:17 pm

- Trochę... - powtórzył słowa syna, wpatrując się w delikatne i drobne ciało kobiety, leżącej na sofie. - Masz szczęście, że żyje - powtórzył raz jeszcze.
Zerknął kątem oka na brata, jednak jego słów nie skomentował. Nie czuł po prostu takiej potrzeby, by je komentować w sposób inny, niż ów zerk w którym jak na złość czaiła się chaotyczna mieszanina różnych, nawet sprzecznych, emocji. Westchnął cicho i przetarł twarz dłonią.
- Spróbować nie zawadzi - powiedział do brata, a w myślach poprosił żywioł wody o pomoc, a potem delikatnie obmył twarz kobiety chłodną wodą.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 5:25 pm

Meri czując zimną ciecz na twarzy, otworzyła oczy, przed którymi obraz był kompletnie rozmazany. Ku swojemu zaskoczeniu mogła się poruszać, co było dla niej wielką ulgą. Usiadła, przecierając dłońmi oczy po czym spojrzała na mężczyzn stojących przed nią. Cała trójka była wysoka, choć jeden z nich był wyższy od pozostałych. Nie wiedziała co się dzieje i była pełna nieufności. Ogarniał ją lęk. Z każdą chwilą coraz większy.
- Czego ode mnie chcecie? - spytała, spuszczając spojrzenie. - Nic nie mam i chcę wrócić do domu - dodała.
- Kruszynko - wtrącił się Lucifer. - Niestety muszę cię rozczarować. Stąd nie ma wyjścia, chyba że nogami do przodu.
- To wynieś mnie nogami do przodu, chcę wyjść.
- Nie zrozumiałaś... Nie możesz, bo i my nie możemy. Jesteś tu uwięziona razem z nami.
- Co? - skrzywiła się posyłając mordercze spojrzenie swojemu oprawcy. - I dlatego właśnie ten oto ptakoludź o mało mnie nie usmażył?!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 5:40 pm

- Ja, jak i moi bracia, zabieramy osoby, które przeszły przez portal, a które jak ty, wtedy nie śpią - odpowiedział Magnus, zerkając na niego kątem oka. - Żeby przejść na właściwą część świata wyklętych, musimy wiedzieć wszystko o przybyszu. Każda informacja może się przydać - wyjaśnił, dlaczego porozmawiał z nią. - Niestety, my, prześmiewcy, nie jesteśmy ludzcy. Wielu wyzbyło się człowieczeństwa, więc uwierz mi, i tak potraktowałem cię łagodnie, patrząc tą skalą...
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 5:51 pm

Wyklęty obserwował, jak kobieta się powoli budzi i rozgląda się po pomieszczeniu. Wysłuchał z uwagą rozmowy między nią a jego bratem. Sam Furiel jednak nic nie mówił, póki nie skończył mówić jego syn.
- Mój brat ma rację, moja droga. Osoba, która przeszła przez portal, zostaje tu na zawsze. Nie jest możliwa droga powrotna - mówił, zerkając na nią badawczo. - Słowa Magnusa o prześmiewcach również są prawdą. Sprawdzają każdego, ich zdolności i słabe strony. Są ciekawscy, a przy tym pomaga to zlikwidować zagrożenie od osób, które mają złe zamiary - wyjaśniał ze spokojem w głosie. - Niestety, nie wszyscy znają pojęcie kultury i spokojnej rozmowy... - zerknął wymownie na syna, a potem wrócił spojrzeniem na elfkę. - Jak się czujesz?
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 6:00 pm

Meri przerzucała spojrzenie z jednego na drugiego próbując nadążyć za potokiem słów jakie wylewali każdy z osobna. Nic nadal nie rozumiała. Portale, prześmiewcy, przesłuchania i masa innych trudnych do ogarnięcia informacji.
- Chcę stąd wyjść - odparła po chwili, wbijając spojrzenie w najwyższego z nich. Budził w niej odrobinę zaufania, gdyż jako jedyny zapytał jak się czuje. - Bywało lepiej - odparła marszcząc czoło. - Mogę już iść?
- Ale dokąd chcesz iść? - spytał Lucifer. - To miasto może byc niebezpieczne dla samotnych kobiet, możesz spotkać na swojej drodze kolejnego zwyrodnialca który nie tylko cię upiecze ale i zje - dodał.
Meri przeniosła spojrzenie na Lucifera i przełknęła nerwowo ślinę.
- Bardzo zabawne... Gratuluję poczucia humoru. A ty - spojrzała na Magnusa. - Możesz się do mnie nie odzywać. Nie mam zamiaru dziękować ci za to że byłeś w teorii rzecz jasna łagodny. Twa hojność wpędziła mnie w podziw i zakłopotanie oraz dozgonną wdzięczność. Łzy zalały me oczy i owszem, żaden z twoich synów nie wie co to kultura - syknęła. - Sam ich wychowywałeś?
- Na spółkę ze mną - wtrącił się Lucifer.
- Dwa pedały jeden duży drugi mały. Którędy do wyjścia?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 6:45 pm

Magnus, na spojrzenie ojca, lekko uśmiechnął się, całkiem niewinnie i na swój sposób uroczo. Po prostu nie robiło to na nim żadnego wrażenia. Fakt, wiedział do czego zdolny jest wyklęty, gdy się go sprowokuje, ale przy tym jakoś wszyscy jego bracia uchodzili z życiem. No i sam nie raz i nie dwa podpadał ojcu i jakoś żyje.
- Wybacz - powiedział do kobiety, chowając dłonie w kieszeniach. - Wynagrodzę to jakoś, masz moje słowo - dodał, patrząc na nią kątem oka.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 7:33 pm

- Niestety, nie mogę cię wypuścić, nie samej - westchnął cicho Furiel, zerkając badawczo na kobietę. - To dla ciebie zbyt niebezpieczne - dodał, wpatrując się w nią z uwagą. - Jak tylko wyjdziesz z tego zamku, będą na ciebie polować. Zwłaszcza wampiry - pokręcił głową w niedowierzaniu. - Zbyt duże ryzyko.
Nie chciał, by coś się jej stało. Nie to, że miał obsesję na punkcie elfów. Po prostu nie lubił, jak rzadka rasa jest zagrożona, zwłaszcza tak krucha i delikatna, jak alfar. Poza tym, ta kobieta miała coś, iż chciał się o nią zatroszczyć.
- Jak masz na imię? - spytał, woląc nie grzebać jej w głowie.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 8:00 pm

Merenven spojrzała na mężczyznę nieufnie. Nie kryła swojego zaskoczenia i zapewne nie zdawała sobie sprawy z tego, że doskonale widać to jak bardzo czuła się teraz zagubiona.
- Jakie wampiry? Przecież to postacie mityczne. Nieprawdziwe. Nikt nie będzie na mnie połowa. Czy ja trafiłam do szpitala psychiatrycznego?
- Nie wierzy... - mruknął Lucek. - Mogę ci pokazać ten świat wtedy sama się przekonasz. Mogę też się tobą zaopiekować - uśmiechnął się zawadiacko.
- Chcę tylko stąd wyjść i mam na imię Merenven.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 8:39 pm

Magnus badawczo wpatrywał się w kobietę. Jej zakłopotanie i nie do końca rozumienie całej tej sytuacji, co doskonale widział w jej spojrzeniu, było urocze, acz jednak całkiem zrozumiałe. W przeciwieństwie do ojca, on znał mniej lub bardziej jej historię. Westchnął cicho i przetarł twarz dłonią.
- Na tym świecie są rzeczy, które nie śniły się nawet najwybitniejszym filozofom. A Świat Wyklętych jest jedną wielką kopalnią takowych... - westchnął cicho, zakładając ręce na piersi i opierając się plecami o ścianę.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 8:53 pm

- Merenven... piękne imię - lekko uśmiechnął się do kobiety.
Na słowa Magnusa jedynie uśmiechnął się lekko pod nosem. Fakt, zgadzał się z tym zdaniem i podpisywał się pod nie każdą możliwą do pisania kończyną. Nie wiedział rzecz jasna, że kobieta jest filozofem. Nie chciał jej też grzebać w głowie bez zgody. Nie chciał jej sprawiać więcej bólu.
- Tak, wiele legend ma większe ziarno prawdy, niż można to sobie wyobrazić - przytaknął na słowa brata i syna, zerkając wciąż na elfkę. - Wszystkie nadnaturalne rasy zsyłane są tutaj. Jeśli chcesz, opowiem ci tą długą historię - czekał na jej reakcję.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 9:07 pm

Meri znów wpatrywała się w mężczyzn nie mając pewności czy stroją sobie z niej żarty czy może jednak mówią serio.
- Nic nie rozumiecie ja chcę tylko wrócić do domu - odparła drżącym tonem. Gabaryty jakimi emanowali mężczyźni powoli zaczynały ją przerażać.
- Urocze... - zaśmiał się Lucek. - Ty tak zawsze? Czy udajesz?
Meri czuła jak do oczu napływają jej łzy. Miała ich dość i sytuacji w jakiej się znalazła.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 9:33 pm

Magnus westchnął cicho, ale milczał. Czekał na reakcję ojca, za to zerknął wuja, który może nie tyle psuł sytuację, ile odrobinę niefortunnie wypowiadał niektóre słowa. Lekko uśmiechnął się do kobiety. Lekko uśmiechnął się do niej.
- Spokojnie wszystko przyswoisz - rzucił spokojnym tonem.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 9:44 pm

Furiel obserwował kobietę. Nie lubił łez, które akurat teraz widział w oczach kobiety. Widział w nich strach, niepewność i chęć ucieczki acz przy tym wolę poddaństwa na tą sytuację. O ile można to tak nazwać i o ile można tak wymieszać emocje. Widział, że chce uciec, że się ich boi i że coraz mocniej zamyka się w sobie na swój sposób. Chciał po prostu ją przytulić, ale sam obawiał się, jak na to by zareagowała.
- Merenven, nie ma możliwości byś wróciła do domu. Portal nie ma drogi powrotnej. Chciałbym móc ci pomóc, ale nawet ja nie jestem w stanie - westchnął cicho, wpatrując się w jej oczy. - Wszystko ci wyjaśnię, jeśli tylko chcesz. Jeśli chcesz, możemy zmienić miejsce na rozmowę. Obiecuję odpowiedzieć na każde twoje pytanie.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 9:56 pm

Lucek zerknął to na alfarkę to na Furiela i uśmiechał się coraz szerzej. Zachowanie brata mocno go zaskoczyło.
- No, no... co tu się wyprawia - zamruczał pod nosem.
Meri miała jeden wielki mętlik w głowie. Nie wiedziała co myśleć i zrobić i nie znała odpowiedzi na żadne pytanie jakie zadał jej rosły mężczyzna na, którego patrzyła teraz jak na siódmy cud świata.
- Ja... ja nic nie chcę. Chcę wyjść. Nic więcej.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 10:13 pm

Magnus również patrzył to na ojca to na kobietę, którą gościli. Zachowanie wyklętego zdziwiło go, bo nie widział chyba go tak zachowującego się wobec kobiety. Zerknął na nią, ale na niego jakoś łzy nie działały. To znaczy, gdzieś w środku zrobiło się mu jej żal, ale nic poza tym. Za to jego ojciec niemalże dosłownie wychodził z siebie, by ofiarować alfarce komfort i bezpieczeństwo.
- Sam zadaję to pytanie, wuju - powiedział półgłosem, by tylko Lucifer to usłyszał.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 10:22 pm

- Chodźmy więc - wstał, po czym wysunął dłoń w jej stronę. - Rozwieję wszelakie twoje wątpliwości - zapewnił z lekkim uśmiechem widocznym na ustach.
Kobieta, po chwili, ciut nieufnie podała mu rękę, a w tym czasie wyklęty zamyślił się na  miejscem, gdzie mógłby ją zabrać. Postanowił skorzystać z całkiem ładnej pogody, i po prostu zabrać ją do ogrodu, by odetchnęła świeżym powietrzem.
- Jakbym był potrzebny, wołajcie - rzucił do syna i brata, a potem przepuścił kobietę w drzwiach i poprowadził do ogrodu..

---> Zamkowa altana (klik) / Merenven i Furiel
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1031
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sob Kwi 16, 2016 9:43 am

Lucifer obserwował jak wychodzą, po czym spojrzał z uniesioną brwią na bratanka.
- Czuję dziwny dreszczyk... Twój ojciec chyba zmiękł jak stary ogórek. Czyżby miał wobec alfarki plan? O ile dobrze kojarzę ostatnia alfarka która zamieszkiwała to miejsce została zjedzona jakieś kilkaset lat temu. Może woli dmuchać na zimne? Chociaż muszę przyznać, że ta mała jest wyjątkowo urodziwa. Może Furiel zacznie w końcu korzystać z uroków życia. A teraz mój drogi Magnusie - uśmiechnął się wymownie. - Mów co zobaczyłeś w tej ślicznej czarnej główce... Hmm? No dalej jestem ciekawy!
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Sob Kwi 16, 2016 3:09 pm

- Czasem za ojcem nie nadążam - mruknął Magnus, obserwując jak ojciec odchodzi wraz z elfką w wybranym przez siebie kierunku. Słów, że wyklęty może ma wobec niej plan, nie skomentował. Na słowa, że przez ładne setki lat nie było elfa, mruknął, że może to prawda, bo Merenven jest pierwszą, którą spotkał. Kiedy jego wuj zapytał się, co widział w głowie elfki, ten spojrzał na niego kątem oka. - Nie miała prostego życia. Uciekała i żyła z dnia na dzień. Ktoś pobierał jej krew do celów magicznych... Filozofka...
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sob Kwi 16, 2016 3:59 pm

- Filozofka! - Uśmiechnął się szeroko Lucek. - A to ci dopiero... mój braciszek będzie miał w końcu kompana do filozoficznych rozważań o byciu w niebycie, który nijako doświadczamy na własnym ciele, chociaż z dwojga złego wolę to miejsce niż to w którym jakiś czas temu się znajdowałem. No i co za brutalność... któż dopuścił się takich paskudnych czynów na biednej alfarce... chociaż to tez i nie nowość - wzruszył ramionami. - Co jeszcze widziałeś? Tylko tyle? Nie zajrzałeś głębiej?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Sob Kwi 16, 2016 5:13 pm

- Tak, kompan do rozmowy idealny - Indonezyjczyk uśmiechnął się lekko, na samo wspomnienie ich rozmowy, która nie tak dawno miała miejsce. -Jej rodzice zginęli albo zniknęli. Wychowywała się w domu dziecka, gdzie była wytykana palcami za to jak wygląda - wymieniał co pamiętał, acz nie do końca wiedział, czy dobrze w tym robi. - Była też wykorzystywana przez swoich ostatnich opiekunów. Przeszła niejedną magiczną aborcję... - pokręcił w niedowierzaniu głową. - Boi się mężczyzn, więc jeśli ojciec będzie chciał się do niej zbliżyć, to będzie to ciężkie... - odepchnął się od ściany i usiadł w jednym z foteli, po czym znów spojrzał na wuja. - Myśli wuj, że podoła temu wyzwaniu?
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sob Kwi 16, 2016 5:21 pm

Lucifer na moment zamyślił się nad słowami bratanka. Zmarszczył czoło, a jego oczy na ułamek sekundy zapłonęły.
- Ktoś powinien ponieść karę - zamruczał pod nosem. - A ja lubię wymierzać kary. O co pytałeś? A... czy podoła zadaniu? Nie wiem... a skąd pomysł, że chce się do niej zbliżyć? Może powinien dowiedzieć się co widziałeś, bo zakładam, że minie dekada nim zdecyduje się zerknąć wgłąb jej czarnej główki. Chyba, że go zirytuje. To kto wie? Widziałeś już alfrów?
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Sob Kwi 16, 2016 6:13 pm

- Nie widziałem. Merenven jest pierwszą alfarką, jaką dane mi było spotkać - odpowiedział na pytanie wuja, a potem zamyślił się na chwilę. Kiedy poprosił, albo raczej zasugerował, czy może lepiej by było, jakby jakoś przekazał ojcu to, co widział w jej wspomnieniach, podrapał się po karku. - Nie wiem, czy powinienem przeszkadzać... - zerknął na Lucifera pytająco. - Nie mniej, fakt, jak tak dalej pójdzie, to wieki będzie się przed tym bronił... - potwierdził i lekko uśmiechnął się, myśląc, czy wleźć ojcu do głowy, czy poczekać jednak na moment, jak Furiel będzie miał czas, by to przeanalizować.
avatar
Near

Liczba postów : 1075
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sob Kwi 16, 2016 7:38 pm

- Na co czekasz? - roześmiał się Lucifer. wiedział, że może zakłócić przebieg rozmowy, a może nawet coś więcej, ale było mu to obojętne. - Powinien wiedzieć z czym się mierzy. Będzie mu łatwiej. Ale telepatycznie chyba tego nie zrobisz? Wolisz mu pokazać niż opowiedzieć. Twoje gadanie jest irytujące. Omijasz szczegóły i trzeba ciągnąć za ozór -mruknął, szybko pochmurniejąc.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1674
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach