AKTUALNA DATA I POGODA



14 kwietnia 2016; Czwartek.
Ranek; 19 stopni.
Po okropnej nocy, poranek zapowiada się pięknie. Słońce, z rzadka przysłaniane przez puszyste chmury, zwiastują piękny dzień i widoczność tęczy.



regulamin
przewodnik
bestariusz
spis postaci
postaciowo
faq
poszukiwania
księga meldunkowa

W zamierzchłych czasach, ziemię zamieszkiwała garstka ludzi, którzy wraz z rozwojem cywilizacji powiększali swoje grono. Zesłano im aniołów, aby ich wspierali, by pomagali ludzkości w codziennym życiu i aby mieli komu ufać i na kim się wzorować. Tak minęły stulecia, żyjąc w zgodzie, bez wojen i chorób... do czasu, kiedy, w ów spokojne życie wkradli się pierwsi upadli aniołowie. Nie podobało się im, że ludzkości narzucane są prawa niebiańskie. Wyszli z założenia, że skoro człowiek posiadł wolną wolę i sam może o sobie decydować, więc powinien to wykorzystywać. Przybierając ludzką postać zeszli na ziemię i pokazali ludziom magię, dobrobyt, oraz to jak wykorzystywać wolną wolę. Zaczęła się walka o ludzkie dusze między aniołami a upadłymi aniołami. Każdy chciał i chce po dziś dzień przeciągnąć człowieka na swoją stronę. Podobnie jak anioły, tak i ludzkość się podzieliła. Gniew i zazdrość zawładnęła ich umysłami. Poznali uczucie zachłanności, wielkości, zazdrości i gniewu. Jedni zaczęli używać magii, inni z zazdrości zabijać i z czasem przestali liczyć się ze zdaniem Aniołów i wartościami, które przez wieki im wpajali. Ziemię ogarnął chaos. W wyniku uprawiania magii powstały nowe gatunki. Krwiożercze bestie, narodziły się dzieci księżyca, jak i powstały coraz to inne mutacje, które zaczęły zagrażać człowiekowi i siać wśród ludności lęk i przerażenie. Czarna magia zawładnęła ludzkością. Zsyłane zostawały choroby, nieszczęścia, zaczęły się wojny między klanami, a aniołowie bezskutecznie próbowali niszczyć zalążki zła. Z czasem i oni zaczęli wieść życie bardziej rozwiązłe niż do tej pory, co zaczęło się nie podobać na "Olimpie". Na ziemi pojawiali się potomkowie aniołów, alfary. Delikatne, kruche i aromatyczne, dobre i ufne, których krew była i jest po dziś dzień najpotężniejszym składnikiem magii i jedynym, który może uleczyć każdego. Szybko stały się one obiektem prześladowań i polowań, co jedynie pogłębiało złe stosunki pomiędzy ludzkością i aniołami, którzy żądni zemsty za niedolę swych dzieci zaczęli mordować i pałać nienawiścią do ludzkiej rasy. Alfary stały się rasą niezwykle rzadką. Legendy głoszą, że bardzo dawno temu zebrały się wszystkie razem i założyły swoją własną osadę, jednak czasy ich świetności nie trwały zbyt długo, gdyż polowania i porwania, mocno przerzedziły ich szeregi. Obecnie to najrzadszy i nadal najcenniejszy gatunek świata.Kiedy najwyższe anioły uznały, że ,ludzkość wymknęła się im spod kontroli, nadszedł dzień kiedy wezwano wszystkich aniołów na powrót do swego domu. Zakazano im kontaktów z ludźmi i swymi dziećmi, a pomoc ograniczono jedynie do kontaktów duchowych. Ludzkość skazano tym samym na zagładę. Wielu się to nie podobało, jak i wielu z tego powodu straciło swoje skrzydła. Ale tylko jeden, niejaki Furiel, zawsze posłuszny i budzący zaufanie, wbrew samemu sobie sprzeciwił się zakazom i postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Potajemnie schodził na ziemię. Kochał ludzkość, więc by nie dopuścić do jej zagłady, zaczął mordować tych którzy parali się magią i niszczył obce gatunki, by nie zagrażały ludzkości. Wprowadzał potajemnie własne reguły, a ludzkość mu ufała i przyjmowała je, przez co po setkach lat okazało się, że potrafią odróżnić dobro od zła, ku zaskoczeniu niebiosom. Niestety, na cześć Furiela zaczęły powstawać pomniki, a ludzkość zaczęła go czcić, przez co wszystkie jego tajemnice wyszły na jaw. "Olimp" postanowił go ukarać, lecz nie zesłał go do piekieł, gdyż dzięki jego poczynaniom człowiek zmienił się na lepsze. Za niesubordynację i kłamstwa jakich dopuścił się Furiel, postanowiono ocalić ludzkość, którą tak bardzo umiłował, za cenę jego wolności. Stworzono całkiem odrębny świat, w którym go umieszczono. Miał nim władać i pilnować w nim porządku, jednak to nie ludźmi miał rządzić, lecz wszystkimi gatunkami, które do tej pory mordował i niszczył. W ów świecie stworzono mu zamek a w nim podziemne wrota, które zsyłają mu po wsze czasy wszelkie gatunki inne niż ludzkie i zagrażające człowiekowi. Tak oto Furiel stał się wyklętym aniołem, który włada Ziemią Wyklętych, wyklętymi i potępionymi gatunkami, stworzonymi przez magię i po dziś dzień, choć nieco zgorzkniały i zawiedziony swoją karą, stara się być prawy i w silnym uścisku trzymać tych, którzy zagrozili ludzkości. Słynie ze sprawiedliwości, uczciwości, szacunku i praworządności, jednak słynie też ze swej nieustępliwości, mocnej ręki, stanowczości i bezwzględności jeśli zachodzi taka potrzeba. Wiedz, że wymaga dużo od siebie, a tym samym dużo od swoich podwładnych. Nie mniej jednak za jego rządów również utworzyły się klany, wśród których ma tak zwolenników jak i przeciwników. Trafiając tu musisz wiedzieć, że ten świat rządzi się własnymi prawami, własną etyką i własnymi rządami. Jeśli tu trafisz, twoje dotychczasowa życie ulegnie całkowitej zmianie. Tutaj możesz być sobą, lecz musisz żyć zgodnie z prawem ustanowionym przez Furiela. Tutaj nie ma chorób, światem nie rządzi pieniądz, a czas zatrzymuje się w miejscu. Jedynie drobne skandale, plotki i ploteczki, potyczki oraz spiski dodają temu miejscu smaczek. To zamknięty świat, w którym żyją wybrani.Czy jesteś gotów na rozpoczęcie swojego życia od nowa?Jest jeszcze jedna rzecz, o której musisz wiedzieć. Do pomocy Furielowi przydzielono też upadłego anioła. Od czasu do czasu przechodzi przez Czarcie Wrota ze swoich podziemi i wspiera swojego brata pomocną dłonią. Lucyfer bo tak się nazywa, słynie ze swojej bezduszności, stanowczości i luźnego trybu życia.
Fabuła

Wyklęty
admin

Moon
admin

Near
admin



Sesja!





Polowanie na czarownicę!

Cała wyspa!

Trwa!


Czarownica z piekła rodem. Czy to trzeba rozumieć dosłownie? Czy może to tylko powiedzenie, by straszyć małe dzieci? Tak naprawdę, jest to dość bliskie prawdy, gdy mówimy o starej znajomej wyklętego. Żądnej krwi wiedźmie, która nie zawacha się sięnąć po najgorsze bronie, by dopiąć swojego celu. A tym celem jest śmierć wyklętego i jego potomków. A to z kolei zwiastuje katastrofę. Dlatego nie możecie do tego dopuścić! Sprwadźcie, czy zdołacie pokrzyżować szyki i mordercze zapędy jednej z najpotężniejszych wiedźm, jakie znał Świat Wyklęych!

Gabinet Furiela

Strona 1 z 10 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Go down

Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Sob Kwi 02, 2016 12:58 pm

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Sro Kwi 13, 2016 9:56 pm

Furiel od niemal samego rana, aż do wieczora, zwykł przesiadywać w gabinecie. Sprawy organizacyjne Świata Wyklętych w całości niemal spoczywały na jego barkach, a z racji wielu ras, z których każdy ma specyficzne wymagania i rozmaite, często alogiczne i od wejścia odrzucone prośby, trochę mu one zajmowały. Właśnie spalił w ręku kolejna petycję w sprawie otworzenia portalu do świata zewnętrznego, jak zamek lekko, acz przy tym charakterystycznie zadrżał, co wyklęty niemal natychmiast rozpoznał jako kolejne otwarcie portalu. Zważywszy na dość spore poruszenie u prześmiewców, wiedział już że ktoś się tym zajmuje, więc nie kwapił się, by samemu tam zejść, choć nawet nie wiedział, jak bardzo powinien to zrobić...
- Nigdy się nie nauczą... - mruknął, czytając treść kolejnego dokumentu.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 10:03 pm

<------------ Hades / Lucifer & Murat

Murat wraz z wujem stanął przed drzwiami i już miał zpukać kiedy Lucek bezpardonowo pociągnął za klamkę i wlazł do środka.
- Furielu... jest tyle lepszych rzeczy do robienia, a ty ciągle przesiadujesz w tych papierach. Nie bolą cię oczy? Podobno tak długie siedzenie sprzyja hemoroidom... - zaczął. - Braciszku... chyba nie chcesz żeby twój pierzasty tyłek nabawił się tej przypadłości? - spytał, rozsiadając się w fotelu. - Nie mniej jednak odbiegając od nieprzyjemnych tematów, nie wiem czy wiesz, ale mamy bardzo ciekawego gościa. Powinieneś choć raz się tym zainteresować.
Murat pokręcił głową w niedowierzaniu ale wbrew wszystkiemu znał Lucka i wiedział na co go stać.
- Potwierdzam - westchnął. - Ale nie mamy jeszcze pewności Luciferze.
- Jak to nie? Jej zapach wbił się przez mój nos z odległości stu metrów i zatrzymał się w jądrach. Czy można mieć wątpliwości? - spytał rozkałdając w geście bezradności ręce.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Sro Kwi 13, 2016 10:29 pm

Tak, nie ma to jak wejść bez pukania. Wyklęty nie skomentował tego jakkolwiek, po prostu zerknął kto przyszedł i znów robił to, co do niego robić należy. Przyzwyczaił się, że każdy ktoś coś od niego chce i że często odbywa się to tak, że wchodzą na zamek jak do obory, nie patrząc na kulturę.
- Nie grozi mi ślepota, Luciferze - mruknął cicho pod nosem, zerkając kątem oka na brata znad kolejnych dokumentów. - Tego typu problemy również są mi obce - szybko wrócił spojrzeniem do papierzysk.
Kiedy ci zaczęli rozmawiać o kobiecie, która właśnie przybyła przez portal, mimowolnie nastawił ucha, nawet jak dla oka udawał, że dalej coś grzebie i wypełnia albo inaczej sprawdza zgodność ze stanem faktycznym. Nie mniej, postanowił tam podejść lada chwila.
- Tobie tylko jedno w głowie... dziewice się skończyły? - skomentował słowa, gdzie się udał jej zapach, które opisywał dość obrazowo Lucifer. - Kto i gdzie ją zabrał? - zadał pytanie, na które nie usłyszał odpowiedzi w tej rozmowie.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 10:50 pm

Lucifer uśmiechnął się szeroko i splatając palec dłoni ułożył je na kolanie, unosząc zawadiacko brew.
- A jednak... - odparł z nieschodzącym z ust uśmiechem. - Czyżby i twoje jądra podszeptywały ci, aby jednak zainteresować się do drobną i kruchą niczym najcenniejszy kryształ istotą? Osobiście nie widziałem na własne oczy, ale sam jej zapach jest afrodyzjakiem, który ruszyłby każdego, więc zakładam, że musi być kobietą o jakiej nawet sam nie śniłeś. No ale skoro papiery są ważniejsze to chyba nie będziemy zawracać ci głowy nie Muratku? - Spojrzał na bratanka puszczając mu perskie oko. - A dziewice wcale nie są fajne, a rozdziewiczanie to już temat na dłuższą pogawędkę, jeśli chcesz to mogę dać ci kilka rad... służę pomocą, chociaż nie wiem czy jest sens... - Na krótką chwilę zamilkł, wpatrując się z uśmiechem w Furiela. - No wiesz... narząd nieużywany podobno zanika... a tym bardziej mięsień. Kiedy ostatni raz uprawiałeś sex?
Murat parsknął stłumionym śmiechem, gdyż po prostu nie wytrzymał. Zerknął na wuja, po czym na ojca i sam śmiejąc się pod nosem, po chwili westchnął przeciągle.
- Jest z Magnusem - odparł. - Ale nie wiem dokąd ją zabrał. Nie mniej jednak zabrał ją świadom tego, iż może to być alfarka. Obawiam się tylko tego, że ta dziewczyna nie zdaje sobie sprawy ze swojego pochodzenia i Magnus może chcieć użyć siły persfazji nie do końca adekwatnej do jej drobnej postury. Jest dość...
- Wojownicza... - wtrącił się Lucifer. - Lubię wojowniczki.
Murat spojrzał na wuja i wywrócił teatralnie oczami
- Jest zbuntowana jak niemal każdy, kto tu przybywa, lecz w przeciwieństwie do innych nie próbuje popisywać się umiejętnościami i twierdzi, ze jest człowiekiem. Nie widziałem alfara od... niepamiętnych czasów, wręcz sądziłem, że wymarły, więc nie mam pewności czy dobrze poczułem i oceniłem sytuację. Może to jakaś ciota? Myślę, że ty będziesz wiedział najlepiej i sądzę, ze Magnus sam ci ją za chwilę podrzuci... o ile nie wytrąci go z równowagi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Sro Kwi 13, 2016 11:40 pm

- Moje narządy to mój problem... - nie mogąc się powstrzymać od komentarza, mruknął pod nosem, mierząc brata rozeźlonym spojrzeniem.
Tak, jak kochał brata i dziękował za jego pomoc w ogarnianiu bałaganu w Hadesie, tak za te komentarze jedyne na co miał ochotę, to porządnie przemeblować mu twarz. Gabinetu tylko szkoda, i wielu dokumentów czekających na ulokowanie je w odpowiednim miejscu, że się powstrzymał. No i skoro odwiedziła ich alfarka, to raczej nie powinien spotkać się z nią jakkolwiek rozdrażniony.
- Jeśli jest świadom że ta kobieta może być alfarką, świadom też jest tego, że jeśli zabije ją, ja zabiję jego - beznamiętnie skwitował Furiel.
Na słowa o tym, że kobieta jest wojownicza, na jego ustach pojawił się lekki cień uśmiechu, który o dziwo nawet nie zbladł i dalej widniał. Miał nadzieję, że jego syn nie odwali żadnej głupoty, której potem mógłby żałować.
- Nic nie wie o swoim pochodzeniu? Myśli, że jest zwykłym człowiekiem? - zaciekawił się wyklęty, zerkając na nich pytająco.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Sro Kwi 13, 2016 11:52 pm

Lucyfer na słowa Furiela zaśmiał się jeszcze szerzej.
- Furiel... - zamruczał jak dziki kot. - Skąd ta słabość do tych drobnych istot? - spytał, nadal się uśmiechając. - Czyżbyś chciał nabić coś na pal? No, no... nie poznaję cię... Co za zmiana?


Murat jedynie uśmiechał się pod nosem przysłuchując sięich rozmowie.
- Myślę, że głupcem nie jest, ale na wylewność delikatności i uprzejmości też bym nie liczył. No może jakby była blondynką o niebieskich oczach? Ale ta jest brunetką... ciemnooka i tak wydaje się nie wiedzieć kim jest, chyba, że potrafi dobrze grać.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Czw Kwi 14, 2016 12:31 am

Furiela coraz bardziej korciło sprawdzić, ile zębów wybiłby za jednym ciosem ze szczęki brata. Wciąż jednak miał z tyłu głowy lampkę ostrzegawczą, że praca z całego dnia poszłaby się kochać, no a poza tym dalej wolał nie być rozdrażnionym na spotkaniu z tajemniczą, ciemnowłosą i ciemnooką alfarką.
- Za chwilę ich poszukam... lepiej mieć na niego oko - westchnął cicho na słowa Murata, a potem spojrzał na brata. - Najrzadsza rasą, do tego szalenie prosto im zrobić krzywdę, a ich zapach kusi - wyjaśnił Luciferowi. - Coś jeszcze chcesz wiedzieć, bracie?

avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 1:16 am

- Czyli nabicie na pal w twoim przypadku raczej odpada? - zaśmiał się, zakładając nogę na nogę. - Zostaje ci więc tylko zapach i pal, na który nic nie wsadzisz bo zrobisz jej krzywdę. Mało pocieszające - zamyślił się. - Ale wieżę, iż jesteś w stanie wykrzesać z siebie sporo delikatności, by złapać ptaszka, nabić go na pal i nie zrobić mu krzywdy... - Udał zamyślenie przesuwając dłońmi po podbródku i w końcu spojrzał na Furiela. - Z drugiej strony skoro nasza alfarka jest wojowniczką istnieje ryzyko, że twój pal się złamie... To ekscytujące! - okrzyknął triumfalnym tonem, jeszcze szerzej się uśmiechając.

Murat wolno podniósł się z miejsca i znów westchnął, leniwie się przeciągając.
- Chyba zostawię was samych - odparł, kierując się w stronę drzwi. - Nie chcę być świadkiem jak zacznie coś ostrego fruwać w powietrzu. Jeśli będę potrzebny wzywajcie.
------------> ??? / Murat
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Czw Kwi 14, 2016 1:32 pm

Furiel skinął krótko synowi głową, odprowadzając go spojrzeniem. Rozumiał jego decyzję, a przecież nie będzie go trzymał na smyczy. Jest dorosłym człowiekiem który ma wolną wolę. Potem przeniósł spojrzenie na brata. W jego oczach przyczaił się nie do końca zidentyfikowany błysk, który nie wiadomo co wróżył.
- Bracie... - zaczął, po czym szukając słów oblizał usta. - Nie chciałbym przyjąć tej kobiety w zgliszczach. A po tobie widzę, że coś ci chodzi po głowie i być może coś ukrywasz - zmierzył go badawczym spojrzeniem. - Powinienem o czymś wiedzieć?
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 8:16 pm

- Mnie?! - wzburzył się radośnie, robiąc wielkie oczy. - Ja tylko delikatnie sugeruję i przypominam ci Furielu, że masz ta tyłku zatęchłe i zagrzybiałe od wieków slipy, któe może wartoby było czasem ściągnąć? - odparł, nadal szeroko się uśmiechając. - Wiesz... mi to obojętne z kim i jak oraz gdzie... ale ważne żeby. Mało to pięknych kobiet po wyspie chodzi? No i twoja aparycja! Czemu z tego nie korzystasz? Możesz mieć każdą! Wszystko co tylko zapragniesz! A tkwisz w głupich papierach i przejmujesz się losem mieszkańców, którzy i tak za twoimi plecami robią i mówią co chcą. Zwłaszcza wiedźmy, no może poza tą co ci usługuje i świata poza tobą nie widzi. Jak jej tam? Maya? Myślę, że ona bardzo chętnie, jest za a nawet przeciw... no wiesz - rozłożył dłonie szeroko się uśmiechając.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Czw Kwi 14, 2016 9:41 pm

- Czemu zainteresowało cię moje życie? Czemu tak interesuje cię moje życie łóżkowe, w którym sam nie masz co narzekać? - zadając podstawowe pytania, na które w sumie Furiel mierzył brata pytającym spojrzeniem, nie wiedząc do końca o co mu chodzi. Co prawda znał Lucifera i wiedział, że przy nim trzeba czytać między wierszami, ale i tak czuł, że coś się święci. Tylko nie potrafił się zapytać intuicji, co dokładnie się święci i dlaczego. - Czyżbyś dostał pierwszego kosza? - uniósł wyzywająco brew.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 10:04 pm

- Ja kosza? - oburzył się, choć nie przestawał się uśmiechać. - Ja mój drogi nigdy nie dostaję kosza. Kobiety mnie uwielbiają, a twje sprawy łóżkowe...przepraszam... a raczej ich brak jest co najmniej niepokojący. To źle, że się o ciebie martwię? - spytał wygodniej układając swoje plecy w miękkim oparciu fotela. - Jesteś moim bratem więc się też martwię i nie powinno cię to dziwić.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Czw Kwi 14, 2016 10:45 pm

- Kiedyś musi być ten pierwszy raz - uśmiechnął się do niego pod nosem, wracając na fotel za biurkiem. - Nie wpadła ci żadna w oko, braciszku? - zagadnął zaciekawiony, zerkając na niego spod oka. - I nie, nie jest to źle, to jest coś naturalnego, Luciferze, acz wiesz, że Mayę traktuję jak córkę. A mimo że mógłbym mieć każdą, żadna mnie nie zauroczyła - zamyślił się przez chwilę, wpatrując się w punkt w oddali. - Nie lubię wykorzystywać niewinnych istot - dodał, podpierając głowę ręką.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 11:01 pm

- Ale wcale nie trzeba ich wykorzystywać? Możesz przecież dać im coś od siebie - odparł, wpatrując się w brata. - Przecież nie brałbyś ich siłą, a to oznaczałoby, że same tego chcą. Poza tym poco ci zauroczenie? Miłość jest głupia i naiwna. Związki bez zobowiązań są zdecydowanie lepsze - dodał, po czym założył nogę na nogę i posłał mu czarujący uśmiech. - Coś o tym wiem. A kosza nie dostałem i nie dostanę. - Oburzył się. - Jestem zbyt pociągający i zbyt czarujący. Kobiety mnie kochają.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Czw Kwi 14, 2016 11:35 pm

- Dać coś od siebie... - powtórzył słowa brata, nad którymi chwilę się zastanowił. - Czyż nie o to właśnie chodzi w miłości? - zagadnął, zerkając na niego wyzywająco, łapiąc się tematu, który sam poruszył. Na słowa, że luźne związki bez zobowiązań, są znacznie lepsze, zaśmiał się pod nosem. - Fakt, po tysiąach lat w samotności, wypełnionej przyjaźnią i okazjonalnie romansami nie sposób się nie zgodzić - westchnął cicho, a potem wypowiedział na głos jeszcze jedną myśl: - A co, jeśli pora się ustatkować?
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Czw Kwi 14, 2016 11:47 pm

Lucek na moment spoważniał wbijając w brata zaskoczone spojrzenie. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał.
- Ty i ustatkować? Przecież sam mówiłeś, że żadna cię nie zauroczyła. Chcesz się ustatkować bez miłości? -zaśmiał się. - To niedorzeczne. Poza tym jesteś zbyt zajęty, nie masz czasu nawet podrapać się pozadku a nieco dopiero zająć się jakąś babą. Zresztą... - westchnął. - Jeśli tak mamy rozmawiać to ja wychodzę. Powinieneś się zdrzemnąć bo chyba mózg ci się zlasował przy tych papierach - wskazał dłonią stos dokumentów, które leżały przed Furielem. - Albo zajmij się lepiej tymi papierami, bo jeszcze jakaś kobita gotowa wejść ci na głowę za nierozpatrzenie jej prośby. Ja za ten czas sprawdzę może co z tą Alfarką? - zmróżył oczy i uśmiechnął się łobuzersko. - Ciekawe co ciekawego mi wyjawi? Jestem podekscytowany. Nie widziałem elfa od tysiącleci - dodał po czym leniwie wstał z miejsca.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 12:05 am

Furiel westchnął cicho i pokręcił głową w niedowierzaniu. Nie do końca o to mu chodziło, ale nie miał bratu za złe. Aż sam w sumie zamyślił się raz jeszcze nad tymi słowami. Warte były poruszenia na nie komórek mózgowych.
- Niee. Ale powiedz... czy jeśli trafiła się na twojej drodze jakaś kobieta. Wyjątkowa, która z jakiegoś powodu poruszyłaby twoje serce... nie chciałbyś żyć u jej boku tak długo, jak jest to możliwe? - zerknął na brata, oczekując na odpowiedź.
Potem spojrzał na papiery i na zegarek. Fakt, pracował już od ładnych paru godzin. Jemu nie trzeba było dużo snu, a bywały i takie doby, gdzie nie spał ani chwili. A sam był ciekawy gościa, którego przygnał portal na jego zamek. Dlatego też sam wstał z fotela po raz kolejny i wolno skierował się w stronę drzwi.
- Chwila przerwy nie zawadzi - powiedział w ramach wyjaśnień. - Nie będzie przeszkadzać, jak będę towarzyszyć? - lekko uśmiechnął się do upadłego.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 10:31 am

- Oczywiście, ze będziesz przeszkadzał. Mam co do tej panienki plany, a twoja obsesja na ich punkcie może pokrzyżować mi plany - odparł nie kryjąc niezadowolenia. - Nie chcesz dokończyć...? - wskazał dłonią stos dokumentacji. - No wiesz te wszystkie niezadowolone ludziki... będą złe jak nie rozpatrzysz ich próśb. Nie musisz fatygować się do podziemi. Furielu.... - złapał go za ramię i poklepał lekko. - Przecież wiem jak nie lubisz tam schodzić.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 11:40 am

Furiel stanął jak wryty na jego słowa. Nie do końca ich rozumiał, a starał się jak mógł, by znaleźć w tym logikę i teoretyczne i prawdopodobne wyjaśnienia tego, o co może chodzić. Lucifera od zawsze trudno było wyczuć.
- Czasami trzeba pokonać swoje słabości - mruknął, na słowa że przecież nie lubi schodzić do podziemi i jeśli nie chce, to nie musi. - Dlatego myślę, że coś ukrywasz - wpatrywał się w jego tęczówki, jakby chciał znaleźć w nich wszystkie odpowiedzi. - Jakie plany masz wobec tej kobiety? - zadał podstawowe pytanie, mierząc go bacznym spojrzeniem.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 12:39 pm

- Uderzyłeś się w głowę? - spytał, mierząc brata lekko zaskoczonym spojrzeniem, po czym ponownie ruszył w kierunku drzwi. - Idziesz tam sam? Czy ze mną? Bo jakby jesteś mi niepotrzebny. Jak dobrze wiesz potrafię radzić sobie z kobietami lepiej od ciebie - mruknął pod nosem otwierając drzwi.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 4:19 pm

- Może z raz. Jak usnąłem nad kolejną stertą nudnych papierów traktujących to samo, i trzasnąłem czołem w biurko... - aż mimowolnie acz przy tym dość teatralnie spojrzał na wymieniony mebel, by sprawdzić czy przypadkiem nie ucierpiał. Potem spojrzał na brata. Westchnął cicho i przechylił głowę zamyślając się na chwilę. - Również potrafię sobie poradzić z kobietami, nie martw się o te umiejętności - lekko uśmiechnął się do upadłego. - Przejdę się. Warto czasem odświeżyć sobie tamte korytarze - sam podszedł do drzwi. - Idziemy razem, bracie.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Moon on Pią Kwi 15, 2016 4:24 pm

Furiel już miał kolejny raz zaoponować, kiedy w jego nos uderzył ten charakterystyczny zapach. Wytężył słuch i westchnął przeciągle.
- Za późno... Twój syn już tu idzie - mruknął, wycofując się na powrót w głąb gabinetu. - A mogłem iść sam - dodał wyraźnie niezadowolony.
avatar
Moon
Admin

Liczba postów : 1683
Join date : 26/03/2016

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Near on Pią Kwi 15, 2016 4:33 pm

<--- Pokój przesłuchań / Meri i Magnus

Prześmiewca wraz z elfką na rękach skierował się przyspieszonym, ale nie na tyle by kobieta mu wypadła, tempem, do gabinetu swojego ojca. Po drodze, z czystego poczucia obowiązku co rzadko się mu zdarza, to co zauważył, to jej wyleczył, więc lekko poparzona skóra znów stała się zdrowa, a gdy się ocknie nie będzie czuła bólu głowy. Co prawda z większości pokojów, na zapach kobiety, wysuwały się głowy jego braci, ale to ignorował. Nieopodal gabinetu Furiela zaczął ją delikatnie wybudzać. Magią otworzył sobie drzwi a potem bez słowa wszedł do środka.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam? - zagadnął, zerkając pytająco na ojca.
avatar
Near

Liczba postów : 1076
Join date : 26/03/2016
Age : 24

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Wyklęty on Pią Kwi 15, 2016 4:42 pm

Na wzmiankę o tym, że jego syn i tak tu się zbliża, więc nie ma sensu by iść, skinął głową. On również słyszał kroki i odsunął się od drzwi. Na to, że dodał iż sam mógł iść, jedynie zerknął na niego podejżliwie. Już miał nawet zasiąść na fotelu, ale niestety stan w którym była kobieta nie był najlepszy, a to z kolei sprawiło że po prostu nie mógł się ruszyć bo by chyba coś rozwalił.
- Nie przeszkadzasz - mruknął do Magnusa zerkając na niego kątem oka, ale w jego tonie słychać było naganę i karcącą nutę. - Połóż ją tam - wskazał na sofę. - Masz szczęście, że słyszę bicie jej serca.
Magnus zerknął na sofę, po czym skinął głową i posłusznie ułożył na niej Merenven. W tym czasie czarnowłosy zerknął kątem oka na brata, badając pobieżnie jego reakcję, a potem podszedł do kobiety.
- Obudź się - powiedział łagodnie do elfki, dokańczając leczenie obrażeń, na szczęście nie za poważnych i nie zbyt licznych.
avatar
Wyklęty
Admin

Liczba postów : 1039
Join date : 25/03/2016

Zobacz profil autora http://swiatwykletychrpg.forumpolish.com

Powrót do góry Go down

Re: Gabinet Furiela

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 10 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach